Archive for September, 2001

Wielkie głosowanie

Monday, September 24th, 2001

Już po wyborach. Odbywały się one także w szpitalach i więzieniach. Do urn przyszli również księża i zakonnicy. Reporter “DZ” przyglądał się wczoraj wielkiemu głosowaniu. Do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu przyjechaliśmy parę minut po godzinie 7. Okazało się, że pierwszy pacjent głosował zaraz po otwarciu lokalu, czyli tuż po 6.

- Dlaczego tak wcześnie? Pacjenci są budzeni około 5 rano, gdyż wtedy zaczynają być mierzone temperatury – wyjaśnił Rafał Helmaczonek, zastępca przewodniczącego komisji wyborczej.

Do godziny 7.20 swoje głosy oddało zaledwie 10 chorych spośród 224 uprawnionych. – Spodziewamy się, że więcej osób przyjdzie po porannej mszy – mówili członkowie komisji.
- Głosowałem na ludowców, bo sam wywodzę się z ludu – powiedział Lech Sarowski. Czesław Bacławski, jego znajomy ze szpitalnej sali, oddał swój głos na SLD. – Myślę, że oni będą lepiej rządzić od obecnej władzy – stwierdził pan Czesław.

Głosowali również chorzy, którzy nie mogą poruszać się o własnych siłach. – Przygotowaliśmy dodatkową urnę. W godzinach od 17 do 19 przeszliśmy po wszystkich salach i zebraliśmy głosy obłożnie chorych – poinformował Rafał Helmaczonek.

W Zakładzie Karnym w Jastrzębiu-Szerokiej do godziny 8 rano głosy oddało zaledwie dwóch skazanych. Uprawnionych do głosowania było 956 więźniów.

- Głosuję na SLD. Uważam, że oni lepiej potrafią zadbać o człowieka, o rodzinę. A poza tym… Pamiętam Kwaśniewskiego czy Millera ze starych czasów. To nie byli źli ludzie – powiedział nam Eugeniusz Adamaszek.

Siostry boromeuszki z Jastrzębia nie chciały rozmawiać o wyborach. – Uznałyśmy, że nie będziemy udzielać prasie żadnych informacji na ten temat – usłyszeliśmy w zakonie.
Siostry wizytki z Rybnika głosowały wczoraj w lokalu wyborczym, który zorganizowano w pobliskiej szkole. ? Nie będzie jakiegoś grupowego wyjścia. Każda siostra pójdzie głosować indywidualnie – poinformowano nas w klasztorze.

Autor artykułu: ADRIAN KARPETA

Zapobiec grypie

Monday, September 24th, 2001

(SOSNOWIEC) Deszczowa aura i częste zmiany pogody z pewnością mają wpływ na osłabienie naszych organizmów. Od kilku lat jedną z alternatyw zabezpieczenia się przed chorobami są uodparniające szczepionki przeciw grypie.

W zagłębiowskich aptekach już pojawiają się pierwsi chętni do ich zakupu. Niestety, choć w niektórych aptekach można je już dostać, to cena 40 złotych (prawie dwukrotnie wyższa niż w ubiegłym roku) wielu odstrasza.

- Najlepszym okresem na zaszczepienie się przeciw grypie są miesiące jesienne – twierdzi Janina Jakubiak, sosnowiecki lekarz internista. – Należy pamiętać, aby przed szczepieniem nie mieć żadnych dolegliwości i mieć zgodę lekarza na zastosowania odpowiedniego preparatu.

- Chciałam kupić szczepionkę, ale tak byłam zaskoczona ceną, że zrezygnowałam – żali się Leokadia Jawny, emerytka z Sosnowca. – Miałam nadzieję, że kiedy się zaszczepię, mniej będę potem wydawać na lekarstwa, ale nie stać mnie na kupno szczepionki.

Okazuje się, że aptekarze, mając w pamięci rekordową liczbę zaszczepionych w ubiegłym roku osób, w tym roku podnieśli znacznie marże. W hurtowniach bowiem cena szczepionki waha się w granicach 25 – 30 złotych. Wysoka cena może znacznie zmniejszyć zainteresowanie chętnych do skorzystania ze szczepień. Pozostaną tradycyjne metody zapobiegania chorobom. W naszym rejonie coraz powszechniejsze jest fundowanie pracownikom szczepień. Pracodawcy zdają sobie sprawę, że taniej jest kupić szczepionkę, niż pokrywać koszty absencji chorobowej.

Autor artykułu: (Ras)

Faworytki?

Friday, September 21st, 2001

Piłkarki nożne Zametu Strzybnica grają jutro w II lidze z Unią Opole. Dla obu zespołów jest to absolutny debiut w rozgrywkach mistrzowskich. Tarnogórzanki mają okazję, by zdobyć na swoim boisku w Strzybnicy pierwsze trzy ligowe punkty. Czy uda im się zwyciężyć?

Kapitan drużyny Agnieszka Bobowska jest dobrej myśli.

- Nie znamy drużyny Unii, ale wiem, że powstała całkiem niedawno. Dwa, trzy miesiące temu. My trenujemy dłużej, mamy więcej doświadczenia i powinno nam to pomóc. Liczę, że zagramy dobrze. Że nie zjedzą nas w debiucie nerwy i zaczniemy od zwycięstwa – mówi Bobowska grająca jako stoper.

Obrona Zametu będzie oparta właśnie o Bobowską i bramkarkę Katarzynę Szałapską. Szałapska ma groźną kontrkandydatkę do gry w bramce, Dominikę Wylężek, która ma dopiero 14 lat. Dlatego można się spodziewać, że w bramce podczas ligowej premiery zobaczymy starszą o trzy lata Szałapską.

- Wiem, że zadanie bramkarki będzie w meczu z opolankami i trudne, i stresujące. Trochę boję się tremy, ale na początek mamy dość łatwego przeciwnika, więc chyba nie będzie źle – uważa starsza bramkarka Zametu.

- Każdy przeciwnik jest trudny i dziewczyny nie mogą zlekceważyć Unii. Od początku do końca musimy grać uważnie w obronie i skutecznie w ataku – powiedział nam Leszek Kiełbusiewicz, trener tarnogórskich piłkarek.

W opinii fachowców Zamet będzie należał do grona faworytów tej grupy II ligi.

?- Groźne będą dla nas takie drużyny jak Gol Częstochowa i KS Goleszów. W tym gronie rozstrzygnie się chyba sprawa mistrzostwa grupy. Rezerwa Czarnych Sosnowiec, nawet jeśli zajmie pierwsze miejsce, nie może awansować, bo w pierwszej lidze gra pierwsza drużyna tego klubu – dodaje Kiełbusiewicz.

W kraju będą trzy grupy drugoligowe. Mistrzowie grup rozegrają na koniec sezonu turniej barażowy. Dwie z trzech drużyn wejdą bezpośrednio do I ligi, trzecia zagra o awans z drużyną, która zajmie ósme miejsce w ekstraklasie.

W ataku Zametu można liczyć na strzeleckie umiejętności Katarzyny Jelonek, Mireli Pniewskiej, Marty Heflik i Joanny Operskalskiej, która nie będzie mogła jutro zagrać. Jednak już w kolejnym meczu z KS Goleszów, też w Strzybnicy, Operskalska wystąpi.

Mecz Zamet – Unia Opole rozpocznie się jutro o godz. 11.00.

- Ważne, żeby w debiucie strzelić o jedną bramkę więcej niż przeciwnik. Jak będzie pogoda, to na pewno przyjdzie sporo kibiców. Postaramy się, żeby się nie zawiedli – zapewnia Jelonek.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Kierowcy mogą już omijać centrum Chorzowa

Friday, September 21st, 2001

Uroczysta ceremonia otwarcia “chorzowskiego” odcinka Drogowej Trasy Średnicowej odbyła się wczoraj, o godzinie 11. pod wiaduktem w ciągu ulicy Dąbrowskiego w Chorzowie.

- Gdyby nie charakterystyczne oświetlenie stadionu Ruchu Chorzów nie uwierzyłbym, że jestem w pobliżu ulicy Cichej. Te okolice bardzo się zmieniły – stwierdził premier Jerzy Buzek podczas wczorajszej uroczystości. Ukończenie budowy pierwszego etapu trasy stało się faktem. Odcinek od ul. Brackiej w Katowicach do ronda w Rudzie Śląskiej Chebziu liczy 9,05 kilometra. Przejazd zajmie zaledwie 7 minut. “Chorzowski” fragment trasy ma ponad kilometr długości.

Dzięki niemu kierowcy jadący z Katowic w kierunku Świętochłowic mogą ominąć centrum Chorzowa. Oddany do użytku fragment wpłynie również korzystnie na komunikację między dzielnicami Chorzowa i Świętochłowic. Powstały cztery węzły z ulicami Gałeczki, BOWiD, Dąbrowskiego i Żołnierską z Nomiarki. Wjazd na DTŚ-kę możliwy jest także przez dwupoziomowe skrzyżowanie z ul. Wolności.

- Oddany do użytku fragment kosztował 40 milionów zł – mówi Danuta Żak-Koza, inspektor ds. informacji DTŚ S.A.
Katowice. W tym roku na dalszą budowę DTŚ z budżetu centralnego przekazano 62 mln zł. Na ten cel uzyskano także kredyt w wysokości ponad 90 mln zł z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Obecnie trwają prace związane z kontraktem nr 4, czyli estakady nad ulicą Bracką przy Śląskim Parku Atrakcji. Kolejne plany związane są z budową ulicy od ul. Misjonarzy Oblatów do Gliwickiej w Katowicach oraz z fragmentem trasy prowadzonej częściowo ul. Chorzowską i równolegle do niej.

Na wczorajszej uroczytości obecni byli także: minister transportu Jerzy Widzyk oraz Wilibald Winkler, wojewoda śląski.

Autor artykułu: (mit)

Czekają nas objazdy

Friday, September 21st, 2001

Jeszcze tej jesieni ma zostać zamknięty wiadukt na ulicy Wodzisławskiej (będącej częścią ruchliwej drogi krajowej) w Radlinie. Jeśli do tego dojdzie, kierowców czeka kilkanaście miesięcy uciążliwych objazdów.

O konieczności gruntownego remontu wiaduktu kolejowego na ulicy Wodzisławskiej mówiło się już od ubiegłego roku. W listopadzie 2000 część konstrukcji mostu została nadpalona w wyniku pożaru. Wiadukt zamknięto na prawie dwa miesiące i prowizorycznie naprawiono. Miał służyć tylko czasowo, dopóki nie znajdą się pieniądze na budowę nowego mostu.

- Stan techniczny obiektu jest bardzo zły. Jeśli zatem w tym roku nie zacznie się remont obiektu, to w przyszłym trzeba będzie zupełnie most zamknąć – mówi Arkadiusz Łuszczak, naczelnik Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu.

Dla kierowców zamknięcie wiaduktu, choć konieczne, spowoduje spore utrudnienia. Ulica Wodzisławska to najkrótsza droga z Katowic i Rybnika w kierunku przejścia granicznego w Chałupkach. Objazdy będą prowadzić przez Marklowice, z pewnością jednak wielu kierowców będzie chciało korzystać z krótszej drogi przez Radlin. Tego obawiają się drogowcy z Radlina i Wodzisławia.

- Niedawno oddaliśmy do użytku wyremontowany wiadukt na ulicy Mariackiej w Radlinie. Duży ruch tranzytowy na pewno uszkodziłby most, więc nie możemy dopuścić, by kierowcy korzystali z tego objazdu – tłumaczy Arkadiusz Łuszczak.

Autor artykułu: (mir)

Podejmują wrocławianki

Thursday, September 20th, 2001

W pierwszym meczu o mistrzostwo ekstraklasy tenisa stołowego zawodniczki AZS-u WSP Print Cycero zmierzą się z reprezentacją AZS-u Akademia Ekonomiczna Wrocław.

Mecz rozpocznie się o godz. 19.00 w auli WSP przy ul. Armii Krajowej 13/15. Wrocławianki to dobry zespół, w którym gra podobnie jak w Częstochowie zawodniczka z Chin. Sportowych emocji na pewno nie zabraknie. Organizatorzy przygotowali też szereg niespodzianek dla kibiców.

W porównaniu do poprzedniego sezonu w drużynie AZS-u WSP zaszły pewne zmiany kadrowe. Z podstawowej trójki odeszła Anna Smykowska. Zawodniczka postanowiła kontynuować karierę sportową w AZS-ie Konin. Prawdopodobnie klub z Konina zaproponował jej lepsze warunki finansowe. Po odejściu Smykowskiej klub starał się pozyskać równie wartościową zawodniczkę. Sama zgłosiła się Paulina Narkiewicz, ale przedstawiła zbyt wygórowane warunki finansowe i nie można było sobie pozwolić na zawarcie z nią kontraktu.

- W tej chwili tylko jednej zawodniczce możemy zapewnić pieniądze i jest nią Chinka Xu Jie. Pozostałe grają praktycznie za darmo – mówi Wiesław Pięta z AZS-u WSP.

Chinka Xu Jie będzie podstawową zawodniczką zespołu. W barwach częstochowskiej drużyny występuje już od trzech lat i co najważniejsze z roku na rok gra coraz lepiej. W trzyosobowym składzie przygotowanym na każdy mecz znajdzie się również Patrycja Molik, która jest w kadrze Polski. Szansę gry dostanie też Wioletta Świniuch. Pozostałe zawodniczki: Beata Molik i Ewa Bednarska są w rezerwie, ale również będą brane pod uwagę przy ustalaniu składu na mecze.

– W poprzednim sezonie żeńska drużyna zajęła czwarte miejsce. W tym chcielibyśmy zająć miejsce w pierwszej piątce – mówi Pięta.
W rozgrywkach ekstraklasy uczestniczy dziesięć zespołów. Faworytem jest Siarka Tarnobrzeg, jedenastokrotny mistrz Polski. Do walki o tytuł powinien się również włączyć zespół AZS-u Politechniki Wrocław mający w swoim składzie Narkiewicz.

Rozgrywki rozpoczynają również mężczyźni. W pierwszej lidze występuje zespół AZS-u WSP Semex. W ich składzie zaszła istotna zmiana: do drużyny przeszedł Patryk Matuszewski, który wraz z reprezentacją Polski zdobył dwa lata temu złoty medal na mistrzostwach Europy. Pozostali zawodnicy to: Marcin Jadczyk, Daniel Michael, Jacek Koziarski, Dominik Kufel. W sobotę o godz. 16.00 AZS WSP Semex zmierzy się z Tarnovią Tarnów.

Cel sportowy, jaki ma postawiony męski zespół, to zakwalifikowanie się do turnieju barażowego o ekstraklasę. W poprzednim sezonie udało im się to osiągnąć, a przecież teraz drużyna jest znacznie wzmocniona Matuszewskim.

Autor artykułu: (kp)

Koncert charytatywny

Thursday, September 20th, 2001

W środę, o godz. 16.30, na terenie zawierciańskiego OSiR-u odbędzie się koncert charytatywny zorganizowany na rzecz najuboższych przez Młode Centrum.

- Podczas koncertu wystąpią znane młodzieżowe zespoły muzyczne z terenu Zawiercia, m.in. ,ZAKA – ZAKA”, ,Makijaż”, ,Nose – Blaut” oraz ,Martwa Cisza” – mówi Marcin Wdowski. – Zebrane przez nas pieniądze zostaną przeznaczone na dofinansowanie kuchni, która działa przy kościele Piotra i Pawła w Zawierciu. Wstęp na koncert jest wolny, a datki można będzie przekazywać podczas koncertu.

Autor artykułu: (iwo)

Oddaj krew

Thursday, September 20th, 2001

Dziś, od godz. 9 do 13, na parkingu przy ul. Piłsudskiego 77 (Żabki) znów będzie stał ambulans. Kolejną akcję ,Oddaj krew” zorganizował Klub Honorowych Dawców Krwi przy Zarządzie Rejonowym PCK w Zawierciu.

Udział w akcji może wziąć każdy, kto skończył 18 lat i jest osobą zdrową. Przed oddaniem krwi zaleca się zjedzenie lekkiego posiłku.

Krew zostanie przekazana do Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa do Katowic, a stamtąd będzie rozdysponowana do poszczególnych placówek służby zdrowia.

Autor artykułu: (iwo)

Barwy kampanii

Wednesday, September 19th, 2001

Kampania wyborcza do parlamentu, zdaniem postronnych obserwatorów, jest nadzwyczaj spokojna. Nerwowo jest za to w komitetach wyborczych, gdyż gra toczy się o dużą stawkę. Z samego tylko okręgu gliwickiego, obejmującego także Zabrze do Sejmu wybiera się ponad dwustu chętnych! Z okręgu, w którym znalazła się Ruda Śląska – ponad 150.

Mieszkańcy miast codziennie oglądają na słupach ogłoszeniowych, witrynach sklepów i płotach nowe ,tapety” z podobiznami kandydatów. W głównych punktach miast plakaty naklejane jeden na drugi mają już po kilka centymetrów grubości. Rywale patrzą sobie wzajemnie na ręce…

- Gdy my wieszamy plakat czy baner w jakimś reprezentatywnym miejscu, członkowie komitetu pana X (tu pada nazwisko znanej w Gliwicach osoby) od razu dzwonią do Urzędu Miasta spytać się, czy mamy na to zgodę – opowiada proszący o anonimowość działacz jednego z ugrupowań.

Plakaty wyborcze pojawiły się także w najmniej oczekiwanych, za to gwarantujących, że obejrzy je sporo osób, miejscach. Jednym z nich jest przedszkole na osiedlu Gwardii Ludowej w Gliwicach, innym – Szpital Ginekologiczno-Położniczy. Na tym ostatnim panuje pełna demokracja – można tu bowiem oglądać plakaty kandydatów z trzech ugrupowań reprezentujących zgoła odmienne poglądy polityczne. Na przedszkolu promuje się osoba związana z oświatą.

- To skandal! Przecież ani przedszkole, ani szpital nie są prywatną własnością prowadzących je dyrektorów! Pierwsza placówka jest własnością gminy, druga – powiatu. Czy to oznacza, że władze samorządowe pośrednio wskazują osoby, z poglądami których się utożsamiają? – takich telefonów odebraliśmy bardzo wiele od naszych Czytelników.

Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, wyrażenie zgody lub też nie na tego typu agitację pozostaje w gestii dyrektorów tychże placówek. W ,Dzienniku Ustaw” zapisano bowiem m.in. że ,Zabronione jest umieszczanie plakatów i haseł wyborczych na zewnątrz i wewnątrz budynków administracji rządowej i samorządowej oraz sądów (…)”, a także ,Zabronione jest prowadzenie kampanii wyborczej na terenie zakładów pracy lub instytucji publicznych w sposób i w formach zakłócających ich normalne funkcjonowanie”.

Oba paragrafy trudno jednak dopasować do zaistniałych sytuacji. W szpitalu przy ulicy Kościuszki będzie się za to znajdować zamknięty obwód wyborczy, a na siedzibach lokali wyborczych nie mogą się znajdować żadne materiały wyborcze komitetów wyborczych. Czy znikną do niedzieli?

W politykę zaczęła się za to bawić Spółdzielnia Mieszkaniowa ,Śródmieście” w Gliwicach. W wydawanym przez siebie biuletynie zamieściła na pierwszej stronie wywiad z prezesem organizacji skupiającej firmy budowlane. W tekście nie pojawia się wprawdzie informacja o tym, że prezes kandyduje. Wszystko wyjaśnia za to wyborcza ulotka pana prezesa, dołączana do biuletynu. Prezes spółdzielni, Stanisław Kolanus twierdzi:

- To tylko zbieg okoliczności. Nie wiem, w jaki sposób mogło do tego dojść, ale postaram się wyciągnąć konsekwencje. Nie ma pojęcia, na którym etapie dołączono te kolorowe ulotki. Dlaczego natomiast zamieściliśmy wywiad z tą właśnie osobą? Bo uznaliśmy, że rozmowa jest ciekawa i że dotyczy także problemów naszych lokatorów. W jaki sposób? Noo… Być może oni kiedyś także będą chcieli postawić dom swoim dzieciom. Poza tym nasza spółdzielnia także buduje.

Andrzej Nowak, komendant gliwickiej straży miejskiej

- Poprosiliśmy wszystkie komitety wyborcze, aby dostarczyły nam spis wszystkich miejsc, gdzie zamierzają umieszczać swoje ogłoszenia wyborcze oraz stosowne zezwolenia, uzyskane od właściciela terenu. Niestety, nie wszystkie komitety podeszły do sprawy tak poważnie, jak do plakatowania… Strażnicy ogrom pracy będą mieli zapewne tuż po wyborach. Komitety wyborcze mają bowiem 30 dni na usunięcie wszelkich plakatów, haseł wyborczych oraz wszystkich innych elementów ustawionych w celu prowadzenia kampanii wyborczej. Patrząc na praktykę poprzednich wyborów, można się spodziewać, że mało który komitet się z tego wywiąże. Trzeba się jednak liczyć z karami za niesubordynację.

Autor artykułu: KAROLINA WOŹNIAKOWSKA

MELDENSCHEIN

Tuesday, September 18th, 2001

Rasse:
Name des Hundes:
Geschlecht:
Wurfdatum:
Farbe:
Haarrat:
Title:
Klasse:
Nr:
Zuchtbuch:
Vater:
Mutter:
Zuchter:
Wohnort:
Eigentumer:
Wohnort:

Ich unterzeichneter erklare von der Bestimmungen der Ausstellungbedigungen Kenntnis genommen zu haben und verpfichte mich, denselben zu fugen, und zur Zuhlung der Meldegebuhr auch wenn – gunz gleichgulting aus welchem Grunde- die Tetlnahme unterbleibt.

Autor artykułu: