W Bielskim Centrum Kultury jutro o 17.00 rozpocznie się finał tegorocznego konkursu Miss i Mister Beskidów. Po raz pierwszy o diademy, szarfy i szaliki panie i panowie będą się ubiegać razem. Przygotowano z tej okazji efektowne widowisko o musicallowym charakterze, stworzone przez Lucynę Grabowską, Petrę Pistecką i Natalię Jarmołowicz. Urodę, grację i inteligencję pań oceniać będzie męskie jury, opiniami na temat męskiej urody i prezencji zajmie się damska komisja.
O tytuł najpiękniejszej mieszkanki Beskidów ubiega się 14 dziewcząt. Dominują bielszczanki, są też mieszkanki Cieszyna, Dzięgielowa, Jaworza, Żywca, Wadowic i Bystrej. Wszystkie są wysokie, zgrabne i niewiarygodnie cienkie w talii. Ładnie się poruszają, dobrze radzą sobie z tańcem. Trzy z finalistek już zakwalifikowały się do wyborów Miss Europy.
Panów jest 11 i tym razem dominują sportowcy oraz miłośnicy dobrej kuchni. Pochodzą z Bielska, Szczyrku, Kóz, Cieszyna, Węgierskiej Górki, Gilowic, Jaworzna, a nawet Radomia.
Roman Uchyła ze Szczyrku jest instruktorem snowboardu, trzy lata temu był mistrzem polski amatorów. Michał Plenkiewicz z Radomia, który studiuje w Bielsku, gra zawodowo w siatkówkę plażową i też ma na koncie kilka tytułów. Szymon Czudek z Cieszyna gustuje w sportach samochodowych. Od 10 roku życia jeździ w ekipie jako pilot razem z bratem Tomaszem. Marek Szczotka z Węgierskiej Górki jest wicemistrzem Polski w łucznictwie, od 4 lat trenuje w żywieckim Łuczniku. Pozostali są fanami koszykówki, interesują się kolarstwem, siatkówką, piłką nożną, marzą o dalekich podróżach. Wszyscy pływają, ćwiczą albo biegają.
Po raz pierwszy konkurs odbywa się bez podpisanych licencji z biurami Miss Poland i Mister Polski. Na finał zaproszeni zostaną przedstawiciele wszystkich konkursów piękności i wybierać będą kandydatów do swoich imprez.
Autor artykułu: WANDA THEN