Przed wydaniem odmownej decyzji w sprawie hipermarketu przy ul. Majkowskiej,
prezydent Janusz Pęcherz
zlecił analizę dokumentacji dostarczonej przez “Augusto” poznańskiej
kancelarii “Lexus”.
Odmowa zatwierdzenia projektu budowlanego oraz pozwolenia na budowę,
skierowana do syndyka masy upadłości PPCH “Augusto”, opiera się zarówno na
zarzutach poznańskich prawników, jak i radców prawnych kaliskiego Ratusza. -
Ich oceny są zbieżne – mówi J. Pęcherz. – Podejmując decyzję opierałem się
wyłącznie na opinii prawnej. Nie brałem pod uwagę względów społecznych, ani
żadnych nacisków.
Dlaczego “Augusto” nie ma zgody na budowę? Jednym z powodów jest to, że
plany budowlane nijak mają się do uzgodnionych wcześniej warunków zabudowy.
Przy Majkowskiej miał powstać kompleks handlowo-usługowy o powierzchni 25
tys. m kw. Projekt wykonano na hipermarket o powierzchni 5811 m kw.
To odstępstwo jest jednak niczym wobec zagmatwanej sprawy własności terenu
po dawnych Zakładach Mięsnych. – Miastu trudno było dojść komu tak naprawdę
ma być wydane pozwolenie na budowę – dodaje J. Pęcherz.
Kto chce obejść prawo?
R. Tomaszek sprzedał budynki przy Majkowskiej wrocławskiej spółce TGG. Jest
ona też wieczystym użytkownikiem gruntów. Tomaszek dzierżawi od niej tylko
kawałek ziemi – 2,5 tys. m. kw. Zawarte pomiędzy R. Tomaszkiem a TGG
porozumienie zawiera wzajemne zobowiązania. “Augusto” podpisało
zobowiązanie, że ma uzyskać pozwolenie na budowę tylko po to, aby przekazać
je TGG. Wówczas ma otrzymać drugą część pieniędzy za sprzedaną spółce
nieruchomość. W ten sposób TGG, która nie ma decyzji o warunkach zabudowy i
zagospodarowania, mogłaby obejść – wymaganą przez ustawę o zagospodarowaniu
przestrzennym – zgodę Rady Miejskiej na powstanie obiektu powyżej 2 tys. m.
kw.
Do tego dochodzi szereg innych nieprawidłowości, które są – najogólniej
mówiąc – mijaniem się z prawdą przez firmę ?Augusto? i jej byłego prezesa.
- W tej sytuacji powoływanie się R. Tomaszka, zabiegającego o pozwolenie na
budowę, na względy społeczne jest niewiarygodne – mówi Ryszard Bieniecki,
szef kancelarii prezydenta Kalisza.
Stronnicza odmowa?
Według pełnomocników R. Tomaszka, po uzyskaniu pozwolenia na budowę i lwiej
części pieniędzy od spółki TGG za sprzedaną nieruchomość przy Majkowskiej,
syndyk mógłby zaspokoić wierzycieli “Augusto” m.in. pracowników i uratować
maszyny przed sprzedażą.
Pełnomocnicy R. Tomaszka już przygotowują odwołanie do wojewody
wielkopolskiego. – Wydana odmowa jest stronnicza, zawiera błahe zarzuty,
miasto pomija względy społeczne, a przecież chodzi m.in. o ratowanie 200
miejsc pracy w “Augusto” – mówi Radosław Karolczak, pełnomocnik firmy.
Nadzwyczajne zainteresowanie
Cała sprawa ma jeszcze jeden pikantny szczegół. Podczas sprawdzania
dokumentów przez urząd wojewody zostanie ujawniony fakt, który jak na razie
bulwersuje tylko kaliską opinię publiczną. Były wiceprezydent Zbigniew
Białek dwukrotnie poszedł na rękę R. Tomaszkowi z pominięciem przepisów.
Jako osoba odpowiedzialna w mieście za oświatę wykazywał nadzwyczajne
zainteresowanie i aktywność w sprawach wielkich inwestycji z udziałem obcego
kapitału. Od początku też sprzyjał Tomaszkowi. Mimo zastrzeżeń naczelnik
Wydziału Budownictwa UM, E. Kowalskiej, Białek sam podpisał przedłużenie
wydanej Tomaszkowi decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu
przy Majkowskiej. – Poinformowałam prezydenta Białka, że ja takiej decyzji
nie podpiszę, z pominięciem procedury i nie podpisałam – zastrzega E.
Kowalska.
Dlaczego naczelniczka nie powiadomiła o tym fakcie prokuratury? – Byłam
tylko pracownikiem podległym wiceprezydentowi – odparła – a nie organem
kontrolnym. Skoro decyzję podpisał wiceprezydent, stała się ona wiążąca dla
miasta.
Nie chciał utrudniać
Z. Białek, obecnie radny RM Kalisza, twierdzi, że jako pierwszy zastępca
prezydenta miał prawo do takiej decyzji. – Biorąc to pod uwagę oraz fakt, że
znam pana R. Tomaszka od dziecka i jego późniejsze zasługi dla miasta -
myślę o sponsorowaniu klubu sportowego i wielu imprez – uznałem, że jest to
człowiek, któremu nie można utrudniać życia – wyjaśnia były wiceprezydent.
Wątpliwości co do tego, czy postępowanie Z. Białka było zgodne z prawem
wyjaśni prokuratura, do której J. Pęcherz zwrócił się z pytaniem w tej
sprawie.
Przy Majkowskiej jak dotąd straszą ruiny – wylęgarnia szczurów i schronienie
dla ludzi z marginesu. Co stanie się z tą nieruchomością? Czy w pogmatwanych
interesach upadłego “Augusto” i prawdziwego inwestora, chcącego wybudować
hipermarket jest miejsce na dobry interes dla miasta?
Autor artykułu: Daria KUBIAK