Archive for February, 2002

Jutro poznamy Miss i Mistera Beskidów

Friday, February 22nd, 2002

W Bielskim Centrum Kultury jutro o 17.00 rozpocznie się finał tegorocznego konkursu Miss i Mister Beskidów. Po raz pierwszy o diademy, szarfy i szaliki panie i panowie będą się ubiegać razem. Przygotowano z tej okazji efektowne widowisko o musicallowym charakterze, stworzone przez Lucynę Grabowską, Petrę Pistecką i Natalię Jarmołowicz. Urodę, grację i inteligencję pań oceniać będzie męskie jury, opiniami na temat męskiej urody i prezencji zajmie się damska komisja.

O tytuł najpiękniejszej mieszkanki Beskidów ubiega się 14 dziewcząt. Dominują bielszczanki, są też mieszkanki Cieszyna, Dzięgielowa, Jaworza, Żywca, Wadowic i Bystrej. Wszystkie są wysokie, zgrabne i niewiarygodnie cienkie w talii. Ładnie się poruszają, dobrze radzą sobie z tańcem. Trzy z finalistek już zakwalifikowały się do wyborów Miss Europy.

Panów jest 11 i tym razem dominują sportowcy oraz miłośnicy dobrej kuchni. Pochodzą z Bielska, Szczyrku, Kóz, Cieszyna, Węgierskiej Górki, Gilowic, Jaworzna, a nawet Radomia.

Roman Uchyła ze Szczyrku jest instruktorem snowboardu, trzy lata temu był mistrzem polski amatorów. Michał Plenkiewicz z Radomia, który studiuje w Bielsku, gra zawodowo w siatkówkę plażową i też ma na koncie kilka tytułów. Szymon Czudek z Cieszyna gustuje w sportach samochodowych. Od 10 roku życia jeździ w ekipie jako pilot razem z bratem Tomaszem. Marek Szczotka z Węgierskiej Górki jest wicemistrzem Polski w łucznictwie, od 4 lat trenuje w żywieckim Łuczniku. Pozostali są fanami koszykówki, interesują się kolarstwem, siatkówką, piłką nożną, marzą o dalekich podróżach. Wszyscy pływają, ćwiczą albo biegają.
Po raz pierwszy konkurs odbywa się bez podpisanych licencji z biurami Miss Poland i Mister Polski. Na finał zaproszeni zostaną przedstawiciele wszystkich konkursów piękności i wybierać będą kandydatów do swoich imprez.

Autor artykułu: WANDA THEN

Połączenie szpitali poniesie za sobą redukcję zatrudnienia

Friday, February 22nd, 2002

Przedstawiciele Śląskiej Kasy Chorych już w ubiegłym roku przekonywali bielskich samorządowców, że utrzymywanie dwóch tak niewielkich szpitali jak pediatryczny i ogólny w Bielsku-Białej jest nieekonomiczne. Zdaniem ŚKCH, dysponując taką bazą łóżkową, wykonywały za mało zabiegów i operacji przez co nie były rentowne.

Powiat bielski nie jest w stanie dalej finansować szpitala pediatrycznego. W ubiegłym roku zadłużenie placówki wyniosło 4 mln zł, a roczny budżet powiatu to zaledwie 40 mln zł. Kilka miesięcy temu przedstawiciele miasta i powiatu powołali więc specjalną komisję, która pracowała nad projektem połączenia obu obiektów. Szpital ogólny też ma kilka milionów złotych długu.

- Restrukturyzacja będzie prowadzona na bazie szpitala ogólnego, bo roczne koszty jego funkcjonowania są o ponad 4 mln zł niższe niż pediatrycznego. Na razie trzeba oddłużyć obie placówki. Potem rozpoczniemy tworzenie nowego podmiotu medycznego – powiedział Jacek Kachel, rzecznik Urzędu Miasta w Bielsku-Białej.

Od ponad roku starostwo za wszelką cenę starało się poprawić sytuację prowadzonego przez siebie szpitala. Nie udało się to. Połączenie będzie oznaczać m.in. likwidację usług pozamedycznych, czyli stołówki i części administracji. Oznacza to redukcję pracowników. Władze powiatu zapewniły jednak, że personel medyczny nie straci pracy, gdyż po połączeniu, będzie się świetnie uzupełniał.
Jarosław Rutkiewicz, dyrektor Szpitala Pediatrycznego przyznał, że połączenie ma sens pod warunkiem, że zakres świadczonych usług dla dzieci nie zostanie zmniejszony. – W ubiegłym roku w kilkunastu specjalistycznych poradniach udzieliliśmy pomocy prawie 64 tysiącom dzieci. Hospitalizowano u nas 3698 osób – poinformował Rutkiewicz.

Autor artykułu: ANNA CHAŁUPSKA

Narcyzy dla pań

Thursday, February 21st, 2002

Jutro w hotelu “Amadeus” przy ulicy Jastrzębskiej w Wodzisławiu odbędzie się Wodzisławskie Spotkanie Przedsiębiorców “Narcyz 2001″. W czasie imprezy, która rozpoczyna się o godzinie 18, 13 paniom z naszego regionu wręczone zostaną statuetki symbolizujące te piękne, wiosenne kwiaty.

- Statuetki otrzymają kobiety przedsiębiorcze, energiczne, które doskonale godzą pracę zawodową i karierę z życiem rodzinnym – mówi Andrzej Żylak, prezes Zarządu Izby Przemysłowo-Handlowej Rybnickiego Okręgu Przemysłowego. Zarząd Izby był pomysłodawcą wyróżnień i razem z wodzisławskim magistratem oraz dyrekcją regionalnego oddziału ING Banku Śląskiego organizuje dzisiejsze spotkanie.

W czasie imprezy przewidziano szereg innych atrakcji, m.in. pokaz mody, przygotowywania i podawania drinków, mecz kręgli oraz prezentację nowego modelu volkswagena polo.

Autor artykułu: (adr)

Parada herbów

Thursday, February 21st, 2002

Dzieje wodzisławskiego herbu można od kilku dni oglądać na ciekawej ekspozycji w Urzędzie Miasta. Na wystawie prezentowane są wizerunki pieczęci i godła od czasów najdawniejszych po współczesne. Łatwo prześledzić, jak zmieniał się herb miasta na przestrzeni dziejów.
Zdaniem Kazimierza Cichego, szefa Towarzystwa Miłośników Ziemi Wodzisławskiej, przez wieki wizerunek godła został mocno zniekształcony. Obecnie trwają prace nad jego ujednoliceniem. Wykonaniem projektu zajmuje się Małgorzata Kaganiec, heraldyk z Muzeum Śląskiego.

Na wystawie prezentowanej w magistracie można zobaczyć także herby innych gmin powiatu wodzisławskiego. W pełni opracowane i zatwierdzone godła mają do tej pory dwie gminy: Mszana i Godów.

Autor artykułu: (mir)

Pożar w salonie meblowym

Thursday, February 21st, 2002

Wczoraj około gdziny 6.30 policjanci patrolujący miasto zauważyli kłęby dymu wydobywające się z piwnic mieszczącego się w samym sercu Rybnika salonu meblowego “Roman”. Do budynku przy ulicy Raciborskiej natychmiast wezwano strażaków.

- Od początku wszystko wskazywało na to, że pożar powstał w okolicy pieca centralnego ogrzewania – powiedzieli “DZ” rybniccy strażacy.

Gdy dostali się do piwnic, zobaczyli płonące śmieci i kartony. We wszystkich pomieszczeniach zalegało też wyjątkowo dużo popiołu z pieca c.o. Wszystko wskazuje na to, że właśnie on zapalił się pierwszy.

- Taki popiół zawsze musi być szybko usuwany. Pozostawianie go w pobliżu pieca jest bardzo nierozsądne – usłyszeliśmy w rybnickiej Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.
Akcja gaśnicza trwała wyjątkowo długo. Ogień co prawda opanowano po kilkunastu minutach, ale trzeba było jeszcze bardzo dokładnie zmoczyć popiół. Ostatecznie strażacy opuścili piwnice salonu dopiero około godziny 9, po ponad trzech godzinach akcji.

Wstępnie straty materialne oszacowano na około dwóch tysięcy złotych. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Przyczyny pożaru bada policja.

Autor artykułu: MAREK TWARÓG

Odpowiedzialność mistrza

Wednesday, February 20th, 2002

Weszła w życie znowelizowana ustawa o rzemiośle. Wprowadza ona kilka zasadniczych zmian w stosunku do poprzedniego dokumentu. Dopuszcza większą liczbę pracowników, których zakład rzemieślniczy może zatrudnić: z 15 poprzednio do 50 obecnie. Bardzo ważne jest to, że mistrzowie rzemiosła szkolący młodocianych pracowników mają teraz obowiązek przynależności do cechów czy też izb rzemieślniczych. Tym samym wzrasta odpowiedzialność organizacji samorządowych za poziom i efektywność kształcenia zawodowego.

Poseł Jan Klimek, prezes katowickiej Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości, podczas konferencji prasowej zaznaczył, że niezbędne jest wydłużenie z dwu do trzech dni w tygodniu praktycznej nauki zawodu. Nie przewiduje, że rzemiosło w trudnych warunkach gospodarczych zwiększy zatrudnienie. Liczy natomiast na rządowy pakiet pod hasłem przede wszystkim przedsiębiorczość, który może się przyczynić do uratowania bankrutujących zakładów.

Autor artykułu: (il)

Piotr Lech w Górniku Zabrze

Wednesday, February 20th, 2002

Ze zgrupowania na Cyprze powrócili piłkarze Górnika Zabrze. Trener Waldemar Fornalik jest zadowolony z pobytu na Wyspie Afrodyty.

- Rozegraliśmy cztery kontrolne mecze z dobrymi drużynami, preferującymi europejski styl, ze skracaniem pola gry, przejściem na pressing. Nasi piłkarze walczyli z wielkim zaangażowaniem. Na zgrupowaniu przebywało kilku nowych graczy: Łukasz Nawotczyński, Mandrin Piegzik, Paweł Pęczak, Andrzej Niedzielan, Rafał Jakubczak. Są to ciekawi zawodnicy. Najbardziej znany z nich to Pęczak, który grał już w GKS-ie Katowice i Amice Wronki. Na pewno będzie, według mojej oceny, wzmocnieniem naszej drużyny. Duży potencjał piłkarski i fizyczny posiada Piegzik. Drobnej kontuzji nabawił się Niedzielan, ale jest to zawodnik, który będąc w pełnej dyspozycji może pomóc zespołowi. Tradycyjnie już później dotarli na obóz Dickson Choto, Shingayi Kaondera. Nie jestem z tego zadowolony. Wiem, że występowali w reprezentacji Zimbabwe, ale jeżeli tylko grali, to zapewne nie trenowali. Niestety sama gra to za mało, aby być w optymalnej formie. Widać to szczególnie po Choto, który nie jest w takiej dyspozycji do jakiej nas przyzwyczaił, ale sądzę, że z każdym dniem będzie lepiej. Kaondera w pierwszym ligowym meczu nie wystąpi, bo jest wykluczony za kartki – mówi Fornalik.

Piłkarze wczoraj mieli wolny dzień, dzisiaj rozegrają sparing z Odrą Opole, a niektórych czekają testy wydolnościowe na AWF w Katowicach. W najbliższą sobotę zabrzanie zmierzą się w ostatnim kontrolnym meczu z Hutnikiem Kraków.

- Staramy się zapewnić zawodnikom jak najlepsze warunki przygotowania się do wiosennej rundy. W czwartek wypłacimy im znaczną część pieniężnych zaległości. Chcieliśmy ściągnąć do Zabrza włoskiego piłkarza. Miał nam pomóc w tym mój syn Marek, ale okazało się, że już jest za późno. Wciąż liczymy na to, że do Górnika przyjdzie Dariusz Dźwigała – stwierdził prezes klubu, Zbigniew Koźmiński.

Nieoficjalnie wiadomo, że działacze z Zabrza prowadzą zaawansowane rozmowy z odsuniętym od I zespołu GKS Katowice, bramkarzem Piotrem Lechem.

Autor artykułu: ANDRZEJ AZYAN

Faworyci tracą punkty

Wednesday, February 20th, 2002

Sosnowiczanie rozegrali ostatnio dwa spotkania. Najpierw spotkali się z MAKS-em Murcki, z którym przegrali w I rundzie 3:4. Teraz zapowiadali srogi rewanż, ale po raz kolejny okazało się, iż meczu nie wygrywa się w szatni, lecz na lodzie. Co prawda po pierwszej tercji Zagłębie prowadziło 2:0, ale później murckowianie kierowani przez znanego z ligowych tafli Janusza Adamca nie tylko odrobili straty, ale nawet objęli prowadzenie. Cennego rezultatu nie zdołali jednak dowieźć do końca i w 44 minucie spotkania stracili gola dającego rywalowi remis 6:6 (2:0, 3:3, 1:3). W drużynie katowickiej poza Adamcem, który strzelił dwa gole oraz zaliczył dwie asysty, wyróżnił się także Ryszard Rybarczyk – zdobywca dwóch bramek i asysty.

Co się tyczy zespołu MAKS-a, to pełni szczęścia nie osiągnął on także w kolejnym pojedynku, z obrońcą mistrzowskiego tytułu Spartą Wujek Katowice. Również w tym przypadku murckowianie tuż przed końcem prowadzili jedną bramką, ale nie zdołali upilnować wyniku.

Gdy grali w osłabieniu, a w ostatniej odsłonie sędziowie nie chcieli być dla nich wyrozumiali, stracili gola i mecz ostatecznie zakończył się remisem 4:4 (2:3, 2:0, 0:1).

W pozostałych meczach dotychczasowy lider AKH Tychy najpierw pokonał Krykę Bogucice 7:4 (2:1, 2:2, 3:1), by potem przegrać pojedynek ,na szczycie” z Zagłębiem Sosnowiec. Porażka 2:7 (1:3, 0:2, 1:2) oznaczała dla tyszan nie tylko stratę cennych punktów, ale także spadek na drugie miejsce w tabeli.

W tym tygodniu grają: Kryka Bogucice – BTP-H Bogucice, Zagłębie Sosnowiec – BTP-H Bogucice, AKH Tychy – Sparta Wujek Brynów, Huragan Bytom – MAKS Murcki.

1. Zagłębie Sosnowiec 9 13 65:24
2. AKH Tychy 9 13 63:32
3. Sparta Wujek 7 10 24:25
4. MAKS Murcki 9 9 46:39
5. BTP-H Bogucice 6 6 28:21
6. Kryka Katowice 7 3 25:45
7. Huragan Bytom 7 0 8:73

Autor artykułu: (ba)

Z planów lekcyjnych zniknęła godzina WF

Tuesday, February 19th, 2002

Wczoraj uczniowie po raz pierwszy po feriach zasiedli w szkolnych ławkach. Ich plany zajęć skurczyły się o jedną lekcję wychowania fizycznego. Zamiast czterech wizyt w sali gimnastycznej tygodniowo czekają ich tylko trzy. Zmiany dotyczą dzieci od 4 do 6 klas podstawówek, gimnazjalistów oraz młodzieży pierwszych dwóch klas szkół ponadpodstawowych. Przed problemem stanęli też nauczyciele. Niektórym prowadzącym WF po cięciach zabrakło bowiem godzin do pełnego etatu.

- W naszym mieście w takiej sytuacji znalazła się niewielka grupa osób. Nikt z tego powodu nie stracił pracy. W razie potrzeby proponowaliśmy wyrównanie na przykład w postaci opieki nad szkolnym klubem sportowym – tłumaczy Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Katowicach.

- Każdy z naszych nauczycieli społecznie prowadzi zajęcia dla podopiecznych. Dotyczy to także wuefisty. Trzeba przyznać, że uczniowie chętnie uczestniczą w organizowanych przez niego ćwiczeniach – zapewnia Jadwiga Norman, dyrektor SP nr 10 przy ul. Stawowej w Katowicach.

Część dyrektorów odetchnęła natomiast z ulgą. Nie wszyscy mieli bowiem warunki, aby pomieścić trenujących młodych ludzi. Zdarzały się sytuacje, że na sali gimnastycznej spotykało się parę klas.

Autor artykułu: (mru)

Koszykarze Mickiewicza zagrają z KKS Poznań

Tuesday, February 19th, 2002

W niedzielę zakończyła się runda zasadnicza rozgrywek I ligi koszykarzy, a już podczas najbliższego weekendu zespoły rozpoczną rywalizację w drugim etapie. Katowicki Mickiewicz będzie walczył o pozostanie w gronie pierwszoligowców. W pierwszej rundzie systemu play out (przegrywający żegna się z ligą) katowiczanie zmierzą się z KKS-em Poznań. W dwóch rozegranych z tym zespołem meczach, Mickiewicz zanotował dwie porażki – 59:64 (u siebie) i 86:105 (na wyjeździe).

- Do grudnia byliśmy drugim zespołem w lidze pod względem obrony. Teraz tracimy wiele punktów, jak na przykład ponad sto w Poznaniu. Nie wiem co się dzieje – martwił się trener Adam Zając, po sobotniej porażce z AZS-em Lublin.

- Na szczęście drużyna się odbudowała pod względem psychicznym, dzięki wygranej z Resovią – ocenia Sebastian Breguła, grający prezes Mickiewicza. – Działacze Wisły, która za sprawą porażki rzeszowian awansowała do czołowej ,ósemki”, zadzwonili do nas z podziękowaniami. Teraz już jesteśmy myślami przy pojedynkach z ekipą poznańską. Dotychczasowe porażki z nimi są teraz bez znaczenia. Play out rządzi się swoimi prawami. Doceniamy wartość rywali, którzy są bardzo groźni, szczególnie na swoim parkiecie. Zespół prowadzi Jarosław Jechorek, były reprezentant Polski. Zaczynamy od dwóch meczów u siebie. Gramy do trzech wygranych. Mam nadzieję, że już po trzech meczach awansujemy do drugiej rundy, choć zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Zwycięzca z naszej pary, trafi na lepszy zespół z dwójki: MOSiR Bobry Zabrze i AZS Lublin. Cieszę się, że w meczu z Resovią wreszcie odblokował się Martin Coon. Możliwe, że na spotkania z KKS-em będzie już do dyspozycji Janusz Śmigielski. Kontuzja ręki przeszkadza w grze Tomkowi Milewskiemu, ale ,Pająk” na pewno będzie grał. W środę jedziemy do Częstochowy, aby rozegrać sparing z Iskrą. Tam przećwiczymy zagrywki pod kątem weekendowych spotkań.

Mickiewicz zagra z KKS-em Poznań w sobotę i niedzielę w małej hali Spodka (początek obu meczów o godz. 18). Następne terminy rywalizacji z drużyną z Wielkopolski to: 2 i ew. 3 marca w Poznaniu oraz ew. 9 marca w Katowicach.

Autor artykułu: (TOK)