Archive for May, 2001

Śmiechu warte

Saturday, May 26th, 2001

Po co rozgrywać taki mecz, zastanawiają się kibice, skoro z góry zostało ustalone kto zwycięży? To sarkastyczne twierdzenie ma swoje uzasadnienie. Skoro 16 maja w pierwszym spotkaniu w Zabrzu Polonia wygrała zgodnie z ,planem” 2:1, a w minioną sobotę w meczu o ligowe punkty, w stolicy ,lepszy” okazał się Górnik zwyciężając 2:0, to teraz zabrzanie nie mają innego wyjścia, tylko muszą tak zagrać, aby rywalom nie stała się krzywda.

To nie jest złośliwość ani czepianie się. Takie wnioski nasuwają się po tym, co ostatnio się dzieje w polskim futbolu. Puchar Polski nigdy się nie cieszył wysoką rangą. Zawsze traktowany był jak piąte koło u wozu. W tym roku sięgnął dna. W piątek w południe zadzwoniliśmy do siedziby Polonii na Konwiktorskiej w Warszawie, aby się dowiedzieć o przygotowaniach do tego, przynajmniej w założeniach, wielkiego piłkarskiego wydarzenia. Okazało się, że jeszcze nie rozpoczęto sprzedaży biletów na ten mecz. Wprawdzie zapewniano nas, że kibice pytają się o to spotkanie, ale przypuszczamy, że to zwykły blef. Z naszych informacji wynika, że zainteresowanie nim jest niemal zerowe. Jak może jednak być inaczej skoro panowie piłkarze, a także działacze robią sobie kpiny z fanów futbolu.

Jak można wierzyć zapewnieniom, że wszystko jest w porządku skoro przed ligowym meczem Polonia – Górnik aż pięciu piłkarzy stołecznej drużyny dostało żółte kartki eliminujące ich z gry, a chodziło o: Mariusza Pawlaka, Tomasza Wieszczyckiego, Igora Gołaszewskiego, Macieja Bykowskiego, Arkadiusza Bąka. Niezdolność do gry zgłosili bramkarze Mariusz Liberda i Marek Matuszek, a także Arkadiusz Kaliszan. W niedzielę wymienieni wyżej kartkowicze już będą mogli wystąpić. Między słupkami stanie najprawdopodobniej Matuszek. Należy się więc spodziewać, że poloniści wystąpią w najsilniejszym aktualnie zestawieniu. W Górniku za kartki pauzują: Grzegorz Lekki, Robert Kolasa, Grzegorz Bonk, Marek Szemoński. Kontuzjowani są: Shingayi Kaondera, Rafał Kocyba. Zrezygnowaliśmy z wypowiedzi przedmeczowych zarówno trenerów, jak i zawodników, bo to nie ma sensu. Nie podajemy też przypuszczalnych składów, bo po co. W takiej sytuacji wszelkie kalkulacje są bez sensu. Zobaczymy, co będzie na boisku.

Autor artykułu: ANDRZEJ AZYAN

Dziewczyny się spisują

Saturday, May 26th, 2001

Na kortach Górnika Bytom wyłoniono w piątek półfinalistów turnieju Compaq Summer Cup dla czternastoletnich tenisistów z całej Europy. Bierze w nim udział 60 tenisistek i tenisistów z kilkunastu krajów europejskich.

- Dotąd osiem razy rozgrywaliśmy turniej Compaqa w Katowicach, ale klimat Bytomia powinien posłużyć młodym tenisistom. Korty Górnika sprawdziły się choćby podczas Pucharu Davisa. Turniej ma bardzo wysoką, drugą kategorię Europejskiej Federacji Tenisowej i można w nim zebrać sporo punktów do rankingu ETA – mówi Marek Kwaśnicki, dyrektor imprezy.

W ćwierćfinałowych grach lepiej się spisały nasze dziewczęta niż chłopcy. Dwie zakwalifikowały się do sobotnich półfinałów. Małgorzata Kiszczyńska (SKT Szczecin) pokonała Justynę Ozgę, Niemkę polskiego pochodzenia.

- W eliminacjach nie straciłam seta. W meczu z Ozgą przegrałam pierwszego, ale w dwóch następnych było lepiej – oceniła Kiszczyńska rozstawiona z ,dwójką”.

W innym ćwierćfinale Natalia Bubień (warszawianka nr 7) wygrała z Eferat Zoltikman w dwóch setach.

- Zaczęłam fatalnie pierwszego seta, bo przegrywałam już 0:5, ale udało mi się doprowadzić do remisu 5:5. Tie-break w tym secie też był zacięty. Wygrałam do pięciu. Drugi set był bez historii. Oddałam przeciwniczce tylko jednego gema – powiedziała zawodniczka z Warszawy.

Dwie pozostałe półfinalistki to Anna Sydorska z Ukrainy i Margareta Tiszczenko z Łotwy zajmująca 51 miejsce na liście ETA i rozstawiona z ,jedynką”.

- Chciałabym wygrać w Bytomiu. Niedawno udało mi się zwyciężyć w turnieju z cyklu o Puchar Lata. Mieszkam w Rydze i od pięciu lat poważnie zajmuję się tenisem – powiedziała Łotyszka.

Tiszczenko nie straciła jeszcze w turnieju ani seta. Wszystkie rywalki odprawiała z kwitkiem. Dziś zmierzy się z Sydorską. W drugim półfinale spotkają się obie Polki.

Żadnemu z naszych reprezentantów nie udało się wejść do półfinałowej fazy turnieju. Najbliżej był Dawid Piątkowski z Mostostalu Zabrze, który uległ w dwóch setach Denisowi Molceanowowi z Mołdawii. Więcej problemów miał Molceanow w eliminacjach z Grzegorzem Panfilem z Górnika Bytom.

- To już mój drugi pojedynek z Mołdawianinem w tym roku. Oba niestety przegrałem. Teraz w trzech setach, po wyrównanej walce – mówi Panfil.

Z Molceanowem w półfinale zagra zagra Czech Thomas Josefus. Trzecim półfinalistą jest Rosjanin Vadim Iwanow, który wygrał z naszym reprezentantem Mateuszem Kowalczykiem w dwóch krótkich setach. Iwanow zmierzy się z kolejnym reprezentantem Mołdawii Romanem Tudoreanu. Finały w niedzielę.

Wyniki ćwierćfinałów, dziewczęta: Tiszczenko – Magdalena Tokarczyk 6:2, 6:0, Sydorska – Maria Spenceley (Anglia) 6:3, 6:3, Bubień – Zoltikman 7:6 (5), 6:1, Kiszczyńska – Ozga 3:6, 6:4, 6:1; chłopcy: Josefus – Petr Pliscik (Słowacja) 5:7, 6:4, 6:1, Molceanow – Piątkowski 6:2, 6:1, Tudoreanu – Navratil 1:6, 7:5, 7:6 (5), Iwanow – Kowalczyk 6:3, 6:3.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Festyn majowy

Thursday, May 24th, 2001

Na terenie Domu Pomocy Społecznej odbędzie się w niedzielę ,Majówka integracyjna”. Festyn jest imprezą charytatywną, podczas której będą zbierane fundusze na rzecz intelektualnie niesprawnych mieszkańców domu. Część zostanie przeznaczona na sfinansowanie doposażenia sali doświadczania świata.

Autor artykułu: (K.S.)

Niezależny od prądu

Thursday, May 24th, 2001

We wtorek w zameczku myśliwskim swoje istnienie zainaugurował Klub Miłośników Sztuki. W sali kominkowej spotkali się zaproszeni przez Hotel Noma Résidence i Dom Aukcyjny ,Polonia Art” ludzie kultury i biznesu zainteresowani rozmowami o sztuce.

Pierwszym gościem klubowiczów był Olgierd Bierwiaczonek, artysta malarz oraz gawędziarz inkrustujący swoje opowieści licznymi cytatami poetyckimi. O swoim spokojnym, ponadczasowym (trochę demodé) malarstwie, w którym pragnie ,zwrócić uwagę na niezwykłość rzeczy zwykłych”, powiedział: ,Mówi się: kto płynie z prądem, ten płynie rączo, dopóki prądu nie wyłączą. A zatem nie chcę być zależny od prądu. W sztuce zresztą nie ma nic gorszego jak moda. Sam Miłosz przestrzegał swoich uczniów: Strzeżcie się mody.”

Burzę oklasków zrywały takie stwierdzenia artysty, jak: ,Jedyna rzecz, jaka Bogu się naprawdę udała to kobieta. Próba z mężczyzną nie bardzo się powiodła” lub ,XVI wiek stworzył Giocondę, wiek XX domalował jej wąsy – oto skrót obrazujący dramat sztuki w dzisiejszym świecie”.

Następne spotkanie – 22 czerwca. Zaproszenie przyjęła malarka-pejzażystka z Nowego Jorku. W przyszłości organizatorzy obiecali realizować propozycje zgłoszone przez samych klubowiczów. Wśród nich jest np. spotkanie z Franciszkiem Starowieyskim i Jerzym Kaliną, scenografem teatralnym, rozmowy o sztuce witrażowej, wieczory o fotografii ze znanymi fotografami, jak Zofia Nasierowska, spotkanie z harfistką…

Przynależność do klubu jest bezpłatna. Wystarczy zgłosić w Hotelu Noma Résidence akces.

Autor artykułu: JOLANTA PIEROŃCZYK

Obroń się sama

Thursday, May 24th, 2001

O godzinie 9 w sobotę rozpocznie się kolejny kurs samoobrony dla dziewcząt i kobiet. Organizatorem spotkań z mistrzynią świata kick-boxingu Anną Kasprzak jest Straż Miejska. Zajęcia będą się odbywały w cztery kolejne soboty. Kurs rozpoczyna się mieście już po raz czwarty, jest jednym z etapów programu ,Bezpieczne Tychy – Dość Milczenia”. Jest bezpłatny. Zapisać się i dodatkowych informacji zasięgnąć można pod numerem telefonu: 986 lub 227 11 12.

Autor artykułu: (K.S.)

Plaża w Beskidach

Wednesday, May 23rd, 2001

Zmęczeni sezonem siatkarze Jastrzębia Borynia zajęli piąte miejsce. W finale ponownie triumfowali Zdzisław Jabłoński i Wiesław Popik. Największą niespodziankę turnieju siatkówki plażowej ,Beskidzka plaża 2001″ sprawili Paweł Rusek i Damian Porwoł z Rybnika, którzy pokonali m.in. siatkarzy BBTS Original-Polmos Leszka Kurowskiego oraz Pawła Brańkę i przegrali dopiero w finale.

Tegoroczny drugi otwarty turniej siatkówki plażowej zgromadził 28 par. Sześć zespołów z różnych przyczyn nie stawiło się na kąpielisku Panorama przy ul. Konopnickiej w Bielsku. Najczęściej mówiono o niepewnej pogodzie, która jeszcze w piątek mogła odstraszyć najwierniejszych miłośników tej dyscypliny. Przez weekend aura jednak dopisała. O ile w sobotę chłodny wiatr nieco przeszkadzał zawodnikom, o tyle w niedzielę słoneczna pogoda przyciągnęła grupkę kibiców.

Do Bielska zawitali amatorzy i zawodowcy. Pojawiły się pary z Żywca, Skoczowa, Jastrzębia, Jaworzna a nawet Rybnika. Najciekawiej zapowiadały się zmagania brązowych medalistów mistrzostw Polski siatkarzy Jastrzębia Borynia i BBTS Original-Polmos. Jak się szybko okazało, gra na piasku jest znacznie trudniejsza niż na parkiecie.

- Najważniejsza jest technika. Słabi technicznie są raczej pozbawieni szans na lepszy wynik. Dużą rolę odgrywają też przygotowanie kondycyjne i siła. Na piasku gra się przecież bardzo ciężko – ocenił jeden z obserwatorów. W sobotę rozstawieni zawodnicy grali jeden mecz. Tylko niektórym udało się rozegrać większą ilość spotkań. Dzień później siatkarze musieli zmobilizować wszystkie siły. Im bliżej końca turnieju, tym częściej musieli wychodzić na boisko. Najciekawiej prezentowała się para Porwoł-Rusek z Rybnika. Młodzi zawodnicy sprawili niemałą niespodziankę, awansując do finału. Wcześniej pokonali parę siatkarzy BBTS Leszka Kurowskiego i Pawła Brańkę. – Trener powiedział nam o tym turnieju i nas zapisał. Pierwszy raz jesteśmy w Bielsku. Poziom jest bardzo wysoki, zresztą w całym kraju plażówka staje się coraz popularniejszą dyscypliną – powiedział Rusek. W finale rewelacyjnie spisujący się siatkarze, musieli uznać wyższość pary znanych zawodników Jabłońskiego i Popika, dla których było to kolejne zwycięstwo w tak mocno obsadzonym turnieju. Trzecie miejsce wywalczyła para Kurowski-Brańka, czwarte inni zawodnicy BBTS Grzegorz Wagner i Piotr Szewczyk, a na piątym miejscu uplasowali się Łukasz Kruk i Robert Milbrant z Jastrzębia.

Autor artykułu: ŁUKASZ KLIMANIEC

Wyrok w czerwcu

Wednesday, May 23rd, 2001

5 czerwca Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, po trwającym blisko trzy lata procesie, ogłosi wyrok w sprawie ochrony dóbr osobistych spadkobierców Karola Olbrachta Habsburga, założyciela żywieckiego browaru. Na wczorajszej rozprawie mecenasi reprezentujący książęcą rodzinę oraz Browary Żywiec S.A. wygłosili mowy końcowe.

Autor artykułu: (ach)

Spokój dla wybranych

Wednesday, May 23rd, 2001

Dzisiaj rozegrana zostanie XXVIII kolejka spotkań w piłkarskiej ekstraklasie. Ciągle nie wiadomo kto zostanie mistrzem i kogo spotka smutny los degradacji. Ze śląskiej piątki tylko GKS Katowice i Ruch Chorzów pewne są ligowego bytu. Odra Wodzisław, Ruch Radzionków, Górnik Zabrze do końca muszą walczyć o pozostanie w pierwszej lidze. Na naszym terenie odbędą się trzy mecze.

W Chorzowie Ruch zmierzy się o godz. 17 z Zagłębiem Lubin.
- Nie wyszedł nam mecz z Legią w Warszawie. Był to nasz najsłabszy występ w tej rundzie. Dlatego przed własną publicznością chcemy się zrehabilitować. Zależy też nam na tym, aby zachować przodownictwo w tabeli wiosny. Zdajemy sobie sprawę, że lubinianie po ostatnich meczach, w których wiele było podtekstów, zechcą zmienić złą opinię na ich temat. Oba zespoły będą grać bez większych obciążeń, bo mają już zapewniony byt. Zatem powinien to być ciekawy mecz. Postaramy się zwyciężyć – mówi trener Ruchu Bogusław Pietrzak.

GKS Katowice podejmuje Groclin/Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski. Mecz rozpocznie się o godz. 17.30.

- Potwierdziliśmy w Radzionkowie, że zależy nam na zajęciu jak najlepszego miejsca w tabeli, dlatego nie ma mowy o jakiejkolwiek ulgowej taryfie wobec rywali. Cieszymy się z tego, że tak to odbiera opinia piłkarskiego środowiska. Mecz z Groclinem na pewno nie będzie łatwy. Zespoły grające na wyjeździe zagęszczają obronę i wtedy trudno się przebić przez taki mur. Trzeba też zaznaczyć, że drużyna z Grodziska Wielkopolskiego ma dobrze zorganizowaną defensywę. Postaramy się jednak ją rozbić i wygrać – zapewnia drugi trener GKS Marek Kostrzewa.

W Wodzisławiu Odra zagra z Pogonią Szczecin o godz. 17.
- Nie powiem nic oryginalnego. W naszej sytuacji musimy po prostu wygrać. Pogoń to rywal, którego stać na wszystko, zatem musimy być bardzo czujni. Dokładnie przeanalizowaliśmy naszą grę w Zabrzu z Górnikiem. Piłkarze zrozumieli, że muszą grać od pierwszej do ostatniej minuty, bo chwila dekoncentracji może drogo nas kosztować – komentuje trener Odry Jerzy Wyrobek.

Ruch Radzionków we Wrocławiu o godz. 18 wystąpi przeciwko Śląskowi.

- Jesteśmy zdani wyłącznie na siebie, zatem we Wrocławiu musimy się maksymalnie sprężyć. Przegraliśmy ważny u siebie mecz z GKS Katowice, choć gdybyśmy w pierwszej połowie zdobyli bramkę, a były ku temu okazje, wynik mógłby być dla nas bardziej korzystny. GKS to jednak lepsza drużyna niż Śląsk. Uważam, że jeżeli we Wrocławiu arbiter będzie sprawiedliwie sędziować, to stać nas na zdobycie trzech punktów – twierdzi trener Ruchu Jan Żurek.

Do Warszawy na mecz z Polonią wybiera się Górnik Zabrze. Na stadionie przy ul. Konwiktorskiej spotkanie to rozpocznie się o godz. 17.15.

- To już dla nas ostatni dzwonek. Chcąc zachować jakiekolwiek szanse na utrzymanie się musimy w stolicy wygrać. W takim meczu obowiązuje dewiza: walka, walka i jeszcze raz walka. Z takim nastawieniem jedziemy do Warszawy. Graliśmy niedawno z Polonią w pierwszym finałowym meczu Pucharu Polski. W Zabrzu przegraliśmy, ale były okresy kiedy nawiązywaliśmy równorzędną walkę z aktualnym mistrzem Polski. Wbrew pozorom piłkarze Górnika nie pogodzili się ze spadkiem, tak jak to niektórzy uważają. Będziemy do końca grać tak, aby uniknąć degradacji – przekonuje trener Górnika Waldemar Fornalik.

Autor artykułu: ANDRZEJ AZYAN

Miller wśród studentów

Monday, May 21st, 2001

Dzisiaj, o godz. 18, ze studentami Wyższej Szkoły Biznesu spotka się Leszek Miller, przewodniczący SLD.
Gość poprowadzi wykład pod tytułem “Jaka Polska, w jakiej Europie”, w którym przedstawi przyszłościową wizję Polski oraz szanse i zagrożenia związane z członkostwem naszego kraju w Unii Europejskiej. Oczywiście będą również pytania studentów.

Gość spotka się również z władzami uczelni, by porozmawiać o rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce oraz ogólnej sytuacji społeczno?gospodarczej kraju i regionu śląskiego.
Przypomnijmy, że dąbrowską WSB w niedawno opublikowanym rankingu “Polityki” oraz “Home & Market” uznano za najlepszą na Śląsku uczelnię niepaństwową. Dotychczasowymi jej gośćmi byli: Aleksander Kwaśniewski, Leszek Balcerowicz i Jan Olbrycht.

Autor artykułu: Ste

Duży efekt

Monday, May 21st, 2001

(KOBIÓR) Z zeszłorocznej pożyczki (ok. 200 tys. zł) na budowę kanalizacji Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska umorzył gminie 50 tys. zł pod warunkiem, że pieniądze przeznaczy na zadania proekologiczne. Takim jest m.in. budowa kanalizacji, a zatem pieniądze pójdą na kontynuację inwestycji. Na ten rok zaplanowana jest przy ul. Centralnej.

- To niewielki odcinek, ale efekt ekologiczny będzie znaczny, gdyż do oczyszczalni przy ul. Rodzinnej odprowadzane będą ścieki z ośrodka zdrowia, Domu Kultury, poczty, szkoły i gimnazjum oraz bloków mieszkalnych – mów wójt Stefan Ryt.

Budowa przewidziana jest w okresie wakacji.

Autor artykułu: (jol)