Archive for May, 2001

Opłaty za egzamin

Thursday, May 31st, 2001

Egzaminy wstępne na studia nie są darmowe. Władze uczelni pobierają od kandydatów opłaty.

Minister edukacji wydał specjalne rozporządzenie regulujące tę ważną dla maturzystów sprawę.

W roku akademickim 2001/2002 maksymalna opłata dla osób ubiegających się o przyjęcie na studia artystyczne lub wymagające szczególnych predyspozycji (np. sprawności fizycznej) nie może przekraczać 75 zł, a na pozostałe kierunki 70 zł.

Autor artykułu: (tal)

“Sportowy Turniej Miast i Gmin 2001″

Thursday, May 31st, 2001

W 35 miejscowościach województwa śląskiego odbywał się wczoraj “Sportowy Turniej Miast i Gmin 2001″. W różnego rodzaju imprezach rekreacyjnych wzięły udział – jak informowali organizatorzy – setki tysięcy osób. W konkursie wygrywają miasta i gminy, których mieszkańcy najliczniej przyłączyli się do gier i zabaw.

- Ostatnia środa maja została ogłoszona Międzynarodowym Dniem Sportu “Challange Day”. Od siedmiu lat Polska również uczestniczy w jego obchodach. W poszczególnych gminach organizowane są pikniki sportowe. Niezależnie od wieku można tam aktywnie wypocząć. Młodsi grają w piłkę, biegają czy jeżdżą na rowerach. Ludzie starsi na przykład spacerują. Wszyscy jednocześnie współzawodniczą w walce o zwycięstwo swojego miasta – tłumaczy Antoni Jazienicki, wiceprezes Śląskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej w Katowicach.

Aby wyrównać szanse wszystkich miejscowości porównany będzie procentowy udział osób uczestniczących w imprezach z ogólną liczbą mieszkańców. Warunkiem jest “co najmniej 30 minut aktywności ruchowej” każdego startującego w turnieju. Wyniki znane będą dopiero dzisiaj po południu.

- Naszym celem jest upowszechnianie kultury fizycznej wśród śląskich społeczności lokalnych. W ubiegłym roku w turnieju rywalizowały 34 miasta i gminy, które łącznie mogły pochwalić się blisko 500 tys. mieszkańców wybierającymi aktywne formy rekreacji – dodaje Antoni Jazienicki.

“Challange Day” polega też na międzynarodowym współzawodnictwie sportowym wybranych miast. Dąbrowa Górnicza rywalizowała więc z chorwackim Osiejkiem, a Myszków z Pieszczanami na Słowacji.

Autor artykułu: (kra)

Ocalić samobójców może tylko szybka reakcja przechodniów

Thursday, May 31st, 2001

W siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń leżą dwaj mężczyźni, którzy w Tarnowskich Górach i Mikołowie usiłowali dokonać samospalenia. Ich stan zdrowia jest krytyczny. Lekarze nie ukrywają, że tylko cud mógłby uratować życie poparzonych.

- Obrażenia są zbyt poważne, aby można było liczyć na wyleczenie pacjentów. Pierwszy ma poparzenia na 80 proc. powierzchni ciała, a drugi na 85 proc. Obaj są nieprzytomni – powiedział nam wczoraj dr Stanisław Sakiel, ordynator Oddziału Oparzeń siemianowickiego CLO. – W środę przyjęliśmy kolejną pacjentkę, która próbowała się spalić. Samobójstwo chciała popełnić 16-letnia dziewczyna z Kielc.

Jak już pisaliśmy na łamach ,DZ”, wtorkowego popołudnia 45-letni desperat oblał się benzyną przy ulicy Zagórskiej w Tarnowskich Górach. Świadkowie zeznali policjantom, że krzyczał wówczas: ,Zabrałeś moją firmę, zabierz teraz i życie!”. Miał zapewne na myśli wspólnika, z którym prowadził spółkę. Na siedzeniu samochodu znaleziono list do rodziny, w którym pożegnał najbliższych. Drugi mężczyzna około godz. 20 podpalił się na stacji benzynowej w Mikołowie obok supermarketu. Dwa lata temu identyczną próbę podjął w Częstochowie, lecz wówczas został uratowany.

Samobójstwo poprzez oblanie się rozpuszczalnikiem i podpalenie popełnił ostatnio m.in. 15-letni katowiczanin. Zwłoki chłopca znaleziono w lesie przy ulicy 73. Pułku. 49-letni Robert P. z Piekar Śląskich podpalił się na skwerze przed swoim domem. Dziewiętnastolatek z Jaworzna po rodzinnej sprzeczce wybiegł z mieszkania. Obok bloku wylał na siebie benzynę, a potem się podpalił. Natomiast 73-letnia mysłowiczanka usiłowała dokonać samospalenia ze względu na przewlekłą chorobę.

- Świadkowie takich makabrycznych zamachów samobójczych mogą spróbować ugasić ogień np. za pomocą gaśnic samochodowych. O życiu płonących decydują sekundy. Zanim dojadą wezwane przez telefon służby ratownicze będzie już za późno – dodaje podkomisarz Grzegorz Olejniczak ze Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Autor artykułu: DARIUSZ KRAWCZYK

Niespodziewana decyzja

Wednesday, May 30th, 2001

Władze Zatora zażądały od dyrektorów podstawówek w Laskowej i Smolicach wprowadzenia systemu nauczania w klasach łączonych w przyszłym roku szkolnym. Decyzja dotyczy klas II i III, dla których wspólną lekcję miałby prowadzić jeden nauczyciel.

Oprócz pogorszenia poziomu nauczania bezpośrednią konsekwencją takiego postanowienia są kolejne zwolnienia. W małej szkole w Laskowej byłoby to już piąte zwolnienie w ostatnich dwóch latach. Decyzja zatorskich władz jest o tyle dziwna, że sprawa szkolnictwa, organizacji nauczania w poszczególnych placówkach, w tym szkół w Smolicach i Laskowej, została uregulowana podczas lutowej sesji, kiedy ważyły się losy gminnych szkół i przedszkoli. Chodziło wówczas m.in. o przekształcenie podstawówki w Laskowej w filię placówki w Podolszu, a szkoły w Smolicach w filię SP w Zatorze. Przekształceniu szkoły w Laskowej sprzeciwił się małopolski kurator, Jerzy Lackowski. Zarząd wycofał się z przekształcenia szkoły w Laskowej. Z obrad spadł też projekt dotyczący szkoły w Smolicach. Ich miejsce zastąpiły propozycje przygotowane przez komisję samorządową, które kilka minut później, w tajnym głosowaniu, zostały przyjęte przez radę. W szkołach w Laskowej i Smolicach zlikwidowano odziały zerowe, które zgodnie z opinią kuratora można było połączyć z klasami pierwszymi.

- Myślę, że pakiet uchwał, który powstaje z połączenia projektów zarządu i komisji samorządowej jest połączeniem ekonomii i głosu społecznego. Jest o wiele bliższy woli ludzi od tego, który proponował zarząd – stwierdzał wówczas Mariusz Makuch, wiceburmistrz Zatora.

Dzisiaj, jak wynika z ostatniej decyzji dotyczącej połączenia klas II i III, głos społeczeństwa już się nie liczy dla zatorskich dycydentów. Z ich postanowieniem prócz rodziców i pedagogów nie zgadza się również dyrektor wadowickiej Delegatury Kuratorium Oświaty w Krakowie, Leszek Kucharski.

Wczoraj wiceburmistrz, Mariusz Makuch poinformował, że decyzja zarządu nie jest jeszcze ostateczna i nie wyklucza, że teraz sprawa znajdzie finał, który zadowoli szkoły.

- Może znajdą się jakieś pieniądze. Nie ukrywam, że główną przyczyną naszej wstępnej decyzji jest ich brak – stwierdził Makuch.

Autor artykułu: TADEUSZ JACHNICKI

Alternatywny Lehnert

Wednesday, May 30th, 2001

Sześć filmów trzech autorów zgłosił AKF Chemik na Trójmiasto Off Film Festiwal.

Trzy z nich były nominowane do nagrody. Jury sopockiego festiwalu, po obejrzeniu 51 nadesłanych filmów, postanowiło przyznać trzy główne nagrody i cztery wyróżnienia. (more…)

Runął most!

Wednesday, May 30th, 2001

Drewniany most nad potokiem Cicha zawalił się w poniedziałek w sołectwie Soblówka, w gminie Ujsoły. – Cud, że kierowca tir-a przeżył – powiedział nam wczoraj Tadeusz Piętka, wójt gminy. Mieszkańcy kilkunastu domów, po drugiej stronie potoku, korzystają z objazdu.

Przeprawa została zbudowana na drodze administrowanej przez nadleśnictwo Ujsoły. Konstrukcja miała kilkanaście lat i nie wytrzymała blisko 30-tonowego ciężaru. Samochód wiózł trociny. Gdy wjechał na most, runął w czterometrową przepaść – opowiadał wójt Ujsół. Przyznał, że potok jest kamienisty i kierowca miał wiele szczęścia, że nie odniósł obrażeń. – To był pierwszy kurs tego samochodu. Kierowca akurat załadował tir-a i wracał do Mielca – dodał Piętka. W nadleśnictwie nie chciano wczoraj komentować wypadku. Nie wiadomo, dlaczego na drodze nie było znaku informującego, iż po moście nie mogą jeździć samochody o tak wysokim tonażu.

- Szczęście, że jak to się stało nie przechodziły przez most nasze dzieci – mówią mieszkańcy, którym zbudowano prowizoryczną kładkę. – Co nam po kładce? Przyjdzie większa woda i zabierze ją.

- Od dłuższego czasu chodziliśmy do gminy, żeby wyremontowali przeprawę – mówią. Trzeba było nieszczęścia, aby ktoś zainteresował się mostem.Wczoraj w Urzędzie Gminy odbyła się narada z przedstawicielami nadleśnictwa. Uzgodniono, że gmina, choć droga nie należy do niej, sfinansuje budowę betonowych podpór mostu, a nadleśnictwo nawierzchnię. – Leśnicy proponowali, by odbudować drewniany most, ale my wolimy całą sprawę doprowadzić do końca. Jak mamy inwestować, to niech to będzie zrobione dobrze – podkreślił Piętka. Mieszkańcy Soblówki muszą teraz korzystać z objazdu, który wydłuża im dojazd do domów o kilka kilometrów. Problem pojawi się jednak w momencie, gdy będzie pogrzeb. – Nie ma w tym wypadku możliwości skorzystania z objazdu, bo na cmentarz prowadziła tylko jedna droga – stwierdził wójt.

Wczoraj ściągnięto dźwig, który zajął się wydobywaniem samochodu z potoku z rzeki.

Autor artykułu: ANNA CHAŁUPSKA, PAWEŁ SZCZOTKA

Plotki i fakty

Tuesday, May 29th, 2001

Wbrew głosom krążącym po Chorzowie do parlamentu nie wybiera się prezydent Marek Kopel, który dotąd nie jest członkiem żadnej partii politycznej.

Deklaruje, że dalej chce pracować w samorządzie: – Są dwa powody. Pierwszy to brak możliwości łączenia funkcji prezydenta i parlamentarzysty. Drugi to moje przeświadczenie, że mądrych kandydatów do Sejmu i Senatu nam nie zabraknie. Oba te ważne organy spokojnie obędą się bez mojego udziału. Myślę, że bardziej przydatny i skuteczny mogę być jako prezydent miasta – wyjaśnił Marek Kopel.

Otwarcie o zamiarze kandydowania mówi Romuald Romuszyński, pełnomocnik Platformy Obywatelskiej, radny do sejmiku wojewódzkiego i dyrektor Szpitala im. dra Styczyńskiego. Najpierw jednak musi przejść czerwcowe prawybory w PO. Podkreśla, że chciałby zając się problemem promocji i ochrony zdrowia oraz poprawianiem reformy.

- Chcę robić to, na czym się znam. Interesują mnie sprawy prywatyzacji lecznictwa otwartego, bo tylko w ten sposób można podnieść jakość i dostępność do świadczeń medycznych – tłumaczy dr Romuszyński.

- Jeżeli chodzi o Chorzów to będę wciąż, do skutku zabiegał o stworzenie w mieście oddziału ratunkowego i oddziału kardiologicznego – dodaje.
Maria Nowak, obecna wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej, zastanawia się nad kandydowaniem do Sejmu. – Ostatecznej decyzji nie podjęłam. Nie wykluczam, obserwuję scenę polityczną i na razie się zastanawiam – powiedziała. Jeśli już to wystartowałaby z ramienia AWS-u
Chorzowska Rada Miejska SLD rekomendowała w ub. tygodniu dwóch kandydatów do Sejmu. Ich nazwisk przedstawiciele zarządu RM SLD nie chcieli ujawnić, powołując się na partyjne procedury.

Wiadomo jednak, że o reelekcję będzie ubiegał się poseł Cezary Stryjak, związany z Niezależną Inicjatywą Europejską ,NIE”.
Bardziej otwarcie o kandydatach SLD mówią w Siemianowicach Śl. Są nimi: Jadwiga Kędzierska, Zenon Kaczmarczyk oraz Andrzej Hartlik. Czeka ich jeszcze wojewódzka weryfikacja. Podobnie jak w przypadku SLD również przed Platformą Obywatelską prawybory wojewódzkie. PO wyznaczyło z Siemianowic Śl. tylko Krzysztofa Szygę. – Na tym jeszcze nie koniec, gdyż kandydatury muszą być zatwierdzone przez założycieli Platformy Obywatelskiej – tłumaczy Szyga.
Z kolei nazwiska kandydatów AWS-u poznamy podczas dzisiejszego zebrania prezydium. Wcześniej Zarząd Ruchu Społecznego wyznaczył obecnego prezydenta Henryka Mrozek oraz Pawła Rosickiego, dyrektora Centrum Kultury. – Po takim, a nie innym trzyletnim rządzeniu w mieście, to nie są dla mnie żadne kandydatury. O tej sprawie dyskutować będziemy dokładnie – twierdzi Urszula Kaczmarska, szefowa siemianowickiej AWS.

Niestety nie udało nam się dowiedzieć niczego o kandydatach z Unii Wolności. Ten brak informacji tłumaczy słabe wyniki tej partii. Okazuje się, że powód jest nader prozaiczny – brak pieniędzy na kampanię. Tak jest przynajmniej w Świętochłowicach.
- W przyszłym tygodniu dwóch kandydatów ma dać odpowiedź. Może się jednak okazać, że żaden się nie zdecyduje. Niestety, nasze koło jest bardzo biedne, a na poparcie sponsorów mogą liczyć partie, cieszące się silniejszym poparciem niż my – informuje Bronisław Wrodarczyk, członek zarządu świętochłowickiego koła UW.

Takich kłopotów w mieście nie ma SLD. W gronie ich kandydatów są: Aleksandra Gramała, Krystyna Kieś, Michał Urban, i Julian Sobas. Kogo zaaprobują partyjne władze okaże się 10 czerwca.
Także Platforma Obywatelska wciąż jeszcze nie jest pewna, kto ją będzie reprezentował. – Nie została jeszcze zatwierdzona lista kandydatów okręgu katowickiego, więc nie mamy stuprocentowej pewności. Swój akces zgłosiła Krystyna Rawska i ja – informuje Agnieszka Matwin, rzecznik PO.

- W ciągu mojej 11-letniej pracy w samorządzie zdobyłam sporo doświadczeń w tworzeniu prawa lokalnego. Chciałabym to wykorzystać w szerszym zasięgu, ogólnopolskim. Tym bardziej, że przed reformą administracyjną jeszcze wiele zadań. W podjęciu decyzji o ubieganiu się o mandat poselski pomogło mi poparcie mieszkańców – wyjaśnia Krystyna Rawska, przewodnicząca Rady Miasta, prezydent w latach 1990-96.
Jednogłośne typowanie miało miejsce w AWS. Jedynym kandydatem został Zbigniew Grzelec, delegat na Zjazd Krajowy Solidarności, przewodniczący Ruchu Społecznego AWS w Świętochłowicach.

Autor artykułu: bf, jus, mit

Rajd rodzinny przełożony!

Tuesday, May 29th, 2001

VI Rajd Chorzowskich Rodzin został przełożony na wrzesień.
- Planowaliśmy pójść w tym roku szlakami Beskidu Żywieckiego. Teren rajdu: Węgierska Górka, Cisiec, Milówka, uznany został, decyzją wojewody śląskiego, za sferę szczególnego zagrożenia wścieklizną. W trosce o bezpieczeństwo uczestników zmuszeni jesteśmy do przesunięcia terminu – tłumaczy w imieniu organizatorów Henryk Wieczorek, przewodniczący Komisji Sportu, Turystyki i Rekreacji Rady Miejskiej.

Autor artykułu: BF

Nie zmarnować talentów

Tuesday, May 29th, 2001

Bezskutecznie szukamy tenisowych talentów na miarę Wojciecha Fibaka. Zakończony na kortach Górnika Bytom Turniej Compaq Summer Cup wykazał, że w gronie nastolatków są potencjalni następcy. Przy silnej międzynarodowej obsadzie kilkoro tenisistów udowodniło, że można wygrywać z rówieśnikami z całej Europy. Dobrze spisali się też tenisiści Górnika Bytom.

Świetnie spisały się Polki, a zwłaszcza Magdalena Kiszczyńska (KS Masters Szczecin). Za zwycięstwo w turnieju Compaq otrzymała wartościowy komputer. W finale wygrała z Łotyszką Margaretą Tiszczenko i była to spora niespodzianka. Talent szczecinianki rozwija się z roku na rok i jeszcze pewnie o niej nie raz usłyszymy. Ma dopiero 13 lat a pokonała w Bytomiu kilka starszych o rok zawodniczek.

- W kategorii wiekowej do lat dwunastu zdobyłam dziesięć tytułów mistrzyni Polski w singlu i deblu. W Bytomiu po raz pierwszy w życiu wygrałam turniej Pucharu Lata. Cieszę się też ze zwycięstwa w deblu – powiedziała “DZ” Kiszczyńska po niedzielnym finale.

Faworytka turnieju Margareta Tiszczenko, leworęczna tenisistka z Rygi, w pojedynku z Magdą niewiele miała do powiedzenia. Po dwóch krótkich setach było 6:2, 6:3 dla Kiszczyńskiej. W ćwierćfinałach turnieju znalazły się trzy Polki, w półfinałach dwie. Aleksandra Zdeb z Górnika Bytom odpadła w I rundzie po porażce 2:6, 6:7 z zabrzanką Anną Korzeniak, międzynarodową wicemistrzynią Polski do lat 14. Korzeniak wywalczyła ten tytuł tydzień temu.

Na pochwałę zasłużyli dwaj bytomscy tenisiści: Grzegorz Panfil i Michał Sekuła. Panfil w pojedynku o ćwierćfinał przegrał minimalnie z Denisem Molceanowem (piąta dziesiątka rankingu ETA). Mołdawianin dotarł później do finału. Sekuła w eliminacjach toczył zacięty bój z Czechem Miroslavem Navratilem. To jeden z największych talentów czeskiego tenisa. Sekuła przegrał po trzech wyrównanych setach.
- Poziom turnieju był bardzo wysoki. Wśród nastolatków mamy w Polsce wielu kandydatów na dobrych tenisistów. Chodzi tylko o to, by nie zmarnować talentów. Jestem zadowolony z występów zawodników Górnika. Z wysoko notowanymi rywalami toczyli wyrównaną walkę. Mamy zapewnienie, że za rok turniej Compaq również odbędzie się w Bytomiu. To dla nas wyróżnienie. W sezonie w Polsce odbywa się tylko kilka turniejów ETA – mówi Jacek Widawski, dyrektor Górnika.

Turniej ETA to kolejna ważna impreza organizowana w Bytomiu. Następną będzie ogólnopolski turniej klasyfikacyjny do 18 lat rozpoczynający się w środę. W czerwcu odbędzie się Familly Cup.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Niepokorni redaktorzy

Saturday, May 26th, 2001

Dziesięć szkolnych pism nagrodzono w VII Ogólnopolskim Konkursie na Gazetę Szkolną, zorganizowanym pod patronatem ,Dziennika Zachodniego”, ,Filipinki” i Pałacu Młodzieży w Katowicach. Na konkurs napłynęło 368 szkolnych wydawnictw z całego kraju. Pierwsze miejsce, wśród szkół średnich, zajęło ,Krzywe Zwierciadło” Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych z Żywca, następne ,Świerszczyk” XIX LO z Gdańska i ,Trzy Kolory” II LO z Zabrza. Najlepszymi pismami gimnazjalnymi okazały się: ,Duet Szkolny” ze Szczecina, ,Gimzetka” z Lublina oraz ,My i gimnazjum” z Torunia. Wśród szkół podstawowych najbardziej podobał się ,Mileniusz” z Nowogródka Pomorskiego, ,Redaktorek” z SP nr 20 w Kędzierzynie Koźlu i ,Co słychać” z SP nr 51 w Katowicach. Specjalną nagrodę otrzymało pismo ,Biduś” Domu Dziecka nr 5 we Wrocławiu. Jury podkreśliło, że nagrodzone gazety wyróżniały się darem obserwacji, niepokornością i samodzielnym myśleniem.

Autor artykułu: (gkm)