Archive for November, 2001

Kata i kumite od rana do wieczora: Dzień shotokanu

Tuesday, November 27th, 2001

Przez całą niedzielę hala Polonia pulsowała okrzykami karateków. Odbył się tam II Międzynarodowy Turniej Karate Shotokan. Rywalizowało około 350 zawodników, a rozegrano prawie 600 konkurencji.

Największą atrakcją było oczywiście kumite, czyli walki. Podobali się bardzo dobrze wyszkoleni technicznie seniorzy z Kosova. Po emigracji ze swego kraju przebywają oni obecnie we Frankfurcie nad Menem. W większości przypadków w turnieju dominowali nad rywalami.

- Przyjechali medaliści mistrzostw świata i Europy z Kosova i mistrzostw świata juniorów z Australii. Sędziowali sędziowie z uprawnieniami międzynarodowymi z Polskiego Związku Karate. Zawody rozgrywane były na siedmiu planszach według nowych przepisów federacji WKF. Jestem bardzo zadowolony zarówno z tego, że udało nam się wszystkiemu sprostać organizacyjnie, jak i z naszych występów. Bardzo jestem jednak zmęczony. Przez tydzień miałem na głowie Australijczyków. Wspaniale przyjęli nas u siebie, więc chciałem im się tym samym odwzajemnić – powiedział prezes KK Delic-Pol Częstochowa Jacek Lipiński.

Bardzo dobrze spisali się także i gospodarze z Klubu Karate Delic-Pol Częstochowa. Michał Lesiak zwyciężył w pięknym stylu w pierwszym pojedynku w kategorii do 75 kg senior. Na zawodnika z Kosova trafił w drugiej walce. Rywal nie dał mu większych szans. Okazał się on zresztą późniejszym zwycięzcą tej kategorii. Lesiak popisał się natomiast świetną końcówką w kolejnym pojedynku, kiedy przegrywał już 0:2. Tuż przed końcem zastosował technikę mawashi geri na głowę zdobywając trzy punkty. Ostatecznie zajął czwarte miejsce.

Z maty na matę przeskakiwał do kolejnej walki Jacek Lipiński startujący w kumite drużynowym oraz kumite indywidualnym w kategorii +75 kg i open. Wraz z Pawłem Pinisem i Australijczykiem Adrianem Packiem wygrał kumite drużynowe. Zwyciężył także w kat. +75 kg i był drugi w kategorii open.

Pinis zajął w juniorach w kat. do 65 kg trzecie miejsce. Na turniej przyjechał z Berlina. Podpisał bowiem półroczny kontrakt z renomowanym niemieckim klubem.

Adam Zbień był niepokonany wśród kadetów w kat. do 75 kg. W kata Daria Zawada zajęła trzecie miejsce.

Częstochowianie trochę narzekali na zmęczenie. Jako organizatorzy imprezy musieli się wszystkim zająć. Nie odbiło się to jednak na ich wynikach. Współorganizatorem zawodów był Urząd Miasta Częstochowy, a honorowy patronat przejął Prezydent Miasta Częstochowy. Wypada żałować tylko że turniej cieszył się bardzo mizernym zainteresowaniem ze strony publiczności.

***

Zawodnicy walczyli w ochraniaczach na ręce, lecz z gołymi stopami. Zgodnie z przepisami można wyprowadzać nogami ciosy proste i okrężne. Rękami nie wolno zadawać ciosów zamachowych. Dozwolone są podcięcia przeciwnika, a nawet rzuty. Zawodnik, który uderzy powodując krwawienie przeciwnika, jest dyskwalifikowany. Podobnie jest w przypadku zadawania zbyt silnych ciosów niektórymi technikami.

Autor artykułu: KRZYSZTOF SULIGA

Przedszkolaki śpiewają

Tuesday, November 27th, 2001

Od wczoraj odbywają się eliminacje VI Festiwalu Piosenki dla Przedszkolaków organizowanego przez instytucje kultury i Radio Fiat. Uczestniczy w nich 200 pięcio- i sześciolatków z Częstochowy, Radomska i Zawiercia. Finał 8 grudnia w Wieluniu.

Pierwsze eliminacje odbyły się w Ośrodku Promocji Kultury ,Gaude Mater”. W sumie w ciągu dwóch dni wystąpi tutaj 70 małych solistów. Dzisiaj maluchy śpiewają w Regionalnym Ośrodku Kultury w Częstochowie i w myszkowskim przedszkolu. Z każdej dziesiątki startujących jedna osoba przejdzie do finału.

Autor artykułu: (wp)

Lepiej zapobiegać

Monday, November 26th, 2001

Mimo wieloletnich starań Polskiemu Towarzystwu Gastroenterologii nie udało się przekonać resortu zdrowia ani większości kas chorych, aby potraktowały zabiegi endoskopowe jako procedury wysokospecjalistyczne i oddzielnie je finansowały.

- Spotykamy się z brakiem zrozumienia. Przecież te zabiegi ratują życie chorym i są dla nich znacznie mniej obciążające od tradycyjnych zabiegów operacyjnych – podkreśla prof. Andrzej Nowak, przewodniczący PTGE. W sobotę w Katowicach zakończyły się XXVI Ogólnopolskie Dni Endoskopowe poświęcone endoskopii prewencyjnej, w których uczestniczyło kilkaset pielęgniarek i lekarzy z całego kraju.

PTGE, skupiające do tej pory wyłącznie lekarzy, przyjęło w piątek do swojego grona pielęgniarki i asystentów endoskopowych, którzy pomagają lekarzom w przeprowadzaniu zabiegów.

Autor artykułu: (mam)

Ortograficzne zawody

Monday, November 26th, 2001

Sukces medialny i frekwencyjny odniósł w niedzielę Ogólnopolski Konkurs Ortograficzny ,Dyktando”, którego producentami są Krystyna Bochenek i Piotr Karmański z Radia Katowice. Chęć napisania trudnego sprawdzianu zadeklarowały 3.082 osoby.

- Aż tylu Polaków zgodziło się pisać pod czyjeś dyktando, to zastanawiające – mówił były korespondent TVP w Moskwie Witold Laskowski, dziś dyrektor Programu III PR, współorganizatora ,Dyktanda”.

Równocześnie z uczestnikami dyktanda w Katowicach pisali narodową klasówkę telewidzowie ,Jedynki”. Bezpośrednią transmisję z Górnośląskiego Centrum Kultury w Katowicach przeprowadziła także TV Polonia i dzięki niej dyktando pisał w Kuopio Adam Małysz wspólnie z redaktorem Krzysztofem Miklasem. W tym roku z polską ortografią zmierzyli się także wybitni sportowcy oraz komentatorzy sportowi.

- Poprzeczka zawieszona została zdecydowanie za wysoko – wyznał Artur Partyka, medalista olimpijski w skoku wzwyż po wysłuchaniu treści dyktanda. – Wiem teraz, że muszę nad sobą więcej popracować.
Każdy sportowiec pisał w parze z dziennikarzem – mogli od siebie ściągać, mogli sobie wzajemnie podpowiadać, pracowali na jeden wynik.

Red. Grzegorz Góra, wiceprezes Radia Katowice, pisał w parze z Agatą Wróbel, wicemistrzynią olimpijską w podnoszeniu ciężarów.
- Mogłem liczyć na jej podpowiedzi w słowach pół Polak, pół Irlandczyk – mówi Góra.

- To raczej ja mogłam częściej liczyć na podpowiedzi red. Góry – powiedziała nam Agata Wróbel. – Za dużo było tych trudnych słów, ale co nieco udało mi się ściągnąć od innych.

- Po dyktandzie nie mam nawet siniaka, w przeciwieństwie do sobotniej walki – mówił w Katowicach podczas ,Dyktanda” Przemysław Saleta, mistrz kick-boxingu. – Igrzyska ortograficzne były dla mnie zdecydowanie łatwiejsze niż cała moja sportowa rywalizacja.

Innego zdania był żeglarz Mateusz Kusznierewicz, mistrz olimpijski.
- Ortografia okazała się dla mnie przeciwnikiem podstępnym. Na wodzie czuję się pewniej niż na klasówce. Całe szczęście, że miałem znakomitego partnera, red. Zdzisława Ambroziaka.

Gdy red. Tadeusz Sznuk odczytywał pierwszy raz treść tegorocznego dyktanda, jego autor, Bogusław Dunaj z Uniwersytetu Jagiellońskiego nie przestawał się uśmiechać. Z nagromadzenia trudnych słów był wręcz zadowolony, podobnie jak prof. Edward Polański, autor słownika. Trzeci juror, prof. Jerzy Bralczyk słuchał tekstu z niedowierzaniem, a prof. Walery Pisarek z wielką zadumą. Na twarzach uczestników dyktanda często malowało się przerażenie. Można było popełnić ponad 100 błędów, ale do półfinałów, 8 grudnia br. dopuszczone zostaną tylko te osoby, które popełnią dwa błędy.

Autor artykułu: TERESA SEMIK

Górnicza układanka

Monday, November 26th, 2001

Dopiero w połowie przyszłego roku zapadną ostateczne decyzje dotyczące przyszłości polskiego górnictwa. Na razie wszyscy zgadzają się tylko z tym, że za dużo jest spółek węglowych.
Przebywający w sobotę na Śląsku minister gospodarki Jacek Piechota powiedział, że opracowanych przed kilkoma miesiącami przez ekspertów SLD koncepcji konsolidacji branży i utworzenia koncernu Polski Węgiel, nie należy traktować jako obowiązującego planu. Dodał, że na razie nic nie zostało w tej materii przesądzone. W Mysłowicach doszło do spotkania szefów resortu z szefami spółek węglowych i instytucji działających w branży. Nie wpuszczono na nie dziennikarzy.

- Taka była moja prośba – powiedział Jacek Piechota. – Musimy na razie ze sobą szczerze porozmawiać. Węgiel ma szansę stać się naszą specjalnością w Unii Europejskiej.

Nie oznacza to jednak wcale, że wrócą złote lata dla całej branży.
- Wyraźnie słyszałem, że nie ma co liczyć na zwiększenie wydobycia – mówi Marian Turek, prezes Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa.

Podczas spotkania z szefami spółek węglowych minister Piechota zapewniał jednak, że w górnictwie nie będzie ,żadnych rewolucji, żadnych nagłych działań”. Jednocześnie Piechota pochwalił dotychczasowe efekty reformy górnictwa.

Trwać będzie restrukturyzacja zatrudnienia. Odejścia górników z kopalń mają być przeprowadzane na zasadzie dobrowolności. Górnictwo ma być ciągle silną w naszym kraju branżą. Tylko dzięki niemu pracę ma w Polsce kilkadziesiąt tysięcy ludzi, nawet w bardzo oddalonych od Śląska województwach.

Po raz pierwszy w życiu Jacek Piechota był w sobotę gościem na dole kopalni. Twierdził, że świadomość, iż ma nad sobą 500 metrów górotworu, zrobiła na nim duże wrażenie.

Autor artykułu: JAROSŁAW LATACZ

Najmniejsza z najmniejszych

Friday, November 23rd, 2001

Maleńka Sajmirii, jedna z najmniejszych małpek świata, przyszła na świat w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Jej mama wraz ze stadkiem czterech małpek została w ubiegłym roku sprowadzona z Czech, aby odmłodzić gatunek żyjący w naszym ZOO.

Małpiątko waży niespełna kilkadziesiąt gramów i jest wielkości myszki. Przez najbliższe miesiące będzie niemalże stale wczepione w grzbiet mamy, z przerwami na karmienie. Ze względu na fizjologiczny poród, brak komplikacji i dobry stan zdrowia mamy i dziecka, stada nie rozdzielono.

W klatce przebywa więc siedem dorosłych osobników, w tym dwa samce i niemowlę. Gatunek ten dobrze rozmnaża się w niewoli, ale niestety maleństwa często umierają. Muszą mieć stworzone warunki szczególnego spokoju. Warto też odpowiedzieć na apel ZOO o życzliwego sponsora dla utrzymania ośmioosobowego stada. Miesięczne wyżywienie wynosi 400 zł.

Sajmiri, zwane także trupią główką lub Sajmiri Wiewiórczą, żyją w Ameryce Południowej. Ciąża trwa pięć i pół miesiąca.

Autor artykułu: jus

Z namaszczenia

Friday, November 23rd, 2001

Jan Sztwiertnia sam zaproponował kandydaturę następcy, Zbigniewa Wacławika. Radni poparli ją jednogłośnie

Do pracy przyszedł zaraz na drugi dzień po wyborze – w środę o 7.00. Gdy wchodził do biura na drzwiach wisiała już nowa tabliczka z jego imieniem i nazwiskiem. Potem zwiedzał biura, poznawał urzędników. – Parę rzeczy w urzędzie trzeba będzie zmienić, ale najpierw muszę się przyjrzeć jego pracy. Urząd musi być dla ludzi a nie na odwrót – mówi Zbigniew Wacławik, nowy wójt gminy Goleszów. Na stanowisku radny zastąpił Jana Sztwiertnię, który na czele gminy stał od 19 lat, ale musiał zrezygnować z pełnionej funkcji, gdyż został posłem z ramienia SLD-UP.

Wybór nowego wójta nie był łatwy, gdyż brakowało chętnych na to stanowisko. Za pół roku mija kadencja samorządów, więc nikt nie chciał ryzykować utraty pracy. Wacławikowi fotel w urzędzie zaproponował w imieniu zarządu Sztwiernia. – Zdecydowałem się, bo w moim byłym zakładzie mam obietnicę, że po pół roku pracy w urzędzie mogę ewentualnie wrócić na dawne stanowisko. Nie jest oczywiście tajemnicą, że chciałbym pozostać tutaj dłużej. Zdecyduje jednak społeczeństwo – tłumaczy jednogłośnie wybrany przez radnych wójt. Za najważniejsze Wacławik uważa teraz uchwalenie budżetu. Mówi, że będzie kontynuował działania poprzednika.

Zbigniew Wacławik ma 47 lat i wykształcenie średnie techniczne. Ostatnio pracował w Rolniczym Kombinacie Spółdzielczym. Jego żona Irena jest przedszkolanką w Goleszowie. Syn Marek maturuje, córka Małgorzata jest studentką w filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Wielkim hobby nowego wójta jest muzyka.

Zbigniew Wacławik ma 47 lat i wykształcenie średnie techniczne. Ostatnio pracował w Rolniczym Kombinacie Spółdzielczym w Goleszowie

Autor artykułu: WOJCIECH TRZCIONKA

Niegroźne wykolejenie

Friday, November 23rd, 2001

Pociąg gospodarczy wykoleił się w ubiegłym tygodniu w Pruchnej, na trasie między Czechowicami-Dziedzicami a Zebrzydowicami. Kolej bada, dlaczego dwa ostatnie wagony wyskoczyły na rozjeździe z torowiska. Obsługa pociągu była trzeźwa, a maszynista jechał z dozwoloną prędkością. Nikomu nic się nie stało, jednak siedem pociągów zanotowało spore opóźnienia. Okoliczności wypadku bada specjalna komisja.

Autor artykułu: (two)

Uskrzydleni

Wednesday, November 21st, 2001

“Srebrne Skrzydło” to nazwa statuetki, jaką tarnogórskie władze będą honorować ludzi zasłużonych dla miasta. Taką decyzję podjęli na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni.
Kształt rzeźby i kruszec, za jakiego ma być wykonana, nawiązują do herbu miasta.

“Srebrne Skrzydło może być kojarzone z lotem w przestrzeni, ale zawiera także w swojej nazwie walor symboliczny kojarzony ze wzlotem wyróżniającym osobę laureata” – napisano w uzasadnieniu do uchwały.

Statuetki będą przyznawanie osobom, które swoją działalnością przyczyniają się do rozwoju Tarnowskich Gór lub upowszechniania jego dorobku, historii i tradycji. Kandydatów do nagrody mogą zgłaszać organizacje społeczne i stowarzyszenia, działające na terenie miasta, a także co najmniej trzydziestoosobowe grupy mieszkańców.

Autor artykułu: (ks)

Sprzedać się jak najlepiej

Wednesday, November 21st, 2001

Wśród 100 polskich gmin, prezentujących swoje oferty na X Targach Inwestycyjnych “Investcity” w Poznaniu, znalazły się Piekary Śląskie. Władze zachęcać będą potencjalnych inwestorów do zainteresowania się miastem.

Zależy im m.in. na znalezieniu chętnych, którzy chcieliby wybudować w mieście hotele, wielopoziomowe parkingi, obiekty sportowo-rekreacyjne i biurowo-handlowe. Prezydent Andrzej Żydek i wiceprezydent Karol Paczula będą też rozmawiać o możliwościach pozyskania pieniędzy na realizację w Piekarach Śląskich różnych inwestycji.

Targi potrwają do czwartku. W tym roku udziału w “Investcity” nie biorą ani Tarnowskie Góry, ani Bytom.

Autor artykułu: (lid)