Przez całą niedzielę hala Polonia pulsowała okrzykami karateków. Odbył się tam II Międzynarodowy Turniej Karate Shotokan. Rywalizowało około 350 zawodników, a rozegrano prawie 600 konkurencji.
Największą atrakcją było oczywiście kumite, czyli walki. Podobali się bardzo dobrze wyszkoleni technicznie seniorzy z Kosova. Po emigracji ze swego kraju przebywają oni obecnie we Frankfurcie nad Menem. W większości przypadków w turnieju dominowali nad rywalami.
- Przyjechali medaliści mistrzostw świata i Europy z Kosova i mistrzostw świata juniorów z Australii. Sędziowali sędziowie z uprawnieniami międzynarodowymi z Polskiego Związku Karate. Zawody rozgrywane były na siedmiu planszach według nowych przepisów federacji WKF. Jestem bardzo zadowolony zarówno z tego, że udało nam się wszystkiemu sprostać organizacyjnie, jak i z naszych występów. Bardzo jestem jednak zmęczony. Przez tydzień miałem na głowie Australijczyków. Wspaniale przyjęli nas u siebie, więc chciałem im się tym samym odwzajemnić – powiedział prezes KK Delic-Pol Częstochowa Jacek Lipiński.
Bardzo dobrze spisali się także i gospodarze z Klubu Karate Delic-Pol Częstochowa. Michał Lesiak zwyciężył w pięknym stylu w pierwszym pojedynku w kategorii do 75 kg senior. Na zawodnika z Kosova trafił w drugiej walce. Rywal nie dał mu większych szans. Okazał się on zresztą późniejszym zwycięzcą tej kategorii. Lesiak popisał się natomiast świetną końcówką w kolejnym pojedynku, kiedy przegrywał już 0:2. Tuż przed końcem zastosował technikę mawashi geri na głowę zdobywając trzy punkty. Ostatecznie zajął czwarte miejsce.
Z maty na matę przeskakiwał do kolejnej walki Jacek Lipiński startujący w kumite drużynowym oraz kumite indywidualnym w kategorii +75 kg i open. Wraz z Pawłem Pinisem i Australijczykiem Adrianem Packiem wygrał kumite drużynowe. Zwyciężył także w kat. +75 kg i był drugi w kategorii open.
Pinis zajął w juniorach w kat. do 65 kg trzecie miejsce. Na turniej przyjechał z Berlina. Podpisał bowiem półroczny kontrakt z renomowanym niemieckim klubem.
Adam Zbień był niepokonany wśród kadetów w kat. do 75 kg. W kata Daria Zawada zajęła trzecie miejsce.
Częstochowianie trochę narzekali na zmęczenie. Jako organizatorzy imprezy musieli się wszystkim zająć. Nie odbiło się to jednak na ich wynikach. Współorganizatorem zawodów był Urząd Miasta Częstochowy, a honorowy patronat przejął Prezydent Miasta Częstochowy. Wypada żałować tylko że turniej cieszył się bardzo mizernym zainteresowaniem ze strony publiczności.
***
Zawodnicy walczyli w ochraniaczach na ręce, lecz z gołymi stopami. Zgodnie z przepisami można wyprowadzać nogami ciosy proste i okrężne. Rękami nie wolno zadawać ciosów zamachowych. Dozwolone są podcięcia przeciwnika, a nawet rzuty. Zawodnik, który uderzy powodując krwawienie przeciwnika, jest dyskwalifikowany. Podobnie jest w przypadku zadawania zbyt silnych ciosów niektórymi technikami.
Autor artykułu: KRZYSZTOF SULIGA