Kontenery na czerwonym krzyżu


Polski Czerwony Krzyż zerwał umowę z firmą opróżniającą uliczne kontenery
z odzieżą dla ubogich. Mimo to odzież nadal jest zbierana do kontenerów pod szyldem PCK.

Już od trzech miesięcy odzież z kontenerów ulicznych nie trafia do PCK. Niewielu jednak o tym wie i ciągle w dobrej wierze wrzuca swoje stare ubrania do specjalnych pojemników stojących na ulicach Kalisza, Ostrowa Wlkp. i Krotoszyna.

Logo za obsługę

W marcu 2001 r. Zarząd Okręgowy PCK w Kaliszu podpisał umowę z firmą Viva. Organizacja zgodziła się na ustawienie kontenerów w kilku miastach południowej Wielkopolski i umieszczenia na nich czerwonego krzyża PCK. W zamian za to firma zobowiązała się do obsługi tych pojemników: terminowego odbierania rzeczy, przekazywania najlepszych ubrań do oddziałów PCK oraz przelewania pieniędzy na konto organizacji za te rzeczy, które nadawały się do sprzedaży tylko jako czyściwo. W kwietniu 2002 r., już Wielkopolski Zarząd Okręgowy PCK podpisał umowę dotyczącą obsługi kontenerów z kielecką firmą Eco Collection.

Brak zaufania

W lipcu br. Eco Collection wypowiedziała jednak umowę PCK, tłumacząc się względami ekonomicznymi. Jednocześnie zaproponowała, że obsługą kontenerów może zająć się kielecki Wtórpol. Zarząd PCK w Poznaniu podjął rozmowy z tą firmą, ale ostatecznie nie zgodził się na współpracę.

- Jednym z powodów byÅ‚ niekorzystny dla nas sposób rozliczania siÄ™. Zaproponowano nam niższÄ… stawkÄ™. Poza tym z relacji kolegów i koleżanek z innych zarzÄ…dów PCK wiem, że majÄ… z tÄ… firmÄ… problemy – mówi Hanna Gajowiecka, dyrektor biura Wielkopolskiego ZarzÄ…du OkrÄ™gowego PCK.
Poznański oddział PCK nie zgodził się w ogóle na stawianie kontenerów w Poznaniu. Jednym z powodów było to, że nigdy nie wiadomo, ile odzieży jest z nich zbieranych i jaki procent rzeczywiście trafia do ludzi potrzebujących.

Nadal pod szyldem PCK

- OdbieraÅ‚em telefony od ludzi, którzy nie mogli nic wÅ‚ożyć do pojemników, bo byÅ‚y przepeÅ‚nione. JeździÅ‚em wÅ‚asnym samochodem, odbieraÅ‚em te ubrania. Straż Miejska informowaÅ‚a, że obok kontenerów stojÄ… worki z ubraniem i moknÄ…, bo nikt nie zdążyÅ‚ ich odebrać. ZdarzaÅ‚o siÄ™, że kontenery byÅ‚y podpalane przez chuliganów – mówi Edmund Siwek, kierownik biura PCK w Ostrowie. – Ludzie jednak caÅ‚y czas kojarzÄ… te pojemniki z PCK, bo na nich jest nasze logo – dodaje.

Wtórpol miaÅ‚ usunąć logo PCK z pojemników. MiaÅ‚o to nastÄ…pić do 15 października, ale tak siÄ™ nie staÅ‚o. – Nie jesteÅ›my w stanie zmienić logo na wszystkich kontenerach od razu i nie wynika to z naszej zÅ‚oÅ›liwoÅ›ci. Dzieli nas od miast w poÅ‚udniowej Wielkopolsce 300 kilometrów i każdy wyjazd wiąże siÄ™ z kosztami – tÅ‚umaczy Ryszard Staszowski, specjalista ds. organizacyjno-prawnych Wtórpolu i dodaje: – Rzeczy z kontenerów trafiajÄ… teraz do fundacji „Nasz dar” z Warszawy. Nie można wiÄ™c mówić, że rzeczy wrzucone do kontenera w Kaliszu nie trafiÄ… do ubogich kaliszan . W miejscowoÅ›ciach, w których mamy podpisane umowy z PCK, tak siÄ™ dzieje. Ale przecież chodzi o to, aby ubrania trafiaÅ‚y do potrzebujÄ…cych, niezależnie od tego, gdzie mieszkajÄ…. I trafiajÄ… za poÅ›rednictwem „Naszego daru”. WedÅ‚ug Staszowskiego, PCK straciÅ‚o na zerwaniu umowy na obsÅ‚ugÄ™ kontenerów, bowiem firma przekazywaÅ‚a organizacji pieniÄ…dze uzyskane ze sprzedaży tzw. czyÅ›ciwa.

- RzeczywiÅ›cie, nie byÅ‚o tego dużo, okoÅ‚o 4 tysiÄ™cy zÅ‚otych rocznie, ale zawsze… – przyznaje Tadeusz Gronek z krotoszyÅ„skiego PCK. – PowiadomiliÅ›my już wÅ‚adze samorzÄ…dowe i mieszkaÅ„ców, że rzeczy z kontenerów nie trafiÄ… do nas, a wiÄ™c nie przekażemy ich tym mieszkaÅ„com naszego powiatu, którzy potrzebujÄ… ubraÅ„. Najlepiej przynosić je teraz do oddziaÅ‚u PCK przy ul. KobyliÅ„skiej.

Artur
Żłobiński
PCK w Kaliszu

Umowa z firmą zajmującą się opróżnianiem kontenerów przysparzała samych kłopotów. Problem polegał na tym, że nie wiedzieliśmy, ile odzieży faktycznie trafia do kontenerów. A za każdy kilogram PCK otrzymywał jedynie 17 groszy.

Autor artykułu: Aneta JACKOWSKA

Comments are closed.