Archive for June, 2003

Świat drewniany, malowany, haftowany…

Saturday, June 21st, 2003

Figurki frasobliwych Chrystusików, przekornych diabłów, wiejskich muzykantów, rozochoconych weselników, zatroskanych kobiet, wieśniaków przy codziennych zajęciach – można oglądać na dwóch piętrach kaliskiej galerii „Wieża ciśnień”, gdzie czynna jest wystawa rzeźby ludowej Bogdana Osucha z Jarocina, Zdzisława Staszaka z Brudzewa i Jana Strzelczyka z Łowęcić.

Każdy z nich jest twórcą już znanym, ze sporym dorobkiem artystycznym. Każdy też reprezentuje nieco inny styl. Figurki Osucha są kolorowe, wyraziste, wesołe – bardzo ozdobne. Staszak potrafi kilkoma pozornie prostymi cięciami w drewnie oddać kształt i aurę swych postaci. Strzelczyk indywidualizuje swoje rzeźby, wyróżniając je nie tylko strojem czy typowymi rekwizytami, ale także rysami twarzy. A wszyscy trzej wprowadzają nas w baśniowy świat ludowej rzeźby, pełen własnych tajemnic i niedopowiedzeń.
- W powszechnym mniemaniu za „zagłębie sztuki ludowej” uważa się Podhale, Kielecczyznę, Rzeszowszczyznę czy Kurpie – powiedział m.in. podczas wernisażu współtwórca wystawy, etnograf Olech Podlewski. – Tymczasem tradycje rzeźby ludowej na naszych terenach są równie piękne, choć mniej znane. Pierwotnie była to przede wszystkim sztuka sakralna.
Tu, w Wielkopolsce stało dużo rzeźb przydrożnych, kapliczek, krzyży. Niestety, większość z nich zniszczono w czasie okupacji. Przetrwało jednak kilka znakomitych XIX-wiecznych rzeźb Pawła Brylińskiego – np. w Grabowie, Odolanowie, Nabyszycach, Kowalewie – dziś pozostających pod ochroną konserwatorską. Mają one kształt krzyża a czasem słupa, obłożonego wokół piętrowo postaciami czy symbolami, co wywołuje skojarzenia (może trochę szokujące?) z pogańskimi posągami Światowida.
Rzeźby trzech artystów w galerii „Wieża ciśnień”, co też warto podkreślić, są pięknie wyeksponowane. A tłem do nich są m.in. ludowe hafty wielkopolskie, zwane „snutkami golińskimi”, wykonane przez Marię Górecką, Pelagię Pietrzak i Marię Augustyniak. Geneza tego bardzo misternego białego haftu, przypominającego delikatne koronki, jest zresztą wielce osobliwa. Wiejskie dziewczęta nauczyły się go we dworze Heleny Moszczeńskiej, właścicielki Goliny.
Zarówno rzeźby trzech artystów jak i hafty snutkowe są dziś znane i cenione przez znawców w kraju i za granicą. Część eksponatów pokazanych na wystawie (za wyjątkiem zbiorów muzealnych) przeznaczona jest na sprzedaż. To niezła okazja dla miłośników sztuki ludowej.

Autor artykułu: BS

Bezpłatne porady

Saturday, June 21st, 2003

Małgorzata Stryjska, poseł Prawa i Sprawiedliwości, otworzyła w tym tygodniu swoje biuro parlamentarne w Kaliszu.

- Prawo i Sprawiedliwość jest moją pierwszą partią, do której wstąpiłam po wyborach parlamentarnych – mówi Małgorzata Stryjska. – Z wykształcenia jestem lekarzem. Powodem otwarcia biura poselskiego w Kaliszu jest fakt, że Wielkopolska ma jedynie dwóch posłów PiS, z których żaden nie reprezentuje tego miasta. W moim biurze będą działali asystenci społeczni.

Kaliszanie będą w nim mogli skorzystać między innymi z bezpłatnych porad prawnych, które będą udzielane w każdy wtorek, w godzinach od 17 do 19. W tych samych godzinach, ale w czwartki mieszkańcy Kalisza mogą zgłaszać się z codziennymi problemami. Posłanka będzie pojawiała się w Kaliszu w zależności od potrzeb.

Autor artykułu: AND

Podciął koledze gardło

Monday, June 16th, 2003

Tylko cudem nocna libacja przy ul. Świerczewskiego w Kępnie, która miała miejsce pod koniec ubiegłego tygodniu nie zakończyła się tragicznie. Jednemu z mężczyzn podcięto gardło. Ofiara z poważnymi obrażeniami ciała trafiła do szpitala.

- Mężczyzna miał olbrzymie szczęście – poinformował nas wczoraj Piotr Napierała, lekarz dyżurny oddziału chirurgii kępińskiego szpitala. – Rana była głęboka, lecz ostrze noża, na szczęście, nie uszkodziło tętnicy szyjnej. Za kilka dni pacjent powinien opuścić szpital.

Do zdarzenia doszło pomiędzy pierwszą a drugą w nocy przed sklepem spożywczym, gdzie grupka mężczyzn piła alkohol. W pewnym momencie doszło do kłótni, podczas której 49-letni Adam K. wyciągnął nóż i zaatakował nim 28-letniego Daniela K. Ranny w szyję 28-latek został przewieziony do szpitala. Nożownik uciekł z miejsca zdarzenia, ale po kilkudziesięciu minutach został zatrzymany. Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego zaatakował. Teraz o jego losie zadecyduje prokurator. 49-latek znany jest kępińskiej policji, wcześniej był już karany.

Autor artykułu: ART

Radny przed sądem

Monday, June 16th, 2003

Radny powiatu krotoszyńskiego Zygmunt M. stanie przed sądem. Prokuratura Rejonowa w Krotoszynie właśnie zakończyła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku, do jakiego doszło 10 września 2002 roku w Biadkach. O jego spowodowanie podejrzany jest Zygmunt M. Zarzucono mu, że potrącił jadącą prawidłowo poboczem rowerzystkę i zbiegł z miejsca wypadku. Kobietę po godzinie od zdarzenia zabrało do szpitala pogotowie, gdzie zmarła.

- Biegły z ośrodka badań stwierdził, że udzielenie pomocy poszkodowanej mogło, z dużym prawdopodobieństwem, uratować jej życie – mówi Janusz Walczak, rzecznik prasowy prokuratury.

Już w lutym tego roku prokuratura przedstawiła zarzuty Zygmuntowi M., który zasiada w Radzie Powiatu krotoszyńskiego z ramienia Samoobrony. Na winę radnego wskazywały wyniki ekspertyzy: ślady na kołpaku koła mercedesa były identyczne, jak lakieru na rowerze potrąconej kobiety. Mężczyzna nie przyznał się do winy.
Podejrzanemu grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Autor artykułu: NETA

Szukali tego, co łączy

Monday, June 16th, 2003

Przez trzy ostatnie dni ubiegłego tygodnia w Ostrowie Wlkp. gościła 5-osobowa delegacja z zaprzyjaźnionego niemieckiego miasta Delitzsch. Rozmawiano głównie o przyszłej współpracy gospodarczej, ale na razie daleko do konkretów.
W składzie niemieckiej delegacji znaleźli się m.in. nadburmistrz Heinz Bieniek i sekretarz miasta Joachim Wagner.

- Jest to nasza pierwsza wizyta w Ostrowie po ostatnich wyborach. Musimy się poznać, ale wierzę, że kontakty będą się rozwijać. Rozmowy w ratuszu wskazują, że mamy wspólny punkt widzenia na wiele spraw, przede wszystkim gospodarczych. Ma to duże znaczenie w sytuacji, kiedy Polska niebawem znajdzie się w Unii – powiedział Heinz Bieniek.

- Jest propozycja, aby wytypować około 10 przedsiębiorstw z Ostrowa, których szefowie wyjadą do Delitzsch. Strona niemiecka przygotowałaby partnerów z podobnych branż. Jest szansa, że zrodzi się z tego trwała współpraca – dodał wiceprezydent Ostrowa, Andrzej Jaroń.

Samorządowcom z obu miast trudno było jednak mówić o konkretach. Podkreślali, że tym, co łączy oba miasta jest sięgający 20 procent wskaźnik bezrobocia, a także istnienie zarówno w Ostrowie, jak i w Delitzsch dużych kolejowych zakładów naprawczych, o przetrwanie których toczy się batalia. Nadburmistrz Bieniek miał jednak tę przewagę nad swoim ostrowskim odpowiednikiem, że mógł zakomunikować, w Berlinie podjęto decyzję, że zakład w Delitzsch będzie nadal istniał.

W trakcie pobytu w Ostrowie goście zza Odry spotkali się nie tylko z władzami samorządowymi. Odwiedzili także Bibliotekę Publiczną, PIK Centrum Ostrów, Gimnazjum nr 4. Ponadto znaleźli czas na zwiedzanie zakładów komunalnych, wyjazd do Gołuchowa i udział w koncercie w ramach Chanterelle Festival.

Współpraca partnerska Ostrowa z Delitzsch została podpisana w 2000 roku.

Dwa lata wcześniej podobną umowę podpisały 9. Ośrodek Szkolenia Specjalistów Czołgowych w Ostrowie i IV Podoficerska Szkoła Wojsk Lądowych w Delitzsch.

Autor artykułu: Marek WEISS

40 pytań agencji

Friday, June 13th, 2003

Agencja Rozwoju Przemysłu może nie zaakceptować programu restrukturyzacjnego w ostrowskiej Fabryce Wagon. Jeśli tak się stanie zakład nie otrzyma wsparcia finansowego.
Poseł Grzegorz Woźny twierdzi, że klucze do ratowania Wagonu mają właściciele ponad 52 procent akcji spółki, czyli szwajcarskie firmy: Partner Marketing AG, Tatra Wagon i Partners Grup. – Przeprowadziłem rozmowę z prezesem ARP Arkadiuszem Krężelem, który stwierdził, że w obecnej sytuacji – na podstawie dostarczonych dokumentów – Fabryka Wagon nie kwalifikuje się do udzielenia jej pomocy publicznej – powiedział Grzegorz Woźny.

Prezes Wagonu Marian Prieditis twierdzi, iż program restrukturyzacyjny złożony w Agencji Rozwoju Przemysłu jest pierwszym tego typu programem, który ma być realizowany w naszym kraju.

- Jego wprowadzenie wymaga więc czasu – mówi prezes Wagonu. – Agencja postawiła nam 40 pytań i poprosiła o dodatkowe dokumenty. Zarząd spółki przygotowuje już odpowiedzi i na dniach dostarczy je ARP.

Autor artykułu: BIN

Brakowało wody do gaszenia stajni

Friday, June 13th, 2003

Blisko 100 tysięcy złotych wyniosły straty po pożarze stajni we wsi Kąpie
(gm. Godziesze Wielkie). Możliwe, że było to podpalenie.

Ogień pojawił się wczoraj około godziny pierwszej w nocy. Kiedy na miejsce dojechały pierwsze jednostki straży płonął już cały budynek stajni oraz sąsiadujący z nią budynek gospodarczy. Pożar bardzo poważnie zagrażał pobliskiemu budynkowi mieszkalnemu. Przez blisko sześć godzin z żywiołem zmagało się przeszło czterdziestu strażaków. Ogień udało się zdusić dopiero nad ranem.

Słupy ognia

Nad wsią unosiły się potężne słupy ognia, które widoczne były z dużej odległości. Sama akcja ratownicza była bardzo utrudniona. W chwili, gdy płonął dach stajni piętnaście koni znajdowało się w boksach.

- Najpierw przystąpiliśmy do ratowania zwierząt – wyjaśnia Paweł Sobczak, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu. – Nie obyło się jednak bez problemów. Jeden z koni był tak przerażony, że nie chciał wyjść na zewnątrz i uległ na szczęście niegroźnym poparzeniom. Dopiero wtedy można było przystąpić do gaszenia pożaru. Udało się nie dopuścić do zapalenia sąsiedniego budynku mieszkalnego, który znajdował się dwa metry od płonących obiektów. Ratownicy mieli bardzo duży problem z dostępem do wody. Okazało się, że nie było jej w sieci hydrantowej.

- Brak wody był dla nas bardzo poważnym utrudnieniem – dodaje Paweł Sobczak. – Dlatego musieliśmy zgromadzić znaczne siły. Na miejsce akcji wysłano nawet cysternę. Dzięki zgodzie właściciela strażacy tankowali również wodę z pobliskiego stawu.

Podpalenie?

Przyczyny pożaru nie udało się ustalić. Strażacy nie chcieli się wypowiadać na ten temat.

- Obecnie wszystko jest w sferze domysłów i lepiej zachować je dla siebie – powiedział Wieńczysław Prokop, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu, który wczoraj oglądał pogorzelisko.

Niewykluczone więc, że mogło to być podpalenie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dwa tygodnie temu zostały otrute psy pilnujące stadniny. Dochodzenie w sprawie pożaru stajni wszczęła policja.

Autor artykułu: Andrzej KURZYŃSKI

Uratowali krowę

Friday, June 13th, 2003

Kaliscy strażacy uczestniczyli wczoraj w bardzo niecodziennej akcji. Przez ponad godzinę ratowali… cielną krowę, która wpadła do szamba znajdującego się pod oborą. Do zdarzenia doszło w Pamięcinie (gm. Blizanów).

- Była to dla nas bardzo nietypowa interwencja – przyznaje kapitan Jarosław Biernacik, dowódca akcji. – Zwierzę wpadło do środka przez dość mały otwór i praktycznie nie było szans, aby tą samą drogą wydostać je z powrotem. Przy pomocy pił i młota pneumatycznego musieliśmy usunąć betonowy strop szamba. Dopiero przez powstały otwór wyciągnęliśmy krowę na zewnątrz.

Do samego końca nie pyło pewne, czy krowa zdoła wyjść o własnych siłach. Istniała bowiem obawa, że zwierzę może mieć złamane kopyta. Podniesienie ważącego kilkaset kilogramów kolosa nie byłoby proste. Okazało się jednak, że zwierzę było tylko bardzo przestraszone i doznało niegroźnych otarć. Na koniec ratownicy zafundowali dzielnej krasuli prysznic. Krową zajmie się teraz lekarz weterynarii.
Działaniom strażaków przyglądali się okoliczni mieszkańcy, którzy na koniec nagrodzili ich brawami.
Po zakończonej akcji ratowniczej wszyscy zastanawiali się, jak to było możliwe, aby tak duże zwierzę wpadło do szmba przez niewielki otwór.

- Był on przykryty blachą, która się osunęła – mówi przerażona właścicielka gospodarstwa. – Zupełnie nie wiedzieliśmy co robić. Natychmiast wezwaliśmy na pomoc strażaków.

Autor artykułu: AND

Honorowe tytuły

Wednesday, June 11th, 2003

Tytuł Honorowego Obywatela Kalisza przyznali wczoraj kaliscy rajcy ambasadorowi Stanów Zjednoczonych Ameryki, Christopherowi Hillowi i ambasadorowi Izraela, Shewachowi Weissowi.
W uzasadnieniu uchwały przewodniczący Rady Miejskiej, Zbigniew Włodarek i prezydent Janusz Pęcherz podkreślili, że Hill jest gorącym orędownikiem współpracy polsko-amerykańskiej, która stanowi impuls dla rozwoju naszego kraju, w tym Kalisza i jego przemysłu lotniczego.
Nieoceniony jest natomiast wkład urodzonego w Borysławiu Weissa w rozwój przyjaznych stosunków polsko-żydowskich. Ambasador Izraela jest znawcą kultury i literatury polskiej. W ostatnich latach kilkakrotnie gościł w Kaliszu. Z. Włodarek i J. Pęcherz uważają, że wyjątkowa rola Weissa polega na kształtowaniu warunków do tego, by Polacy i Żydzi poznawali swoją wspólną przeszłość i odnosili się do niej z szacunkiem. Przypomnieli, że Kalisz szczyci się pochodzącym z 1246 r. „Statutem kaliskim”, najstarszym zbiorem praw i przywilejów dla polskich żydów.
Uroczyste wręczenie honorowego obywatelstwa odbędzie się w najbliższy piątek, 13 czerwca.

Autor artykułu: EMKA

Odpowiedzą za fałszywki

Wednesday, June 11th, 2003

Przed kępińskim sądem stanie wkrótce trzech mężczyzn oskarżonych o podrabianie i rozprowadzanie fałszywych pieniędzy. Prokuratura przygotowała już akt oskarżenia w tej sprawie. Podejrzani to 30-letni Sebastian K. i 22-letni Daniel S. Zarzucono im, że w styczniu tego roku w Kępnie przyjęli od Daniela R. 50 sfałszowanych banknotów o nominałach 20 zł.

- Mężczyźni płacąc fałszywymi pieniędzmi nabyli w miejscowych barach i kioskach alkohol i papierosy – mówi prokurator Janusz Walczak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kaliszu. – W dwóch przypadkach, co również wskazano w zarzutach, sprzedawczynie zorientowały się, iż banknoty są fałszywe i odmówiły wydania towaru. Obaj podejrzani mają na swoim koncie też włamania do warsztatu samochodowego na terenie powiatu ostrowskiego, skąd skradli części samochodowe wartości blisko 5 tys. zł. Sebastianowi K. zarzucono dodatkowo jazdę pod wpływem alkoholu.
Przed sądem stanie też Daniel R. Trójka podejrzanych jest tymczasowo aresztowana. Grozi im kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Autor artykułu: ART