Archive for June, 2003

Kraksa rowerzystów

Saturday, June 28th, 2003

Dwaj młodzi rowerzyści doznali poważnych obrażeń w wyniku wypadku, do jakiego doszło wczoraj w nocy w Przygodziczkach. – Z nieustalonych przyczyn, na prostym odcinku drogi zderzyli się czołowo dwaj mężczyźni jadący na rowerach. Badanie wykazało, że obaj byli trzeźwi – poinformował rzecznik ostrowskiej policji, aspirant sztabowy Edward Cukiernik.

23-letni mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego, Tomasz W. doznał wstrząśnienia mózgu. Znacznie bardziej poszkodowany został drugi rowerzysta – o cztery lata młodszy Karol S. Oprócz wstrząśnienia mózgu ma złamaną podstawę czaszki i pęknięcie kości czołowej. Lżej ranny mężczyzna trafił do ostrowskiego szpitala, natomiast 19-latek przewieziony został na oddział neurochirurgii szpitala w Kaliszu. Jak się dowiedzieliśmy, wczoraj jego stan nadal był bardzo ciężki. Pacjent cały czas poddany jest intensywnej opiece medycznej. Zdaniem lekarzy z kaliskiego szpitala, trudno uwierzyć, że zderzenie rowerów mogło spowodować tak poważne obrażenia.

Autor artykułu: MWE

Lekarze bez delegacji

Saturday, June 28th, 2003

Radni powiatu ostrzeszowskiego dyskutowali nad kontraktami lekarzy zatrudnionych w miejscowym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej. Rajcy chcieli wyjaśnić, czy specjaliści oprócz kwot otrzymywanych w ramach kontraktu, dodatkowo pobierają jeszcze delegacje za przyjazd do Ostrzeszowa. – To jakieś nieporozumienie – komentował Henryk Siciński, dyrektor ZZOZ w Ostrzeszowie. – Kontrakty są formą bardzo dla nas korzystną. Zawierane są w większości z lekarzami dojeżdżającymi, którzy nie są codziennie w naszej placówce. Nieracjonalne w tym przypadku jest zatrudnianie na cząstkach etatów. Byłoby to znacznie kosztowniejsze. Nie ma też mowy o żadnych delegacjach z racji dojazdu.
W najbliższym czasie wszystkie kontrakty lekarskie będą analizowane. Termin ich obowiązywania został przesunięty do końca czerwca. Od lipca kontrakty będą negocjowane, by dostosować je do realnych możliwości finansowych szpitala. Nie oznacza to jednak, że do Ostrzeszowa nie będą dojeżdżać specjaliści.

Autor artykułu: WOLF

Dwa kilometry asfaltu

Saturday, June 28th, 2003

W Raszkowie rozstrzygnięto przetargi na przebudowę nawierzchni dwóch dróg gminnych. Modernizacji poddana zostanie droga w Bieganinie oraz trasa prowadząca z Jankowa Zaleśnego do Walentynowa. Wykonawcą prac będzie Ostrowskie Przedsiębiorstwo Drogowe „Drogbud – Ostrów”.
Obie drogi do tej pory wyłożone były tłuczniem. Ich stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia, na co od dłuższego czasu uskarżali się mieszkańcy tych miejscowości. Plan robót zakłada, że w pierwszej kolejności wyrównana zostanie istniejąca nawierzchnia. (more…)

Niebezpieczne kable

Thursday, June 26th, 2003

Gdy budowano oczyszczalnię ścieków w Zdunach, Telekomunikacja Polska skorzystała z okazji i pociągnęła w ziemi kabel do przysiółka Siejew. Pamiątką po napowietrznej linii jest kilkadziesiąt metrów drutów i słupy, pozostawione na wylocie ze Zdun do Baszkowa.
Samorządowcy kilkakrotnie kontaktowali się z Telekomunikacją, by usunęła niebezpieczne kable i słupy. TP jedynie podwiązała druty, żeby nie sięgały ziemi.

- To droga powiatowa, bardzo ruchliwa – mówią mieszkańcy. – Poza tym jest to uczęszczana trasa rowerowych wycieczek. Słupy w każdej chwili mogą spaść na przejeżdżających.
W tych dniach samorząd wysłał kolejne pismo. Tym razem podparł się opinią administratora trasy, Powiatowego Zarządu Dróg. Zdunowianie deklarują, że sami mogą rozwiązać problem, pod warunkiem, że Telekomunikacja zwróci im pieniądze za wykonane prace. Jeśli to pismo nie poskutkuje, kolejne będzie poparte opinią policji.

Autor artykułu: NETA

Przeciwnicy marketów

Thursday, June 26th, 2003

Zdecydowane działania przeciwko budowie supermarketu Tesco w Ostrowie Wlkp. zapowiedzieli działacze miejscowych struktur Samoobrony i SLD.

Działacze obu partii uznali, że usytuowanie w śródmieściu Ostrowa kolejnego marketu niekorzystnie wpłynęłoby na lokalną gospodarkę.

- Zagrożenia dotknęłyby nie tylko mieszkańców samego Ostrowa, ale i sąsiednich miejscowości. Dlatego jesteśmy przeciwni powstaniu supermarketu – powiedział Janusz Panek, wiceprzewodniczący Rady Powiatowej Samoobrony.
Samoobrona i SLD zamierzają w najbliższym czasie przeprowadzić szeroką akcję informacyjną, m.in. w środowiskach kupieckich i rolniczych. W planach jest też zorganizowanie zebrania otwartego w sprawie marketu z prezydentem miasta, Jerzym Świątkiem.
Kroki podjęte przez działaczy obu partii to odpowiedź na aktywność inwestora, który niedawno nasilił swoje starania. W lokalnych gazetach ukazały się płatne materiały prasowe przedstawiające zalety powstania obiektu Tesco w Ostrowie Wielkopolskim.

Autor artykułu: MWE

Wygrała ze starostą

Thursday, June 26th, 2003

Pracownicy starostwa muszą się pożegnać z podwyżkami.
Powodem jest sądowy nakaz wypłaty zaległego wynagrodzenia dla zwolnionej naczelniczki.

Narcyza Cieplik została odwołana z funkcji naczelnika Wydziału Promocji i Zdrowia przez poprzedniego starostę Andrzeja Derę w końcu lipca 2000 roku. Główny zarzut związany był z nieprawidłowościami, jakie zaistniały przy okazji Forum Gospodarczego w Sobótce.

Z konta na konto

Środki pozyskane na organizację tego spotkania od sponsorów, 5 tysięcy złotych, zamiast na konto powiatu wpłynęły najpierw na konto Sejmiku Chłopskiego. Odbyło się to bez wiedzy starosty Dery, który w tym czasie przebywał na urlopie. Narcyza Cieplik utrzymywała, że o wszystkim od początku wiedział wicestarosta Piotr Walkowski. Ten jednak stwierdził, że jedynie wskazał na taką możliwość przelania środków. Cała kwota ostatecznie trafiła na właściwe konto, ale sprawa już stała się głośna.

Drugim zarzutem wobec Narcyzy Cieplik było naruszenie dyscypliny budżetowej. Chodziło o błędy w księgowości, które pociągnęły za sobą przekroczenie budżetu. Choć kwota, z uwagi na wysokość niższą od średniej krajowej, nie kwalifikowała się do dochodzenia odpowiedzialności, Andrzej Dera ostatecznie stracił zaufanie do pani naczelnik. Odwołanie wręczono jej z końcem lipca 2000 roku, na trzy dni przez datą odlotu na spotkanie z córką w Kanadzie.

- Być może wybrano ten termin, aby uniemożliwić złożenie odwołania – mówi Henryk Cieplik, mąż odwołanej naczelnik. – Starosta zapomniał jednak, że zwolniona naczelnik ma męża. Sam poprowadziłem sprawy sądowe w czasie nieobecności żony. Poświęciłem na to wiele czasu. Udowodniliśmy, że uchybienia, które miały miejsce, kwalifikowały się co najwyżej na upomnienie, a w żadnym wypadku nie do zwolnienia. Wygląda na to, że szukano haka i znaleziono haczek.

Wyrównanie za trzy lata

Wyrokiem Sądu Rejonowego w lutym 2001 r. Narcyza Cieplik sprawę przegrała, wniosła apelację i wyrok Sądu Okręgowego w Kaliszu przywrócił ją do pracy na poprzednich warunkach. Miał klauzulę natychmiastowej wykonalności, choć nie był prawomocny. Postanowieniem Sądu Najwyższego poprzednie orzeczenie zostało podtrzymane. Zgodnie z nim Narcyzie Cieplik przysługuje przywrócenie do pracy i odszkodowanie za czas niewykonywania pracy. Jest to bardzo znaczna kwota. Wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Nie do końca się z nią zgadzamy, ale orzeczenie sądu jest jednoznaczne. Pertraktujemy z panią Cieplik. Jeśli nie da to rezultatów, będziemy musieli wkrótce wypłacić całą sumę, a nasi pracownicy nie otrzymają żadnej podwyżki – mówi starosta Włodzimierz Jędrzejak.

Nie było powodów

Spełniony natomiast został już jeden z wyroków sądowych. Narcyza Cieplik wróciła do pracy w starostwie. Ponieważ nie mogła objąć stanowiska niższego niż zajmowane poprzednio, konieczne było dokonanie pewnych przesunięć. Ostatecznie trafiła na stanowisko naczelnika Wydziału Zdrowia i Opieki Społecznej, ponieważ ukończyła studia podyplomowe w Kanadzie z zakresu psychologii i opieki socjalnej. Osoba dotychczas piastująca tę funkcję została przeniesiona z naczelnika na inspektora.

- Podzielam zdanie sądu, że nie było powodów do zwolnienia pani Cieplik, a już zupełnie pozbawiony racji był wniosek mojego poprzednika o kasację wyroku Sądu Najwyższego. To jeszcze bardziej zwiększyło kwotę odszkodowania – dodaje starosta Jędrzejak.

- Mam pełną świadomość, że wymuszony wyrokiem sądu powrót żony do pracy jest dla obecnego starosty kłopotliwy – mówi Henryk Cieplik. – Toteż staramy się w pertraktacjach znaleźć możliwie dobre dla obu stron rozwiązanie. Obie strony wiedzą, że ponoszą konsekwencje nieodpowiedzialnych decyzji pana Andrzeja Dery. Pan starosta Jędrzejak, mówiąc o kwestii podwyżek powinien pamiętać, że winny powstałej sytuacji jest jego poprzednik. To za jego decyzje przyjdzie zapłacić podatnikowi, choć z pieniędzy starostwa.

Andrzej
Dera
były starosta
ostrowski

- Uważam, że były wystarczające powody do tego, aby zerwać umowę z panią Cieplik w trybie normalnym, czyli z okresem wypowiedzenia. Tak też się stało. Nasze stanowisko podzielił sąd pierwszej instancji, który przecież przyznał nam rację. Później nie mogliśmy przyjąć pani Cieplik z powrotem do pracy, gdyż nie było takiego stanowiska. To był zasadniczy powód odmowy i złożenia kasacji. Trudno mi natomiast komentować kwestię odszkodowania, bo po prostu nie znam tej sumy.

Autor artykułu: Marek WEISS

Jeszcze posiedzi w areszcie

Monday, June 23rd, 2003

Sąd Apelacyjny w Łodzi nie zgodził się na uchylenie aresztu wobec kobiety, która oszukiwała klientów banku PKO. Oskarżona, pracując w jednej z agencji banku w Kobylinie, podrabiała podpisy na czekach oraz zakładała konta i lokaty, nie przelewając na nie pieniędzy wpłacanych przez klientów. Kobieta wyłudziła w ten sposób blisko 1,5 mln zł. Od ubiegłego roku oszustka przebywa w areszcie.

Autor artykułu: NETA

Dni Pola

Monday, June 23rd, 2003

Blisko 12 tysięcy zwiedzających przewinęło się przez tereny wystawiennicze Ośrodka
Doradztwa Rolniczego w Marszewie podczas wczorajszych Wielkopolskich Dni Pola.

Imprezie towarzyszyła również Regionalna Wystawa Koni Hodowlanych i prezentacja powiatów południowej Wielkopolski. Honorowy patronat nad dniami pola, adresowanymi do rolników oraz wszystkich firm związanych z branżą rolną-spożywczą, objął wojewoda wielkopolski Andrzej Nowakowski.

Co siać i sadzić?

Wielkopolskie Dni Pola to jedyna w roku okazja, by rolnicy mogli zobaczyć jakie efekty uzyskuje się dzięki stosowaniu odpowiednich odmian roślin i nowoczesnych technologii upraw. Na 2,5-hektarowym polu demonstracyjnym zaprezentowano ponad 140 odmian żyta, pszenżyta ozimego, pszenicy, rzepaku, roślin strączkowych, buraków cukrowych, ziemniaków i kukurydzy. W przygotowaniu poletek demonstracyjnych udział wzięło 20 firm zajmujących się hodowlą oraz dystrybucją nasion i sadzeniaków, a także 6 producentów środków ochrony roślin i nawozów.
Jak zwykle na brak zainteresowania nie narzekały firmy zajmujące się wytwarzaniem i dystrybucją pasz oraz koncentratów paszowych. Ten dział produkcji na potrzeby rolnictwa i drobiarstwa ma coraz większe perspektywy rozwoju. Jednak – zdaniem hodowców – obecna sytuacja rynkowa zmusza ich nie tyle do poszukiwania najlepszych produktów, ale przede wszystkim najtańszych. Dlatego firmy o utrwalonej, dobrej marce swoich pasz często w walce o klientów przegrywają z mniej znanymi wytwórniami, które oferują pasze zdecydowanie tańsze.
Zasobność chłopskich portfeli martwi również producentów sprzętu rolniczego, bo tylko właściciele dużych gospodarstw decydują się na zakup nowych maszyn. Większość rolników inwestowanie w maszyny odkłada na lepsze czasy.

Konie jak marzenie

W towarzyszącej imprezie Regionalnej Wystawie Koni Hodowlanych udział wzięło 19 hodowców prezentujących 27 koni i źrebiąt. Znawcy końskiej urody oceniali zwierzęta w kilku kategoriach. W grupie klaczy 3-letnich i starszych I miejsce przypadło klaczy „Chanel” Romualda Dolata z Tarchał Wielkich, II – „Cisna” Tadeusza Godka z Doruchowa i III – „Akorda” Bogdana Łukowskiego z Radłowa. W kategorii klaczy 2-letnich I miejsce otrzymała „Brenda” z RSP Kotlin, II – „Barycza” Kwirona Juszczaka z Kalisza i III – „Juka” Dariusza Rajczowskiego z Witaszyczek. Wyróżniono również klacz „Barmankę” należącą do kaliskiej firmy „Transwet” oraz klacz „Lagunę” ze źrebakiem „Lunia” Stanisława Korycińskiego z Borucina, a także kucyka „Sarę” ze źrebięciem „Spinka” Ryszarda Wosińskiego z Jarocina.

Mniej stoisk powiatowych

W tym roku po raz trzeci swoją ofertę kulturalną i gospodarczą przedstawiły powiaty. Niestety, na tę formę popularyzowania swoich walorów zdecydowały się tylko trzy powiaty: ostrowski, krotoszyński i pleszewski. Powiaty: kaliski, ostrzeszowki i jarociński prawdopodobnie uznały, że ta forma popularyzowania swojego regionu już się zużyła. A szkoda, bo występy ludowych zespołów muzycznych i prezentacja wyrobów lokalnych rękodzielników wzbudzała spore zainteresowanie. Najważniejsze, że nie zawiedli zwiedzający.

Alina
Janas
z Włocin

Dotychczas w Marszewie bywałam jedynie w roli osoby zwiedzającej, a teraz po raz pierwszy jestem też wystawcą. Mam 16-hektarowe gospodarstwo i fermę drobiu i liczę na nawiązanie nowych kontaktów biznesowych i udane transakcje.

Józef
Binek
z Piegoniska

Jestem obecny na niemal wszystkich marszewskich imprezach targowych. Odpowiada mi forma połączenia targów z edukacją rolniczą. Tym razem zauważyłem sporo materiałów związanych z kwestią integracji europejskiej, a szczególnie warunków jakie trzeba spełnić, by skorzystać z unijnego dofinansowania inwestycji.

Autor artykułu: Renata CICHARSKA

Rowery w nagrodę

Monday, June 23rd, 2003

Rozstrzygnięty został w Ostrowie Wlkp. Turniej Wiedzy o Bezpieczeństwie. W tym roku jego laureatem została Szkoła Podstawowa nr 13. W nagrodę triumfatorzy otrzymali rowery, które przydadzą się na wycieczki podczas letnich wakacji. Turniej od czterech lat organizują Komenda Powiatowa Policji i Straż Miejska.

- Poziom, jaki reprezentowały najlepsze zespoły był bardzo wysoki – przyznał komisarz Romuald Piecuch, specjalista ds. nieletnich i prewencji kryminalnej KPP Ostrów. – Młodzież wykazała się dużą wiedzą teoretyczną jak i praktyczną. Myślę, że to pozwoli im na uniknięcie zagrożeń podczas wakacji. W końcowej klasyfikacji turnieju „Trzynastka” wyprzedziła „Jedenastkę” i „Szóstkę”.

Autor artykułu: MWE

Biznesmen z gimnazjum

Saturday, June 21st, 2003

Inkubator – Ostrzeszowskie Centrum Przedsiębiorczości nie ogranicza swojej działalności wyłącznie do wspierania rozwoju firm bądź pomocy osobom bezrobotnym. Przedstawiciele stowarzyszenia z powodzeniem prowadzili szkolenia w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu.

- Organizowaliśmy je w przedostatnich klasach – wyjaśnia Krystyna Sikora, dyrektor Inkubatora. – Podczas szkolenia młodzież dowiedziała się m.in. jakie kroki trzeba podjąć przy zakładaniu działalności gospodarczej, a także gdzie należy złożyć wniosek o nadanie NIP-u czy regonu. Ponadto jak należy poprawnie opracować dokumentację do ZUS-u.
Gimnazjaliści poznali także niełatwe zasady prowadzenia księgowości. Nabytą wiedzę sprawdzili podczas symulacji kierowania własnym przedsiębiorstwem.
Pracownicy Inkubatora przeprowadzili też z młodzieżą testy na orientację zawodową.

- Zbadaliśmy też najważniejsze cechy uczniów – powiedziała dyrektor Sikora. – W wyniku tego testu każdy uczeń mógł się dowiedzieć, przy wykonywaniu jakiego zawodu osiągnie najlepsze wyniki.

Autor artykułu: WOLF