Archive for April, 2003

Czystki w spółdzielni

Tuesday, April 22nd, 2003

W pleszewskiej spółdzielni mieszkaniowej dokonuje się czystki kadrowej. Miesiąc temu zwolniono dwie osoby. Dwie kolejne zdecydowały się przejść na emeryturę. Teraz coraz głośniej mówi się o wypowiedzeniu warunków pracy palaczom kotłowni przy ulicy Lipowej. O zwolnieniach pracowników w spółdzielni nikt nie chciał z nami rozmawiać. Prezesi zarządu są nieuchwytni dla prasy. Natomiast kadrowa Irena Nowacka nie chciała udzielić żadnych informacji.

Autor artykułu: JAT

Drogowy pat

Tuesday, April 22nd, 2003

Burmistrz Krotoszyna i starosta powiatu krotoszyńskiego
nie mogą dojść do porozumienia, kto powinien zarządzać drogami.

Stan dróg w powiecie krotoszyńskim jest fatalny. Burmistrz Krotoszyna Julian Jokś uznał, że sytuacja poprawi się jeżeli za drogi będzie odpowiedzialny jeden administrator. Obecnie jest ich trzech: Urząd Miejski, Starostwo Powiatowe oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. – Nie ma takiego spotkania z mieszkańcami, na którym nie padłoby pytanie o stan dróg i ulic. A ja często odpowiadam, że to nie moja droga, że z tymi pretensjami należy zgłosić się do starosty. Przypuszczam, że i starosta jest często w podobnej sytuacji. Ludzie nie rozumieją, że za jedną drogę odpowiada burmistrz, a za drugą starosta. Chcą mieć załataną dziurę i porządek na drodze. Będzie to łatwiejsze, jeśli w gminie będzie odpowiedzialna za to jedna osoba – tłumaczy Julian Jokś.

Ziarnko do ziarnka

Burmistrz zaproponował, by powiat przekazał miastu w administrowanie wszystkie drogi w gminie Krotoszyn. Oczywiście za tym musiałyby pójść pieniądze. – Skumulowane pieniądze z budżetu miejskiego plus środki z powiatu byłyby potężnym argumentem do pozyskania środków unijnych – twierdzi burmistrz. W gminnym budżecie jest w tym roku 2,2 mln złotych na inwestycje drogowe. Powiat ma na drogi półtora miliona.

Burmistrz twierdzi, że powiat źle wykorzystuje swoje środki na drogi. Jego zdaniem, subwencja drogowa jest przeznaczana na inne cele. – Tak robimy – przyznaje skarbnik powiatu – ale jest to praktyka stosowana przez 98 procent powiatów w kraju. Subwencja nie jest celowa, możemy ją przeznaczać także na coś innego. – W jednym roku nie przekazano nam w ogóle pieniędzy na funkcjonowanie Specjalnych Ośrodków Szkolno-Wychowawczych. Stanęliśmy przed wyborem: zlikwidować dwa ośrodki, czy pieniądze na ich funkcjonowanie wziąć z dróg – dodaje starosta Leszek Kulka.

Kto komu?

Po raz pierwszy propozycję przejęcia dróg złożył burmistrz poprzedniemu staroście. Ówczesny zarząd odmówił, argumentując, że powiat jest lepiej przygotowany od strony technicznej, bo ma Powiatowy Zarząd Dróg. Po raz kolejny propozycja padła pod koniec ubiegłego roku. Odpowiedź starostwa była taka sama. – Podzielamy stanowisko burmistrza, że powinien być jeden zarządca dróg. Ale uważamy, że powinien to być powiat, który ma już ludzi i sprzęt do tego – odpowiedzieli członkowie zarządu powiatu. I jednocześnie zaproponowali, by burmistrz oddał gminne drogi starostwu. – Inwestuję także w sieć podziemną, nikt za gminę tego nie zrobi – odpowiada na to burmistrz.
Rozmowy w sprawie przejęcia dróg utknęły w martwym punkcie. Żadna ze stron nie chce zmienić zdania. A dziury, zwłaszcza po zimie, coraz większe.

Julian
Jokś
burmistrz
Krotoszyna

Nie możemy przekazać dróg powiatowi z jednej prostej przyczyny: gmina dba także o instalacje podziemne. Powiat nie będzie w to inwestował, bo nie ma na to środków.

Leszek
Kulka
starosta
krotoszyński

Powiatowy Zarząd Dróg ma dobrze przygotowaną kadrę, dysponuje sprzętem. Ta instytucja od razu mogłaby się zająć dbaniem o drogi i powiatowe, i gminne.

Autor artykułu: NETA

Świąteczna wystawa

Saturday, April 19th, 2003

W Szkole Podstawowej nr 5 w Ostrowie Wlkp. otwarto wystawę ozdób stołu wielkanocnego. Można na niej obejrzeć różnorodne prace wykonane przez uczniów. Są wśród nich zajączki, kurczaki, witraże, pisanki, mazurki.

- Każdego roku organizujemy konkurs o tematyce świątecznej – mówi Renata Jelak – Henschel. – W poprzednich latach dzieci wykonywały wielkanocne rzeźby, koszyki i palmy. Tym razem przygotowały różnorakie ozdoby.
Prace oceniała komisja w składzie: Iwona Wojciechowska, Grażyna Królak, Iwona Szwarczyńska i Mariola Szymkowiak.
Pierwsze miejsce przyznano klasom IIa i IIIe. Jeszcze przez kilka dni uczniowskie prace będzie można podziwiać na wystawie otwartej w szkolnym hollu.

Autor artykułu: MWE

Na praktyki za granicę

Saturday, April 19th, 2003

Uczniowie ,,Technikum na Zielonej’’ nie muszą martwić się o praktyki zawodowe. Szkoła zapewnia im zajęcia we własnych warsztatach krawieckich, gastronomicznych a także w Centrum Kształcenia Praktycznego. Szkoła korzysta też z kontaktów, które powiat pleszewski nawiązał z północnoniemieckim powiatem Ammerland. ZST podpisał umowę partnerską z Berufsbildende Schulen Ammerland. Aktualnie w pleszewskim Famocie odbywa praktyki pięciu uczniów z tamtejszej szkoły. W maju do Rostrup wyjedzie grupa uczniów technikum z profesorem Zbigniewem Walczakiem. Wymiana jest finansowana z programu Leonardo da Vinci.

Autor artykułu:

Haftują, recytują i montują

Saturday, April 19th, 2003

Wychowankowie ZST zdobywają laury w wielu konkursach. W tym roku na ogólnopolskim konkursie „Igłą malowane” furorę zrobiła praca dyplomowa Mileny Roszak i Lidii Rogackiej. Za wyhaftowanie ornatu misyjnego dziewczynom przyznano II miejsce (nadesłano 2000 prac z 200 szkół). Ornat wykonały dziewczęta według projektu Doroty Czaplickiej, pod okiem całego grona nauczycielskiego technikum odzieżowego. Ornat otrzyma misjonarz, także absolwent technikum ks. Ryszard Zgorzelak.

Na tym samym konkursie wyróżnienie otrzymały dwie uczennice – Marta Śmigielska i Karolina Berlok za indiańskie plecionki. Sukcesy mają też podopieczni polonistki Róży Dzierbińskiej – Nowackiej. Wiersze uczennicy Aleksandry Czaplickiej w konkursie „Zielone pióro” zakwalifikowały się do szczebla wojewódzkiego.
Wielką popularnością w szkole cieszy się historia, na maturze zdaje ją połowa wszystkich maturzystów. Podopieczna profesora Janusza Waliszewskiego Adelina Rynowiecka w II Powiatowej Olimpiadzie Historycznej poświęconej losom pleszewian w czasie II wojny światowej zdobyła I miejsce. Podopieczni Włodzimierza Bulińskiego wykonali model samochodu z wielokrotnie działającą poduszką powietrzną. Natomiast „malucha” bez maski i nadwozia zmontowali uczniowie technikum samochodowego pod okiem Ireneusza Trzeciaka. Samochód jeździ i można się na nim uczyć budowy i funkcjonowania pojazdu.

Autor artykułu:

Niektórzy tylko obiecywali pomoc

Wednesday, April 16th, 2003

Krzysztof Nowak – rolnik, który stracił oko podczas rolniczych protestów w Cieni Drugiej – otrzymał wczoraj pomoc finansową od Stowarzyszenia Jednostek Samorządu Terytorialnego Powiatu Kaliskiego. Czek na kwotę pięciu tysięcy złotych wręczył starosta Leszek Aleksandrzak. Pieniądze mają pomóc poszkodowanemu w dalszym leczeniu i późniejszej rehabilitacji.

- Wszystkie samorządy powiatu kaliskiego podjęły decyzję o udzieleniu pomocy finansowej panu Nowakowi, która jest mu teraz najbardziej potrzebna – mówi starosta Leszek Aleksandrzak. – Po rozmowach z rolnikiem i jego rodziną uznaliśmy, że nastąpi to właśnie teraz. (more…)

Sześciu z dziewięciu

Wednesday, April 16th, 2003

Wczoraj odbyło się otwarcie kopert konkursowych z ofertami kandydatów na stanowisko dyrektora Ośrodka Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji w Kaliszu. Wymogi jakie należało spełnić nie były wygórowane. Należało jedynie legitymować się wyższym wykształceniem, sześcioletnim stażem pracy i dobrym stanem zdrowia.

- W sumie zgłosiło się dziewięciu kandydatów – wyjaśnia Tadeusz Krawczykowski, wiceprezydent miasta. – Po zapoznaniu się z ich wizją prowadzenia ośrodka, do kolejnego etapu zakwalifikowaliśmy sześć osób.
O stanowisko dyrektora ubiegać się będą: Włodzimierz Cieślak, Marek Konwiński, Paweł Tomczak, Mirosław Przybyła, Włodzimierz Szymczak oraz Izabela Lasiecka. Całą szóstkę czekają teraz ostateczne rozmowy, które odbędą się tuż po świętach. Nazwisko nowego dyrektora, który obejmie tę funkcję po Stanisławie Macholaku, powinno być znane w ciągu najbliższych dni. Poprzedni szef OSRiR-u został zwolniony przez prezydenta miasta. Wewnętrzna kontrola wykazała niegospodarność w funkcjonowaniu tej placówki.

Autor artykułu: AND

Pożar w olejarni

Wednesday, April 16th, 2003

Na 15 tysięcy złotych oszacowano straty, jakie powstały po pożarze w olejarni przy ulicy Żwirowej w Jankowie Przygodzkim. Do wybuchu ognia doszło 14 kwietnia. Zapaliła się substancja smolista. Przyczyną był jej wyciek na skutek przegrzania. Ciecz zaczęła spływać na palenisko.

- Pożar objął 5-tonową kadź – poinformował mł. bryg. Krzysztof Biernacki, rzecznik prasowy PSP Ostrów. – Przystąpiono do gaszenia zbiornika za pomocą piany. Jednocześnie schładzano sąsiedni zbiornik. Z uwagi na trudne warunki, akcję prowadzono w aparatach ochrony dróg oddechowych i przy wykorzystaniu agregatu oddymiającego.
Spaliły się instalacja elektryczna w zakładzie, tynki oraz dwie tony substancji smolistej. Pożar gasiło 15 strażaków z 4 jednostek. Straty wyniosły około 15 tysięcy złotych. Strażakom udało się uratować mienie o 10-krotnie większej wartości. Po ugaszeniu płomieni wygaszono palenisko i zabezpieczono wszystkie pomieszczenia.

Autor artykułu: MWE

Prezydent odmówił Augusto

Saturday, April 12th, 2003

Przed wydaniem odmownej decyzji w sprawie hipermarketu przy ul. Majkowskiej,
prezydent Janusz Pęcherz
zlecił analizę dokumentacji dostarczonej przez “Augusto” poznańskiej
kancelarii “Lexus”.

Odmowa zatwierdzenia projektu budowlanego oraz pozwolenia na budowę,
skierowana do syndyka masy upadłości PPCH “Augusto”, opiera się zarówno na
zarzutach poznańskich prawników, jak i radców prawnych kaliskiego Ratusza. -
Ich oceny są zbieżne – mówi J. Pęcherz. – Podejmując decyzję opierałem się
wyłącznie na opinii prawnej. Nie brałem pod uwagę względów społecznych, ani
żadnych nacisków.
Dlaczego “Augusto” nie ma zgody na budowę? Jednym z powodów jest to, że
plany budowlane nijak mają się do uzgodnionych wcześniej warunków zabudowy.
Przy Majkowskiej miał powstać kompleks handlowo-usługowy o powierzchni 25
tys. m kw. Projekt wykonano na hipermarket o powierzchni 5811 m kw.
To odstępstwo jest jednak niczym wobec zagmatwanej sprawy własności terenu
po dawnych Zakładach Mięsnych. – Miastu trudno było dojść komu tak naprawdę
ma być wydane pozwolenie na budowę – dodaje J. Pęcherz.

Kto chce obejść prawo?

R. Tomaszek sprzedał budynki przy Majkowskiej wrocławskiej spółce TGG. Jest
ona też wieczystym użytkownikiem gruntów. Tomaszek dzierżawi od niej tylko
kawałek ziemi – 2,5 tys. m. kw. Zawarte pomiędzy R. Tomaszkiem a TGG
porozumienie zawiera wzajemne zobowiązania. “Augusto” podpisało
zobowiązanie, że ma uzyskać pozwolenie na budowę tylko po to, aby przekazać
je TGG. Wówczas ma otrzymać drugą część pieniędzy za sprzedaną spółce
nieruchomość. W ten sposób TGG, która nie ma decyzji o warunkach zabudowy i
zagospodarowania, mogłaby obejść – wymaganą przez ustawę o zagospodarowaniu
przestrzennym – zgodę Rady Miejskiej na powstanie obiektu powyżej 2 tys. m.
kw.
Do tego dochodzi szereg innych nieprawidłowości, które są – najogólniej
mówiąc – mijaniem się z prawdą przez firmę ?Augusto? i jej byłego prezesa.
- W tej sytuacji powoływanie się R. Tomaszka, zabiegającego o pozwolenie na
budowę, na względy społeczne jest niewiarygodne – mówi Ryszard Bieniecki,
szef kancelarii prezydenta Kalisza.

Stronnicza odmowa?

Według pełnomocników R. Tomaszka, po uzyskaniu pozwolenia na budowę i lwiej
części pieniędzy od spółki TGG za sprzedaną nieruchomość przy Majkowskiej,
syndyk mógłby zaspokoić wierzycieli “Augusto” m.in. pracowników i uratować
maszyny przed sprzedażą.
Pełnomocnicy R. Tomaszka już przygotowują odwołanie do wojewody
wielkopolskiego. – Wydana odmowa jest stronnicza, zawiera błahe zarzuty,
miasto pomija względy społeczne, a przecież chodzi m.in. o ratowanie 200
miejsc pracy w “Augusto” – mówi Radosław Karolczak, pełnomocnik firmy.

Nadzwyczajne zainteresowanie

Cała sprawa ma jeszcze jeden pikantny szczegół. Podczas sprawdzania
dokumentów przez urząd wojewody zostanie ujawniony fakt, który jak na razie
bulwersuje tylko kaliską opinię publiczną. Były wiceprezydent Zbigniew
Białek dwukrotnie poszedł na rękę R. Tomaszkowi z pominięciem przepisów.
Jako osoba odpowiedzialna w mieście za oświatę wykazywał nadzwyczajne
zainteresowanie i aktywność w sprawach wielkich inwestycji z udziałem obcego
kapitału. Od początku też sprzyjał Tomaszkowi. Mimo zastrzeżeń naczelnik
Wydziału Budownictwa UM, E. Kowalskiej, Białek sam podpisał przedłużenie
wydanej Tomaszkowi decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu
przy Majkowskiej. – Poinformowałam prezydenta Białka, że ja takiej decyzji
nie podpiszę, z pominięciem procedury i nie podpisałam – zastrzega E.
Kowalska.
Dlaczego naczelniczka nie powiadomiła o tym fakcie prokuratury? – Byłam
tylko pracownikiem podległym wiceprezydentowi – odparła – a nie organem
kontrolnym. Skoro decyzję podpisał wiceprezydent, stała się ona wiążąca dla
miasta.

Nie chciał utrudniać

Z. Białek, obecnie radny RM Kalisza, twierdzi, że jako pierwszy zastępca
prezydenta miał prawo do takiej decyzji. – Biorąc to pod uwagę oraz fakt, że
znam pana R. Tomaszka od dziecka i jego późniejsze zasługi dla miasta -
myślę o sponsorowaniu klubu sportowego i wielu imprez – uznałem, że jest to
człowiek, któremu nie można utrudniać życia – wyjaśnia były wiceprezydent.
Wątpliwości co do tego, czy postępowanie Z. Białka było zgodne z prawem
wyjaśni prokuratura, do której J. Pęcherz zwrócił się z pytaniem w tej
sprawie.
Przy Majkowskiej jak dotąd straszą ruiny – wylęgarnia szczurów i schronienie
dla ludzi z marginesu. Co stanie się z tą nieruchomością? Czy w pogmatwanych
interesach upadłego “Augusto” i prawdziwego inwestora, chcącego wybudować
hipermarket jest miejsce na dobry interes dla miasta?

Autor artykułu: Daria KUBIAK

Co warto zwiedzić, gdzie odpocząć?

Saturday, April 12th, 2003

Z inicjatywy Lokalnej Organizacji Turystycznej w Ostrowie Wlkp.
odbyła się impreza pod nazwą Study Tour, prezentująca walory krajoznawcze powiatu.

Choć LOT jeszcze nie została zarejestrowana, to już teraz grupa inicjatywna, wraz z samorządami, postanowiła zapromować powiat ostrowski. Zaproszono przedstawicieli instytucji i czasopism z branży turystycznej.

- Przez dwa dni jeździmy po wszystkich, najciekawszych naszym zdaniem miejscach, zarówno tych znanych, jak i nieznanych. Pokazujemy nie tylko to, co warte jest obejrzenia, ale i gdzie można się przespać i smacznie zjeść – powiedział jeden z inicjatorów Study Tour, Jerzy Lamczak.

Na trasie objazdowej znalazły się m.in. staw Trzcielin Wielki z unikalnymi gatunkami ptactwa wodnego, wykonany z dębu korkowego XIX-wieczny pałac w Mojej Woli, krypta z trumnami Radziwiłłów. W Antoninie obejrzano nie tylko pałac, ale i tzw. Ogrodówkę, gdzie odbywają się żywe lekcje przyrody. Goście mogli uczestniczyć w koncercie fortepianowym i w pokazie gry na koźle w wykonaniu jednego z nielicznych specjalistów w tym fachu, ostrowianina Macieja Kaczmarka.

- Wszystko, co tu zobaczyliśmy jest godne polecenia turystom z innych regionów Polski – powiedziała Alina Ert – Eberdt, dziennikarka specjalistycznego miesięcznika „Podróże”. – W jednym z najbliższych numerów naszego pisma ukaże się obszerny materiał prezentujący atrakcje Ostrowa i jego okolic.

Działacze LOT-u liczą na to, że do Ostrowa da się przyciągnąć nie tylko polskiego turystę. Nadzieje te opierają na podpisaniu przez Polską Organizację Turystyczną umowy o współpracy z krajami Grupy Wyszehradzkiej. Ostrów jest pierwszym w regionie, a trzecim w województwie miastem, w którym powstały struktury nowej organizacji turystycznej, stawiające sobie za cel promocję regionu.

Jerzy Lamczak,
członek LOT w Ostrowie

- Ostrów Wielkopolski ciągle jeszcze jest mało znany w Polsce. Ludzie najczęściej kojarzą nas z Ostrowią Mazowiecką lub Ostrowcem Świętokrzyskim. Myślę, że zmiana tego stanu rzeczy
powinna być wspólnym interesem mieszkańców, samorządów i środowiska gospodarczego.

Autor artykułu: MWE