Archive for September, 2003

Cztery wieki drukarstwa

Saturday, September 27th, 2003

Zaprezentować w ciągu czterech godzin cztery wieki drukarstwa w Kaliszu to niemała sztuka! – Tak podsumował prof. dr Krzysztof Migoń, pierwszy dzień konferencji naukowej „Druki i drukarnie Polski prowincjonalnej – 400 lat drukarstwa w Kaliszu”. Dzisiaj zakończenie konferencji.
Z owych czterech wieków najwięcej uwagi poświęcono trzem ostatnim stuleciom. Prof. Anna Żbikowska-Migoń omówiła dorobek kaliskich drukarń w okresie oświecenia, kiedy to działała jeszcze w Kaliszu oficyna jezuicka. Przełom XIX i XX wieku zaprezentowała dr Danuta Wańka, podkreślając zasługi m.in. rodziny Mehwaldów i Hindemithów oraz Radwanów. Z powojennych dziejów i dorobku kaliskich drukarń na uwagę zasługiwało wystąpienie mgr Grażyny Schlender na temat druków opozycji demokratycznej w latach 1979-1989.

Autor artykułu: BS

Jednak pomówił

Saturday, September 27th, 2003

Sąd Rejonowy w Ostrzeszowie uznał radnego i członka Zarządu Miasta i Gminy poprzedniej kadencji winnym pomówienia dyrektora Ostrzeszowskiego Centrum Kultury.
Do zniesławienia doszło podczas sesji rady, która odbyła się w czerwcu ubr. Wówczas radny zarzucił Annie Niesobskiej, dyrektorowi OCK m.in. niegospodarność, utratę płynności finansowej kierowanej przez nią placówki i malwersację majątku.
Sąd, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym uznał, iż zarzuty te są bezpodstawne. Ponadto ukarał byłego radnego grzywną w wysokości 500 zł i zasądził wpłatę 1000 zł na rzecz Stowarzyszenia Edukacji Artystycznej Dzieci i Młodzieży „Nadwrażliwi” oraz zwrot kosztów sądowych.
- Wyrok sądu jest dla mnie satysfakcjonujący – powiedziała Anna Niesobska. – Cieszę się, że zostałam oczyszczona z zarzutów. Pomówienia, które przeciwko mnie zostały wysunięte były bardzo poważne i niestety, zostały nagłośnione w całym kraju. Wyrok nie jest prawomocny.

Autor artykułu: MANA

Szpital ma dyrektora

Saturday, September 27th, 2003

Władze powiatu ostrowskiego na swoim wczorajszym posiedzeniu powierzyły obowiązki dyrektora Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej Tomaszowi Gostomczykowi.
Nowy dyrektor, były lewicowy radny powiatu ostrowskiego, bardzo szybko piął się po kolejnych szczeblach kariery. W kwietniu tego roku został zastępcą dyrektora szpitala. Kierował nim wówczas Andrzej Krzak, któremu 7 września minął termin kontraktu. Gdy Zarząd Powiatu miał zdecydować, czy nadal dyrektorem ostrowskiej placówki medycznej będzie będzie Andrzej Krzak, ten złożył rezygnację.
W tej sytuacji propozycję kierowania szpitalem otrzymał Tomasz Gostomczyk. Miał on blisko miesiąc czasu na przygotowanie koncepcji zarządzania Zakładem Opieki Zdrowotnej. Widać owa koncepcja – która zakłada m.in. restrukturyzację zatrudnienia oraz całej działalności szpitala, a także dokończenie budowy przychodni specjalistycznej – spodobała się członkom zarządu, gdyż Tomasz Gostomczyk otrzymał dyrektorską nominację.

Autor artykułu: BIN

Pod opieką mistrzów zdobędą zawód

Thursday, September 25th, 2003

Wczoraj podpisane zostało porozumienie pomiędzy Izbą Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Kaliszu a Środowiskowym Hufcem Pracy w sprawie dokształcania zawodowego i zatrudniania młodzieży. Środowiskowy Hufiec Pracy w Kaliszu współpracuje z Zespołem Szkół przy ul. Żwirki i Wigury. Kieruje tam do nauki w szkole zasadniczej młodzież trudną, pochodzącą z rodzin wielodzietnych, rozbitych, dotkniętych patologią i bezrobociem. Rodzice tych młodych ludzi nie mają pieniędzy.
- Gdy sześć lat temu obejmowałem funkcję komendanta, naszą opieką objętych było 180 dzieci – mówi Mirosław Nagórny, komendant Środowiskowego Hufca Pracy w Kaliszu. – Obecnie mamy ponad 400 podopiecznych. Świadczy to o znacznym zubożeniu społeczeństwa.
Celem zawartego wczoraj porozumienia jest usprawnienie obiegu dokumentów niezbędnych do przeprowadzenia egzaminu czeladniczego oraz polepszenie wymiany informacji pomiędzy obiema instytucjami.
- Będziemy wskazywać komendzie hufca rzemieślników, którzy są zainteresowani przyjęciem uczniów na praktyki – mówi Józef Gola, dyrektor IRiP w Kaliszu.
- Takie informacje pozwolą nam odpowiednio ukierunkować kształcenie, będziemy mogli otwierać klasy, które zagwarantują uzyskanie zatrudnienia – dodaje Mirosław Nagórny. – Jestem przekonany, że pod okiem świetnych fachowców nasi uczniowie zdobędą wysokie kwalifikacje.

Autor artykułu: JAZ

Laur ciepłowniczy

Wednesday, September 24th, 2003

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Kaliszu
zostało uznane za wiodącą firmę w branży ciepłowniczej w Polsce.

Laur ciepłownictwa 2003 jest nagrodą za udaną realizację modelu partnerstwa publiczno-prywatnego oraz wdrożenie zintegrowanego systemu zarządzania w zakresie jakości, ochrony środowiska i BHP. Prestiżowe wyróżnienie wręczono podczas 7. Forum Ciepłowników Polskich w Międzyzdrojach.

- Dla nas ta nagroda ma szczególne znacznie, bo przyznana została przez ludzi z branży, przez specjalistów – podkreśla prezes Jerzy Borowiak.

Lepsi od Wrocławia

Inicjatorem nagrody, mającej promować firmy innowacyjne, mające dokonania wykraczające poza branżę, była Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie, zaś w kapitule znaleźli się: przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Restrukturyzacji Energetyki, senator Jerzy Suchański, prof. Witold Wasilewski z Politechniki Warszawskiej oraz prezes IG CP, Jacek Szymczak. Izba Gospodarcza nominowała trzy firmy, które w ostatnich latach wyróżniały się różnego rodzaju dokonaniami, nowymi rozwiązaniami i nieszablonowymi pomysłami. Poza PEC były to Energetyka Cieplna Opolszczyzny i MPEC we Wrocławiu, które jako pierwsze przedsiębiorstwo ciepłownicze jest notowane na giełdzie.

- Uważaliśmy, że znalezienie się w tej trójce jest już dużym osiągnięciem – ujawnia kierownik działu marketingu i administracji, Jakub Woliński.
Wygrana PEC nie była jednak wielkim zaskoczeniem, bo funkcjonujący w Kaliszu model zarządzania majątkiem ciepłowniczym jest od dawna promowany przez Izbę Gospodarczą CP.

Zarządzają nieswoim

Przypomnijmy, że polega on, najogólniej mówiąc, na działaniu prywatnego operatora na sieci komunalnej. Tym niemniej ów wzorcowy model nie znalazł jak dotąd zbyt wielu naśladowców. Zdaniem prezesa Borowiaka dzieje się tak z trzech powodów: braku woli politycznej samorządu do podzielenie się władzą z biznesem; doraźnych interesów, które prowadzą do wyprzedaży majątku oraz bierności szefów firm ciepłowniczych, którzy przyzwyczajeni są do tego, że władza o wszystkim decyduje.

- A przecież to wyróżnienie to jednocześnie świetna promocja dla miasta, które nam kiedyś zaufało i powierzyło zarządzanie siecią ciepłowniczą – uważa prezes PEC.
Dodajmy, że ten rok był bardzo urodzajny w nagrody dla kaliskiej firmy. PEC otrzymało m.in. „Wielkopolską nagrodę jakości” oraz „Przedsiębiorstwo Fair Play”. Jednocześnie zdobyło certyfikat BHP 18001, a tym samym jako pierwsze w Kaliszu i drugie w branży ciepłowniczej w Polsce wdrożyło trzy systemy zarządzania: jakością, środowiskiem i BHP.

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej SA

  • dostarcza ciepło dla 56 tys. mieszkańców Kalisza;
  • obsługuje wszystkie duże spółdzielnie mieszkaniowe, a także większość małych;
  • obsługuje większość instytucji, urzędów, przedszkoli, żłobków, szkół, przedsiębiorstw;
  • eksploatuje sieć o długości 56 km a także 49 kotłowni gazowych oraz 547 węzły cieplne
  • prowadzi usługi: inwestycyjne, budowlane, eksploatacyjne i laboratoryjne;
  • handluje urządzeniami i materiałami branży ciepłowniczej oraz budowlanej oraz opałem (węgiel i koks).

Autor artykułu: Mariusz KURZAJCZYK

Kasa od prezydenta

Wednesday, September 24th, 2003

Dziewięcioro uczniów kaliskich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych osiągających najlepsze wyniki w nauce, otrzymało wczoraj stypendia Prezydenta Miasta Kalisza. Pomoc finansową zamierzają wykorzystać na zakup książek i innych pomocy naukowych, naukę języków obcych oraz rozwijanie własnych zainteresowań.

W kaliskim ratuszu z wyróżnionymi uczniami oraz dyrektorami szkół spotkał się prezydent miasta Janusz Pęcherz, wiceprezydent odpowiedzialny za oświatę Tadeusz Krawczykowski i radni z Komisji Edukacji RM. W gronie stypendystów znaleźli się: siostry Anna i Katarzyna Pyjeckie oraz Maciej Mikołajczyk – wszyscy z Gimnazjum nr 2, Malwina Konopińska z Gimnazjum nr 4, Justyna Ziembińska i Magdalena Pojmańska – obydwie z Gimnazjum nr 5, Anna Wojtynka z IV LO, Katarzyna Kania z V LO i Agnieszka Szyszka z Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich.
Przyznane na I semestr roku szkolnego 2002-2004 stypendia wynoszą 130-160 zł miesięcznie.

- Mam nadzieję, że w przyszłorocznym budżecie miasta znajdą się pieniądze na pomoc stypendialną dla większej liczby uczniów – powiedział J. Pęcherz podczas spotkania z młodzieżą.

Tegoroczni stypendyści to uczniowie przejawiający wszechstronne uzdolnienia. Są wśród nich redaktorzy szkolnych gazetek. Dwie stypendystki osiągają sukcesy w widowiskowej dyscyplinie sportu, jaką są tańce towarzyskie.

Autor artykułu: DK

Staże dla absolwentów

Tuesday, September 23rd, 2003

Stu absolwentów szkół średnich i wyższych zostanie w październiku zatrudnionych w ostrowskich instytucjach i firmach w ramach stażu. Będzie to możliwe dzięki opracowanemu przez PUP programowi pod nazwą „Nowe szanse, nowe perspektywy”. Fundusze na jego realizację przekazało ministerstwo pracy.
Zgodnie z celem programu, w pierwszej kolejności oferty pracy kierowane będą do dzieci pracowników Fabryki Wagon, które są absolwentami szkół średnich lub wyższych. Podania o przyjęcie na staż można składać do końca września w PUP. W przypadku niewykorzystania miejsc, będą rozpatrywane pozostałe wnioski.

W ramach tego samego programu uruchomione będą także szkolenia zawodowe dla zwolnionych i zagrożonych utratą pracy z Fabryki Wagon.

- Najważniejszymi wartościami w życiu człowieka jest zdrowie i praca – mówi prezydent Jerzy Świątek. – Bulwersujący jest fakt, iż młodzi ludzie nie mają pracy. Martwi mnie, że nie udaje się tego problemu rozwiązać. Dlatego powstał nowy program.

Autor artykułu: MWE

Zbadają bombę

Tuesday, September 23rd, 2003

Inspektorat ochrony środowiska w Kaliszu zbada zawartość zbiorników wkopanych w ziemię u zbiegu ulic Mickiewicza-Fabryczna w Krotoszynie. Takie są ustalenia po spotkaniu stron zainteresowanych wyjaśnieniem, czy substancja jest szkodliwa.
Przypomnijmy, że sprawa wyszła na jaw w maju. Okazało się, że w centrum miasta wkopane są metalowe zbiorniki z niezidentyfikowaną substancją. Przedstawiciel WSM (dzisiaj Mahle), do której należał ten teren, utrzymuje, że nie jest to substancja szkodliwa. Obecni jego właściciele twierdzą, że jest odwrotnie. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ziemią zainteresowany jest Kaufland. Supermarketu w mieście nikt nie chce, ale jego przedstawiciele deklarują, że pokryją koszty ewentualnego zneutralizowania trucizny.
Badanie WIOŚ rozpocznie się w październiku.
- Trudno przewidzieć, kiedy możemy poznać wyniki analizy próbek ziemi z tego rejonu miasta – mówi Grzegorz Ziętkiewicz ze Starostwa Powiatowego w Krotoszynie. – Jedno jest pewne, do tego czasu nie możemy podjąć żadnych działań.

Autor artykułu: NETA

Pobiła policjanta

Tuesday, September 23rd, 2003

Mająca 52 lata kobieta znieważyła i pobiła funkcjonariusza wieruszowskiej drogówki. Do zdarzenia doszło w niedzielę podczas rutynowej kontroli we wsi Ostrówek, w gm. Galewice. Policjant ma niegroźne zadrapania na twarzy i szyi.
Do niecodziennego zdarzenia doszło, gdy patrol policji zatrzymał do kontroli małżeństwo podróżujące trabantem. Wówczas okazało się, że kierujący pojazdem 56-letni mężczyzna jest pijany. Gdy funkcjonariusze wyciągnęli alkotest pod ich adresem pasażerka trabanta skierowała wiązankę obelg i oskarżeń. Następnie wysiadła z samochodu i przeszła do czynów.

- Rzuciła się na jednego z policjantów i okładała go zaciśniętymi pięściami po twarzy – poinformował kom. Paweł Gnych, rzecznik KPP w Wieruszowie. – Policjant doznał licznych, na szczęście tylko niegroźnych zadrapań.
Agresywną 52-latkę udało się obezwładnić dopiero, gdy z pomocą przyszli mu jej mąż i policjant. Teraz kobieta odpowie za czynną napaść na policjanta. Przed sądem stanie też 56-letni kierowca trabanta, który prowadził auto po pijanemu.

Autor artykułu: ART

Życzenia od premiera

Saturday, September 20th, 2003

Sto lat ukończyła Marianna Mróz, mieszkanka Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach (gm. Grabów nad Prosną). Z tej okazji odbyła się uroczystość, podczas której stulatka odebrała życzenia. Gratulacyjny list przesłał również premier Leszek Miller. Pani Maria urodziła się przed stu laty właśnie w Marszałkach i tu spędza jesień swojego życia. Jest chyba ostatnią osobą, która pamięta założycielkę ośrodka dla dziewcząt w Marszałkach – Helenę von Bismarck.
- Trafiłam pod opiekę hrabiny jako pięcioletnia dziewczynka – wspomina jubilatka. – Była to kobieta bardzo pobożna i szlachetna. Jak przyznaje pani Mróz najlepszą receptą na długowieczność jest umiarkowane jedzenie, głównie warzyw. – Równie ważny jest dla mnie pobożny tryb życia, który zawierzyłam Stwórcy i to dzięki niemu osiągnęłam taki wiek – kończy stulatka.

Autor artykułu: WOLF