Archive for January, 2002

Jubileuszowa wystawa

Monday, January 28th, 2002

Uczniowie Zespołu Szkół Energetycznych przygotowali ekspozycję poświęconą miastu i szkole w placówce filialnej Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Gospodarczej. Wystawa prezentuje zdjęcia starych zakładów przemysłowych, pałaców, kościołów oraz innych zabytków architektonicznych.

- Poprzez tę wystawę nasza szkoła włączyła się w obchody stulecia urodzin miasta – mówią nauczycielki Bożena Fulas i Elżbieta Święch, które pomagały uczniom zebrać materiały i dokumenty, dotyczące dziejów Sosnowca. – Uczniowie w poszukiwaniu pamiątek przeglądali rodzinne archiwa. Wiadomości na temat swojego miasta poszukiwali w bibliotekach oraz w internecie. Plonem tych penetracji jest pogłębienie wiedzy faktograficznej, odkrycie interesujących fotografii, na których utrwalony został dawny Sosnowiec. Niektóre zdjęcia mają unikatową wartość. Zostały wykonane często przez rodziców i dziadków.

Wystawa nosi tytuł “Sosnowiec wczoraj i dziś”. Uwagę przekuwają tytuły zagłębiowskiej prasy. Eksponowany jest “Almanach”, doroczne wydawnictwo Zakładów Przemysłu Włókienniczego C.G. Schoen. Publikowano w nim wiadomości gospodarcze i praktyczne rady dla gospodyń.

Autor artykułu: (jew)

Dializa na miejscu

Monday, January 28th, 2002

Dzisiaj w Szpitalu Miejskim przedstawiciele ministerstw zdrowia, gospodarki, parlamentarzyści, władze wojewódzkie i samorządowe, oficjalnie otworzą Oddział Wewnętrzny, Nefrologii i Dializoterapii. Wyremontowane pomieszczenia po byłym Oddziale Wewnętrznym prezentują się znakomicie.

Przyjazna kolorystyka wnętrz, nowa aparatura i fachowy personel powinny zapewnić pacjentom komfort przebywania na oddziale czy korzystania ze stacji dializ.

- Otwarcie oddziału dla pacjentów nastąpi 15 lutego. Zanim do tego dojdzie, trzeba przeprowadzić testy bakteriologiczne i skontrolować aparaturę. Od nowego roku czynna jest już Poradnia Nefrologiczna, którą odwiedzają pierwsi pacjenci. Oddział będzie mieć 20 łóżek internistycznych i 5 stanowisk dializacyjnych – mówi Beata Małecka-Libera, p.o. dyrektora szpitala. – Zawarty kontrakt ze Śląską Regionalną Kasą Chorych opiewa na 1500 zabiegów, jest jednak zgoda na to, że o ile wykonamy ich więcej, zostaną zrefundowane przez kasę.

Stacja dializ jest tzw. “sztuczną nerką”. Ratuje życie nieuleczalnie chorym na niewydolność nerek. Jej uruchomienie jest drogie. Każde stanowisko to aparat dializujący i profesjonalne łóżko. Konieczna jest też demineralizacja wody, co wymaga instalacji do jej uzdatniania. Z powodu cykliczności dializy (każdy zabieg, trwający ok. 4 godzin, musi być powtarzany trzy razy w tygodniu), niezbędne jest utworzenie kilku stanowisk. Docelowo ma ich być 10.

Pomysł utworzenia stacji dializ narodził się rok temu. Uzyskał aprobatę władz miasta, konsultanta wojewódzkiego ds. nefrologii oraz koordynatora programu rozwoju dializoterapii w Polsce. Powstała też grupa inicjatywna popierająca rozpoczętą akcję. W jej skład weszła m.in. Zagłębiowska Izba Gospodarcza, Fundacja Ochrony Zdrowia, Dąbrowska Fundacja Medyczna i Fundacja Dializa.

Dzięki hojności lokalnych przedsiębiorców udało się zebrać 130 tys. zł. Jest też sprzęt wart 200 tys. zł. Miasto wyremontowało pomieszczenia, Ministerstwo Zdrowia przekazało 4 sztuczne nerki i uzdatniacz wody. Akcja zbierania pieniędzy będzie trwała. Trzeba jeszcze zwiększyć liczbę stanowisk dializacyjnych i wymienić sprzęt.

Wszyscy, którzy przyczynili się do powstania stacji dializ, dzisiaj uhonorowani zostaną dyplomami, które nieodpłatnie namalował Jerzy Duda- Gracz. Bez honorarium wystąpią też aktorki Dorota Segda i Sławomira Łozińska.

Przykład Dąbrowy Górniczej świadczy o tym, że mimo mizerii finansowej w służbie zdrowia, można zrobić wiele dobrego.

Autor artykułu: LUCYNA STĘPNIEWSKA

Ferie to ponad dwa tygodnie wolnego dla dzieci

Friday, January 25th, 2002

W większości ośrodków kultury będą odbywały się bezpłatne zajęcia dla dzieci. Niektóre placówki, np. Centrum Kultury “Karolinka” w Radzionkowie, rozwiesiły już plakaty z dwutygodniowym programem. Instruktorzy “Karolinki” liczą na to, że do ferii spadnie jeszcze świeży śnieg. Zaplanowano więc konkurs rzeźby ze śniegu i turniej hokejowy.

- Jeśli nie będzie jednak śniegu, albo będzie brudny, to zorganizujemy konkursy rysunkowe – mówi Mariusz Wróbel z CK “Karolinka”.

Osoby, które wcześniej chcą zgłosić swoje uczestnictwo w którejś z zabaw, powinny dzwonić do impresariatu “Karolinki” (tel. 286 64 54).

- Organizujemy przedpołudniowe zajęcia, tak jak co roku – przypomina Irena Lukosz – Kowalska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Miasteczku Śląskim. – Codziennie będą się zaczynać o godzinie 10.00 i potrwają do około 14.00. Planujemy pokazać dzieciom spektakl teatralny “Bajki Ezopa”, zaproponujemy zajęcia plastyczne i spotkanie z rzeźbiarzem. Dla starszych urządzimy dyskoteki, a dla wszystkich, bez względu na wiek, bal kostiumowy.

Miejski Dom Kultury w Kaletach wraz ze szkołą podstawową i gimnazjum organizuje zimowisko.

- Na pewno dzieci będą mogły wziąć udział w turnieju szachowym, warcabowym oraz w zajęciach plastycznych. Kilka razy urządzimy dyskoteki – zapowiada Adrian Ziora, kierownik kaleciańskiego domu kultury.

W Gminnym Ośrodku Kultury w Tąpkowicach w pierwszy poniedziałek lutego rozpocznie się turniej tenisa stołowego o puchar wójta. Dwa dni później odbędzie się finał.
- Liczymy na wielu uczestników. W zeszłym roku było ich około stu – mówi Róża Szydło, szefowa GOK-u. – W pozostałe dni sale będą otwarte, tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli przyjść i na przykład grać w ping – ponga.

11 lutego pięćdziesięcioro dzieciaków z gminy Ożarowice wyjeżdża na sześć dni w Beskid Żywiecki. Za wyjazd rodzice zapłacą 150 zł, jednak wolnych miejsc nie ma od tygodnia.

Autor artykułu: MONIKA PACUKIEWICZ

Recepty dla bogaczy

Friday, January 25th, 2002

Dwadzieścia procent pacjentów nie wykupuje wszystkich recept wystawionych przez lekarza. Powód? Koszty leków przekraczają ich możliwości finansowe.

Z badań przeprowadzonych przez sopocką Pracownię Badań Społecznych na zlecenie Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Sprzętu Medycznego Polfarmed, która reprezentuje interesy polskich producentów wynika, że w pełni realizuje się w Polsce ok. 77 proc. wystawionych recept. 20 proc. jest wykupywana tylko w części, a 3 proc. – w ogóle. W grupie o najniższych dochodach, gdzie na członka rodziny przypada nie więcej niż 300 zł miesięcznie, bez leków z apteki odchodzi 80 proc. chorych.

- To efekt wypisywania przez lekarzy drogich specyfików. W świetle obowiązujących aktualnie przepisów nie jest to zabronione – podkreśla Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Polfarmedu. – Lekarze zapominają jednak, że mają obowiązek informowania chorych o możliwości zamiany drogiego specyfiku na jego kilkakrotnie tańszy odpowiednik.

Izba zleciła przeprowadzenie badań, bo chciała uzyskać potwierdzenie swoich podejrzeń. Nie spodziewała się jednak tak druzgocących wyników.

Na pytanie: czy podczas ostatniej wizyty lekarz wypisując receptę rozmawiał o możliwości zastąpienia droższego preparatu tańszym, tylko 16 proc. respondentów odpowiedziało “tak”. 51 proc. zaprzeczyło. Pozostali nie potrafili sobie przypomnieć.

Zapytaliśmy kilku lekarzy dlaczego wolą przepisywać medykamenty produkowane na Zachodzie.

- Są skuteczniejsze – odpowiedzieli zgodnie.

Nie jest jednak tajemnicą, że najpotężniejsze koncerny farmaceutyczne używają różnych sztuczek, aby lekarze wybierali właśnie ich produkty i zalecali je swoim pacjentom. Organizują, często za granicą, sponsorowane szkolenia i sympozja medyczne, płacą prowizje od wypisanych recept, wręczają drogie prezenty. Dla marnie zarabiających lekarzy to kuszące propozycje.

“DZ” jest w posiadaniu informacji na temat “ścisłych związków” firm farmaceutycznych z konkretnymi lekarzami. Zapewniamy, że wrócimy do tematu. Prosimy również o sygnały Czytelników. Czekamy na nie dziś i w poniedziałek pod nr. tel. 253-72-41 wew. 118, w godz. 10-14.

Wydatki kas chorych na refundację leków
1999 r. – 3.523.311 tys. zł
2000 r. – 4.506.573 tys. zł
2001 r. – (prognoza) 5.230.037 tys. zł
Źródło: UNUZ

Autor artykułu: MARIOLA MARKLOWSKA

Dla mieszkańców bez samochodu “czerwony” to jedyny transport

Friday, January 25th, 2002

Przedsiębiorstwo Transportowo-Komunikacyjne wprowadziło od nowego roku zmiany w kursowaniu “ósemki”, autobusu linii Zawiercie – Suliny. Część kursów skrócono do Kromołowa, gdzie mieszkańcy Karlina i okolicznych wiosek, chcący dojechać do Zawiercia, muszą przesiąść się do “piątki”. Problem polega na tym, że kursy autobusów nie są skoordynowane.

W efekcie mieszkańcy mają trudności z dojazdem do pracy, bo muszą czekać na następny kurs, a często bywa, że do przepełnionego autobusu (pasażerowie ze Skarżyc, Morska, Pomrożyc, Sulin i Kiełkowic) nie można po prostu wsiąść.

- To koszmar! Jest taki ścisk, że ludzie prawie łamią sobie kości, wiele osób w ogóle nie jest w stanie wsiąść, szczególnie w czwartek, gdy w Zawierciu jest targ. Ja pracuję w Zawierciu i na wyznaczoną godzinę muszę dojechać do pracy, a w tych warunkach jest to wręcz uwłaczające. Przecież płacę za bilet miesięczny, który na dodatek od stycznia podrożał – stwierdza rozżalona mieszkanka Karlina. – Gdy zadzwoniłam do PTK, powiedziano mi, że nie powinnam narzekać, a jeśli mi nie pasuje, mam kupić sobie samochód, bo w tych czasach wszyscy powinni jeździć swoimi pojazdami. Zbulwersowało mnie aroganckie zachowanie przedstawicieli PTK, dla których przecież podróżny powinien być najważniejszy. Aż przykro było patrzeć na osoby starsze, zgniecione w tym tłumie. One też jeżdżą do Zawiercia. Już pomijam fakt, że przystanki przez cały czas były nie odśnieżone.

- Mieszkańcy Karlina wystąpili do Romana Niteckiego, prezesa PTK, z prośbą o przywrócenie rozkładu jazdy obowiązującego do grudnia, gdyż nowy, ich zdaniem, nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań – informuje Henryk Ludwin, sołtys Karlina. – Szczególnie męczące są przesiadki. Osoby dojeżdżające w sobotę lub niedzielę, np. do Szpitala Powiatowego w Zawierciu oddalonego o 12 km, muszą się przesiadać aż trzykrotnie.

Mieszkańcom nie podoba się też sposób wprowadzania zmian. Nowy rozkład jazdy powieszono dopiero 1 stycznia po południu i wiele osób następnego dnia miało trudności z dojazdem na czas do pracy. W kasie nie poinformowano kupujących bilety miesięczne o zmianach kursu, a na przystanku PTK w mieście nadal nie ma wyjaśnienia dla dojeżdżających, w jaki sposób dostać się do Karlina. Dla mieszkańców bez samochodu “czerwony” to jedyny środek transportu, łączący ich ze światem. Autobusy PKS tu nie kursują.

- Z powodu likwidacji przedszkola w Karlinie dzieci są codziennie dowożone do Zawiercia, podobnie młodzież szkolna. Brak bezpośredniego połączenia jest dużym utrudnieniem – dodaje sołtys Karlina. – Większość mieszkańców zwykle w Zawierciu robi większe zkupy, bo we wsi są tyko sklepy ogólnospożywcze.

Mieszkańcy interweniowali w tej sprawie także osobiście, jednak prezes PTK był nieuchwytny, dlatego Rada Sołecka tym razem wystosowała pismo, które oprócz prezesa otrzymał też Konrad Imielski, prezydent Zawiercia, Maria Gajecka Bożek, poseł na Sejm RP oraz Stefan Zyss, przewodniczący Rady Nadzorczej PTK.

Karlinianie czują się poszkodowani. Wszelkie zmiany związane z komunikacją miejską zawsze w nich uderzają. Uważają, że nie tak należy szukać oszczędności. Jeśli trzeba, należy zlikwidować po jednym kursie na każdej linii.

Największe problemy mają ludzie starsi. Podczas przesiadania się do “piątki” w Kromołowie często mylą autobusy, wsiadając do jadącego w kierunku Skarżyc.
- Był okres, kiedy ludzie musieli czekać kilka godzin na połączenie, bo w ciągu dnia “piątka” zepsuła się kilka razy – dodaje Stanisław Kita z Kiełkowic.

“Ósemki”, dojeżdżające do Kromołowa i tak czekają czasem 1,5 godziny do planowanego odjazdu lub puste wracają do Zajezdni.

Autor artykułu: IWONA KUŹNIAK

Kamery na jubileusz

Thursday, January 24th, 2002

Przed miesiącem, w dniu otwarcia pasażu przy tzw. patelni, pracę rozpoczęło także centrum monitorowania miasta. Niebawem zanotowane zostaną nowe kamery, które obserwować będą ulice Zwycięstwa, Kilińskiego i Sobieskiego.

- Już teraz możemy stwierdzić, że mając podgląd nie tylko na “patelnię”, ale na teren od ulic Modrzejowskiej, Warszawskiej i 3 Maja do Dęblińskiej, system obserwacji kamerami się sprawdza – twierdzi Stanisław Koścień, dyżurny w centrum monitoringu. – Dotąd na nowo otwartym pasażu i w jego okolicach nie zanotowaliśmy żadnego poważnego wykroczenia.
Jak szybko reagują służby patrolowe (policjant i strażnik miejski) przekonała się młodzież, starająca się unieruchomić windy oraz “sprajowcy”, którzy chcieli zostawić na nowych elewacjach swój ślad. W takich przypadkach czujne oko dyżurnego natychmiast powiadamia patrol, który od razu interweniuje.

Założeniem włodarzy miasta, jak i służb interwencyjnych jest, by centrum miasta, dzięki odpowiedniemu zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom, tętniło życiem do późnych godzin nocnych. To z tą myślą powstały w pasażu liczne sklepy i kawiarnie, w których można będzie, szczególnie latem, miło i przyjemnie spędzić czas.

- Dobrze się stało, że miasto się ożywia – mówi Marek Kwiatkowski, student z Sosnowca. – Jeszcze niedawno, chcąc zaprosić znajomych do kawiarni czy na spacer, trzeba było jechać do Katowic czy nawet Krakowa.

Najtrudniej przekonać osoby starsze, że już dzisiaj w centrum mogą czuć się bezpiecznie. One uważają, że w centrum jest zbyt mało patroli.

- Zapewniam że liczba patroli jest wystarczająca. Nasza praca polega na skuteczności, a nie na demonstracji siły – twierdzi Zbigniew Krupa, komendant sosnowieckiej Straży Miejskiej. – Mam nadzieję, że za kilka miesięcy, gdy udowodnimy skuteczność naszej pracy, nieufność mieszkańców zniknie.
Komendant Krupa podkreśla, że współpraca z policją może być przykładem dla wielu miast.

- Choć centrum monitoringu jest pod dowództwem Straży Miejskiej, z pewnością będziemy niejednokrotnie korzystać z doświadczeń i punktów dowodzenia policji – zapewnia komendant. – Już niebawem i w miejskiej komendzie policji będzie uruchomione łącze obserwacji z zamontowanych kamer.
Pozostaje poczekać, aż wszystkie sklepiki w pasażu zapełnią się towarem, a potem udać się na zakupy albo na spacer.

Autor artykułu: Jacek Rasiewicz

Ekumeniczne nabożeństwo

Thursday, January 24th, 2002

W kościele św. Tomasza odbędzie się dziś nabożeństwo ekumeniczne z udziałem przedstawicieli wyznań z terenu Śląska i Zagłębia, którzy modlić się będą o jedność chrześcijan.
Organizatorem spotkania, w którym uczestniczyć będą m.in. biskup Adam Śmigielski i ksiądz mitrat Sergiusz Dziewiatowski, jest Klub Inteligencji Katolickiej.

- Takie spotkania pomagają we wzajemnym poznaniu – mówi ksiądz Jarosław Kwiecień, pełniący obowiązki rzecznika prasowego sosnowieckiej diecezji. – Tegoroczne wypadają akurat na zakończenie tygodnia modlitw o jedność chrześcijan.
Podczas Liturgii Słowa uczestnicy połamią się opłatkiem, symbolem jedności. Na terenie Zagłębia nie ma rywalizacji między kościołami. Na uwagę zasługują dobre kontakty katolików, prawosławnych i protestantów.

- Chcemy się wspólnie spotkać, szczególnie chrześcijanie i muzułmanie, by głosić przed Światem, że religia nie powinna nigdy stawać się powodem konfliktu, nienawiści i przemocy. Ten, kto naprawdę bierze do siebie Boga, musi usunąć z serca wszelką nienawiść i wrogość. W tej historycznej chwili ludzkość potrzebuje gestów pokoju i słów nadziei – tymi słowami papież Jan Paweł II zaprosił na dzisiaj do Asyżu przedstawicieli wszystkich kościołów.

Autor artykułu: (RAS)

Nagrody za “Herody”

Thursday, January 24th, 2002

Jury Przeglądu Zespołów Obrzędowych ,Herody” przyznało nagrody i wyróżnienia dla najlepszych zespołów festiwalu, który odbył się w ubiegły weekend. Wśród zespołów obrzędowych zwyciężyli “Pioskowanie” z Pioska.

W kategorii zespołów dziecięcych i młodzieżowych pierwsze miejsce przypadło Gimnazjum nr 5 w Będzinie i Zespołowi Szkół Ogólnokształcących w Bytomiu, drugie SP nr 13 z Będzina, a trzecie Teatrzykowi Sylaby z SM “Wspólnota” w Będzinie oraz Zamkowym Igrcom z SP nr 2 i Gimnazjum nr 4 w Będzinie. Wyróżniono Zespół Szkół Mechaniczno-Handlowych z Będzina, będzińskie Gimnazjum nr 1 oraz SP nr 44 z Katowic.

Za najlepszych w kategorii “dziady i szlachcice żywieckie” uznano “Bucki” spod Smozy i “Bojcery” z Milówki. Drugie miejsce wywalczyli “Szlachcice” z Kamesznicy. Wyróżnienia za role zdobyli: Zespół Szkół Specjalnych w Dąbrowie Górniczej (diabeł), SP nr 6 w Będzinie (Herod), Teatrzyk Sylaby (Herod), SP nr 44 w Katowicach (diabeł), Zespół Szkół Ogólnokształcących w Bytomiu (Herod).

Nagroda specjalna festiwalu przypadła Zespołowi Szkół Specjalnych w Dąbrowie Górniczej. Statuetki diabła przyznano Gimnazjum nr 5 w Będzinie, Zespołowi Szkół Ogólnokształcących w Bytomiu oraz “Pioskowianom”.

Autor artykułu: (A.Z.)

Miasto dopłaci

Wednesday, January 23rd, 2002

Rada Miejska ustaliła jednostkową dotację, wyrównującą koszty utrzymania budynków socjalnych, zamieszkanych przez najemców o bardzo niskich dochodach i z eksmisji. W 2002 roku wynosić ona będzie 3,80 zł za 1 m kw, co w sumie daje 1,5 mln zł. Otrzyma ją Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych.

- Czynsz w tych budynkach nie może przekraczać 50 proc. stawki najniższego czynszu obowiązującego w gminnym zasobie mieszkaniowym – mówi Józef Paw, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UM. – Zamieszkujący lokale socjalne w minimalnym stopniu wywiązują się z opłat za mieszkania, czasem dewastują zarówno swoje lokale, jak również pomieszczenia wspólnego użytku. Koszty utrzymania tych budynków znacznie przewyższają zatem przychody z opłat czynszowych.

Pod nadzorem MZBM są też m.in. budynki politechniki, przychodni przy Hucie Katowice i po byłej szkole w Łęce. Trzeba w nich przeprowadzić konieczne remonty.

- W 2002 roku planujemy dokonać wymiany kotła c.o. w budynku politechniki. Podobnie będzie w przejętym od Skarbu Państwa budynku przy ul. Związku Orła Białego – wyjaśnia Krzysztof Jakubik, dyrektor MZBM.

Autor artykułu: (Ste)

Sarnat na Bukowej?

Wednesday, January 23rd, 2002

Po przesunięciu do drużyny rezerwowej Piotra Lecha działacze GKS Katowice usilnie poszukują dobrego bramkarza. Jak nas poinformował prezes klubu Piotr Dziurowicz w chwili obecnej nieaktualne jest sprowadzenie na Bukową golkipera ze Słowacji, natomiast niewykluczne, że do Katowic trafi niechciany w Wiśle Kraków Artur Sarnat. Rozmowy z szefami “Białej Gwiazdy” w sprawie transferu 32-letniego zawodnika mają być prowadzone w tym tygodniu.

Autor artykułu: (jac)